Już w pierwszej połowie Kozulj poprosił o interwencję masażystów, a pod koniec meczu sam poprosił o zmianę. W Gliwicach bramki nie strzelił i zakończył swoją serię występów przynajmniej z jednym golem w ekstraklasie (licząc obecny i poprzedni sezon). Najważniejsze jednak, że nic poważnego się nie stało.
- Przeszedł badania, ale to typowe stłuczenie - podkreśla Daniel Strzelecki, kierownik Pogoni Szczecin.
Teraz w LVBET pakiet powitalny o wartości 1500 zł i freebet za 20 zł! SPRAWDŹ!

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.