preloader
Przejdź do głównej treści
kielec
kielec

#Kartkazkalendarza: Debiut Jatczaka i pożegnalny gol Kielca

12 sierpnia to w historii Pogoni Szczecin data, która zapisała się dwukrotnie – raz jako początek, raz jako koniec. Jedna karta z klubowej kroniki otwiera karierę młodego zawodnika, druga zamyka barwny rozdział napisany przez najlepszego strzelca w dziejach klubu.

1967: debiut Jerzego Jatczaka

Dokładnie 59 lat temu, 12 sierpnia 1967 roku, w pierwszej drużynie Pogoni pierwszy raz na ligowym boisku pojawił się Jerzy Jatczak. Okazja była wyjątkowa, bo Portowcy mierzyli się wówczas ze Śląskiem Wrocław i mogli świętować – szczecinianie wygrali to spotkanie 2:0. Był to czas, gdy zespół ze Szczecina budował fundamenty jednego z najlepszych okresów w swojej historii. Dwa lata wcześniej, w 1965 roku, Pogoń wywalczyła awans do I ligi i pozostała w niej przez kolejne trzynaście sezonów. Jatczak dołączył więc do kadry w momencie, gdy drużyna dopiero rozpędzała się przed nadejściem jednych z najbardziej udanych lat w historii klubu.

1970: ostatnia bramka Mariana Kielca

Trzy lata później, także 12 sierpnia, ale w 1970 roku, na boisku pojawił się zawodnik, którego nazwisko na zawsze zapisało się złotymi literami w kronice klubu. Marian Kielec – najlepszy strzelec w historii ligowych rozgrywek Pogoni, z bilansem 113 goli – zdobył w tym dniu bramkę w wygranym 2:1 meczu z Zagłębiem Wałbrzych. Była to jego ostatnia bramka w barwach Portowców. Napastnik, który całą swoją seniorską karierę spędził w Szczecinie i w październiku 1962 roku otrzymał jedyne powołanie do reprezentacji Polski, w ten sposób definitywnie zamknął jeden z najpiękniejszych rozdziałów w historii klubu.

Co ciekawe, sezon 1970/71, w którym padł ten gol, okazał się dla Pogoni jednym z najlepszych w historii klubu – Portowcy zajęli 4. miejsce w lidze, o medal przegrywając jedynie różnicą bramek po porażce 1:3 ze Szombierkami Bytom w ostatniej kolejce sezonu.

Marian Kielec zmarł 13 marca 2026 roku w wieku 84 lat, pozostając w pamięci kibiców jako symbol pierwszej wielkiej epoki Pogoni Szczecin. Dzisiejsza rocznica jego ostatniego trafienia to więc nie tylko wspomnienie liczb, ale i okazja, by po raz kolejny oddać hołd jednej z największych legend klubu.

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 498

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.