* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (2)
szpila
(7802/9600)14.03.2026 22:09
Może w końcu pojawią się jakieś konkrety co do Grosickiego czemu nie grał z Rakowem i czemu jego występ stoi pod znakiem zapytania z Koroną nie było informacji o kontuzji .
rusnak
(17921/18000)14.03.2026 22:45
Bardzo ciężko się to wszystko ogląda.
Pamiętam rok 1990, chyba sierpień, Pogoń szoruje po dnie pierwszej, a wtedy drugiej ligi. Mecz u siebie ze Stalą Rzeszów.
2-0 w plecy, wchodzi nowy nabytek z Gwardii Koszalin, napastnik Robert Dymkowski. Strzela dwie bramki w tym jedną z przewrotki prawie z lini pola karnego. W tym meczu remis, utrzymanie w tamtym sezonie a w następnym awans dzięki bramkom Dymka z trenerem Jezierskim.
Na początku dojeżdżali w czwórkę z Koszalina do Szczecina dużym Fiatem, grali praktycznie za darmo. Dymek prawie cała kariera w Szczecinie... Wierny Pogoni do bólu. Nie ma już takich zawodników i już nie będzie.
Są za to hordy najemników, którzy pamiętają w jakim klubie grają tylko i wyłącznie dlatego, że wypada, ze względu na comiesięczne wynagrodzenia.
* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (2)
szpila
Może w końcu pojawią się jakieś konkrety co do Grosickiego czemu nie grał z Rakowem i czemu jego występ stoi pod znakiem zapytania z Koroną nie było informacji o kontuzji .
rusnak
Bardzo ciężko się to wszystko ogląda. Pamiętam rok 1990, chyba sierpień, Pogoń szoruje po dnie pierwszej, a wtedy drugiej ligi. Mecz u siebie ze Stalą Rzeszów. 2-0 w plecy, wchodzi nowy nabytek z Gwardii Koszalin, napastnik Robert Dymkowski. Strzela dwie bramki w tym jedną z przewrotki prawie z lini pola karnego. W tym meczu remis, utrzymanie w tamtym sezonie a w następnym awans dzięki bramkom Dymka z trenerem Jezierskim. Na początku dojeżdżali w czwórkę z Koszalina do Szczecina dużym Fiatem, grali praktycznie za darmo. Dymek prawie cała kariera w Szczecinie... Wierny Pogoni do bólu. Nie ma już takich zawodników i już nie będzie. Są za to hordy najemników, którzy pamiętają w jakim klubie grają tylko i wyłącznie dlatego, że wypada, ze względu na comiesięczne wynagrodzenia.