Zaczęło się jak nigdy, ale kończy jak zawsze. W tym sezonie Pogoń pierwszy raz rozpoczęła rywalizację w grupie mistrzowskiej od zwycięstwa, jednak później było podobnie jak w poprzednich czterech występach w rundzie finałowej. Na trzy kolejki przed końcem Portowcy już o nic nie walczą, ostatnie spotkania nie będą ważniejsze od sparingów. Powód – gra obronna. A w zasadzie jej brak.
– Wszystkie bramki straciliśmy w łatwy sposób, szczególnie trzecią i czwartą. Dlatego też tylko siebie możemy winić o to, że wracamy z Białegostoku bez punktów – powiedział trener Kosta Runjaic po porażce w poniedziałek z Jagiellonią (2:4), po której granatowo-bordowi mają jedynie teoretycznie szanse na awans do eliminacji Ligi Europy.
I tak naprawdę można by tę wypowiedź powtarzać po większości starć Pogoni w 2019 roku. Zespół ze Szczecina spisuje się w defensywie katastrofalnie, razem ze spadkowiczem z ligi Zagłębiem Sosnowiec pozwolił sobie wbić najwięcej goli – 29. W czterech meczach po podziale na grupy stracili 12 bramek.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.