Chodzi o Sebastiana Kowalczyka, który przyjemność trenowania z I zespołem miał jeszcze za kadencji Czesława Michniewicza. Było to wówczas ukoronowanie jego dobrych występów w zespole juniorskim. Do debiutu w Ekstraklasie miał jednak daleko, ponieważ ani razu nie zagościł jeszcze w meczowej kadrze. Przez praktycznie cały obecny sezon jest podstawowym zawodnikiem II drużyny.
W trakcie sparingu z Jeziorakiem Szczecin wieli kibiców Pogoni miało pierwszą okazję ujrzeć tego utalentowanego juniora w akcji. Od samego trenera dostał bardzo dużo czasu na pokazanie się i bez wątpienia można stwierdzić, że swoją szansę wykorzystał. Nie bał się wchodzić w pojedynki, mimo że rywale wielokrotnie byli od niego o przynajmniej głowę wyżsi. Nie skupiał się tylko na podaniach do najbliższego, ale próbował również trudniejszych zagrań - Młody chłopak chciał się dobrze pokazać. Wygląda nieźle na treningach i dzisiaj też to udowodnił – oceniał kolegę z drużyny Kamil Drygas.
Widać było również, że starsi zawodnicy, czy to Fojut czy Drygas często służyli radą Kowalczykowi, jak i innym młodym zawodnikom, którzy obecnie są włączeni do I zespołu - Błędy każdy popełnia, więc staramy się wtedy pomagać. On mi może zwrócić uwagę tak samo jak ja jemu. Każdy w drużynie jest równy, więc nie ma znaczenia, czy ktoś jest starszy czy młodszy – mówił po spotkaniu z Jeziorakiem Drygas.
Sam trener nikogo z młodych graczy indywidualnie nie chciał wyróżniać. Kowalczyk ostatecznie znalazł się w kadrze na zgrupowanie na Cyprze, więc swoje okazję w kolejnych sparingach na pewno dostanie. Przez Kazimierza Moskala w sobotnim spotkaniu kontrolnym został wystawiony na prawej stronie, ale widać było, że często schodził do środka i tam szukał swojego miejsca. Patrząc jednak na obecną, szczupłą kadrę Pogoni wydaje się, że debiut młodego Portowca w Ekstraklasie jeszcze w tym sezonie jest bardzo prawdopodobny.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.