- Wszystko na spokojnie, ale wiadomo, były dodatkowe emocje, zwłaszcza, że jestem w tym klubie od trzeciego roku życia. Bardzo się cieszę, do tego udało mi się zadebiutować na naszym stadionie i bardzo się z tego cieszę - mówił po meczu Natan Ława. - Wiedziałem, że trener może na mnie liczyć. Myślę, że pokazałem się z niezłej strony i fajnie, że udało nam się strzelić bramkę. Raz było z mojej strony, gdzieś tam głową dotknąłem... Najważniejsze są jednak trzy punkty.
Trener Thomas Thomasberg do tej pory raczej niechętnie spoglądał w kierunku młodych piłkarzy wychowanych w klubie. Może po debiucie Ławy to się zmieni i szansę otrzymają kolejni.
- Zawsze musimy być gotowi. Mamy wielu utalentowanych chłopaków i liczę, że też doczekają się swoich debiutów. Ja dzisiaj miałem okazję, a oni mam nadzieję też dostaną swoją - mówi dalej wychowanek Pogoni.
Natan Ława to syn innego wychowanka Pogoni Szczecin i jej byłego kapitana Bartosza Ławy. Co ojciec powiedział synowi po meczu?
- Po meczu były gratulacje za debiut, nie mieliśmy okazji do wymiany zdań. Teraz wracam do domu i myślę, że pogadamy dłużej - dodaje "młody" Ława.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (13)
absolutniezachodniopomorski
Czarny1971
mario.nowy
realista!
canal-ream-slush
Lobo
Leszek37
Transfer
bpawel60
Cezar
GraMy Do Końca
marek9636
aspera6