Trudno mi znaleźć słowa, które w pełni oddałyby to, co czuję, żegnając się z klubem, który stał się moim drugim domem. Przez te wszystkie lata miałem zaszczyt pełnić różne role, od zawodnika, przez pracę w Akademii, rolę asystenta, aż po pierwszego trenera. Każda z tych dróg była dla mnie lekcją, a każdy dzień spędzony przy Pogoni był wyjątkowy.
Dziękuję Wam za każdą radość, którą razem przeżyliśmy na stadionie, i za każdą emocję, która unosiła nas w trudnych chwilach. Dziękuję, że byliście z nami, gdy mierzyliśmy się z wyzwaniami, gdy przeżywaliśmy ciężkie momenty, kiedy klub potrzebował Waszej wiary najbardziej. I że razem mogliśmy wznieść się w te wyjątkowe chwile, jak zdobycie medali czy finały Pucharu Polski, które dzięki Wam były nie tylko meczami, ale prawdziwymi świętami.
Od Was czerpałem siłę i inspirację, Wasza pasja, oddanie i sposób, w jaki żyjecie każdym momentem meczu, zostaną ze mną na zawsze. Dziękuję, że mogliśmy razem świętować gole, wstrzymywać oddech w ostatnich minutach, radować się i cierpieć wspólnie.
Chcę też serdecznie podziękować wszystkim Portowcom, pracownikom klubu i każdemu, kogo spotkałem na swojej drodze w Pogoni. Dziękuję za każdą rozmowę w szatni, w biurach, każdy trening, każdą chwilę wsparcia i współpracy. Bez Waszej pracy i zaangażowania to wszystko nie miałoby sensu.
Choć odchodzę z tej roli, Pogoń zawsze będzie w moim sercu. Będę trzymał kciuki za naszą drużynę tak, jak wiem, że Wy nadal będziecie. Proszę Was, wspierajcie naszą Pogoń tak gorąco, jak potraficie, bo Wasz doping jest nieoceniony.
Z całego serca dziękuję,
Robert Kolendowicz

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.