Kosta Runjaić po raz pierwszy od zakończenia pracy w Polsce przyjechał do Szczecina jako trener rywala. Z Udinese Calcio zagrał w meczu charytatywnym na rzecz Roberta Dymkowskiego. Kibice przywitali go ciepło, a on na konferencji mówił głównie o wdzięczności, wspomnieniach i drodze, jaką przeszedł klub.
Runjaić zaczął od przypomnienia, po co rozegrano ten mecz.
- Sam wynik w dzisiejszym meczu nie był najważniejszy, ponieważ było to wyjątkowe wydarzenie charytatywne, rozgrywane w słusznej sprawie - powiedział szkoleniowiec Udinese. - Z perspektywy sportowej, szczególnie w pierwszej połowie, zobaczyliśmy bardzo dobre, solidne widowisko na wysokim poziomie. Obie drużyny grały do przodu i cieszyły się grą bez presji. Wynik również jest w porządku - ocenił.
Już w pierwszej wypowiedzi Runjaić mówił o tym, co znaczy dla niego Szczecin.
- Bardzo cieszę się, że mogłem tu przyjechać i wrócić do Szczecina. Pogoń nigdy nie była dla mnie zwykłym klubem, to ważna część mojej drogi zawodowej i prywatnej. Jestem niezmiernie wdzięczny ludziom, którzy mi tu zaufali, oraz kibicom za ciepłe powitanie na stadionie. Szczecin jest dla mnie bardzo ważnym miastem i mam nadzieję, że niedługo będę mógł tu wrócić prywatnie na parę dni odpoczynku - mówił.
Dziennikarze pytali, co Runjaić czuł, kiedy kibice dziękowali mu z trybun za pięć lat pracy w klubie.
- Dlatego właśnie powiedziałem, że jestem bardzo wdzięczny. Powitanie przez kibiców i ich śpiewy to był dla mnie szczególny moment. Przez lata stworzyliśmy tu piękną historię. Wszyscy pamiętamy, jak to się zaczynało i jak wielką transformację przeszedł ten klub - odpowiedział.
Trener przypomniał też swoją dawną zapowiedź.
- W jednym z wywiadów dla niemieckiej gazety powiedziałem kiedyś, że Pogoń stanie się wzorem dla innych klubów w Ekstraklasie. Wydaje mi się, że obecnie Pogoń rzeczywiście takim wzorem jest. Jest mi niezmiernie miło, że kibice doceniają moją rolę w tej transformacji i w doprowadzeniu klubu do miejsca, w którym jest dziś - dodał.
Runjaić prowadził Pogoń przez pięć sezonów. Przejął zespół jesienią 2017 roku, gdy był na dnie tabeli. Kiedy latem 2022 roku odchodził do Legii Warszawa, Pogoń była już w czołówce ligi i dwa sezony z rzędu kończyła na trzecim miejscu. Od 2024 roku pracuje w Serie A jako trener Udinese.
Padło też pytanie, czy Runjaić chciałby kiedyś znów prowadzić Pogoń. Nie dał się wciągnąć w spekulacje.
- Generalnie nie lubię za dużo mówić o przyszłości. Macie tutaj teraz bardzo dobrą drużynę i świetnego trenera - odpowiedział. - Chciałbym wrócić do Szczecina prywatnie na parę dni, bo od czasu, gdy stąd odszedłem, nie miałem okazji tu zawitać. Będzie to dla mnie powrót sentymentalny. W piłce nie liczą się tylko medale czy miejsca w tabeli, ale przede wszystkim ludzie, relacje i doświadczenia, które tu zdobyłem. Gdy tylko będę miał nieco więcej czasu, na pewno przyjadę spotkać się ze znajomymi i odpocząć od futbolu - zapowiedział.
Runjaić od razu przyjął zaproszenie na mecz. Dziennikarze zapytali, czy to znak, że czuje w Szczecinie niedokończoną historię. Zaprzeczył.
- Nie, nie uważam, żeby czegokolwiek mi tu zabrakło. Przez pięć sezonów przeszliśmy drogę od samego dołu na szczyt i przeżyliśmy razem bardzo wiele. Biorąc pod uwagę ówczesne okoliczności i wyzwania, osiągnęliśmy duży sukces. Moją pracę w Pogoni wykonałem, skończyłem i cieszę się, że mogłem być częścią tej historii - podkreślił.
Trener powiedział też, że goście z Włoch byli pod wrażeniem warunków w Szczecinie.
- Pogoń jako klub ciągle rośnie, ma świetny potencjał i fantastyczną infrastrukturę. Moi koledzy z Udinese byli naprawdę zaskoczeni warunkami, jakie tu zastali. Mówiłem im wcześniej, że w Szczecinie jest wszystko, czego potrzeba do pracy na wysokim poziomie, i dzisiaj zobaczyli to na własne oczy - opowiadał.
Na koniec Runjaić życzył Pogoni powodzenia w lidze.
- Szczecin zawsze będzie miał szczególne miejsce w mojej karierze i czuję ogromną dumę. Życzę Pogoni wszystkiego najlepszego w tym sezonie. Mają świetny zespół, najlepszą defensywę w lidze i bardzo trudno strzelić im gola - zakończył.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (2)
strachytu
darecki73