Jordi Sanchez zaliczył udany debiut w barwach Pogoni Szczecin. Hiszpański napastnik nie tylko wystąpił w wyjściowym składzie w starciu z Wieczystą Kraków, ale też trafił do siatki, przyczyniając się do zwycięstwa "Portowców". Po meczu podzielił się swoimi wrażeniami. Rozmawiał Dominik Markiewicz.
- Fantastycznie jest. Jestem dumny, że w pierwszym meczu zacząłem w pierwszym składzie. Fajnie pracujemy i idziemy dalej. Teraz musimy kontynuować - powiedział Sanchez.
Napastnik opisał również okoliczności zdobycia gola, przyznając, że pierwsza okazja w meczu nie została wykorzystana z powodu dobrej interwencji obrońcy rywali.
- W pierwszej akcji miałem już okazję na gola, ale stoper włożył nogę i nie było łatwo oddać czysty strzał. Pracowaliśmy jednak do końca meczu, strzeliłem gola i to jest nagroda za tę pracę - dodał.
Zapytany o swoją charakterystyczną celebrację po trafieniu, Sanchez pozostał tajemniczy.
- Moja cieszynka po golu? Myślę, że gość do którego była skierowana, wie, że to do niego - powiedział z uśmiechem.
Zawodnik Pogoni podkreślił też, jak wiele znaczyła dla niego obecność najbliższych na trybunach po wyjątkowo intensywnym tygodniu.
- To wymarzony debiut. Moja żona i córka były na trybunach. Miały sporo przyjemności po tym długim i ciężkim tygodniu. Jechaliśmy na trasie Kraków - Szczecin, następnie Szczecin - Kraków i ponownie Kraków - Szczecin. Także była podróż do Poznania, aby odebrać żonę i córkę. Trudne rzeczy jednak motywują i mogłem po 90. minutach cieszyć się z gola i wygranej drużyny. To pokazuje, że fizycznie jestem dobrze przygotowany - podsumował Sanchez.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (7)
Kirk
TaDzik
marcinnn
bpawel60
Gigi
TritumX
marek9636