- Cieszę się, że dostałem szansę gry od pierwszej minuty. Minęło 300 dni od mojego pełnego meczu. Pokazaliśmy dzisiaj, że walczyć potrafimy. Ostatnie mecze nam nie wyszły i musieliśmy w inny sposób wrócić do gry. Daliśmy z siebie wszystko i szkoda, że nic nie wpadło z przodu - mówił zaraz po zakończeniu meczu przed kamerą Canal+.
Malec musiał wskoczyć do gry z marszu, bo pierwszy raz w kadrze meczowej znalazł się we wtorek w meczu z Jagiellonią. Czy swoim występem zasłużył na kolejne?
- To są decyzje trenera. Myślę, że pokazałem, że mogę dać tej drużynie coś więcej. Ja będę pracował, mamy rywalizację na środku obrony i trener ma komfort wyboru. Ja mam nadzieję na kolejne występy - dodał Malec.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.