Kara w wysokości 5 tysięcy złotych nie jest konsekwencją odpalonej pirotechniki, ale zachowania fanów po meczu, którzy pojawili się na płycie boiska, a część z nich ruszyła w kierunku arbitra Marka Opalińskiego. Sędzia był wyzywany, znieważany i w asyście ochrony i kierownika Andrzeja Obsta zbiegać musiał do szatni.
Klub nie otrzymał jeszcze pisemnego uzasadnienia kary.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.