Robert, dziękujemy Ci za czas spędzony w Pogoni Szczecin i za to, że od pierwszego dnia pokazałeś, jak wielkie serce masz dla naszego klubu. Pamiętamy, gdy w trudnym momencie, przy bojkocie trybun, spotkałeś się z nami i poprosiłeś o wsparcie dla drużyny – to dzięki Tobie wrócił doping, bo wiedzieliśmy, że piłkarze potrzebują tego jak powietrza.
W okresie, gdy klub przechodził największe problemy organizacyjne i finansowe, potrafiłeś swoją charyzmą i charakterem zjednoczyć szatnię. Zespół, który chwilę wcześniej balansował na krawędzi upadku, dzięki Tobie walczył do końca i osiągał wyniki ponad realne możliwości klubu. Czwarte miejsce w lidze i awans do finału Pucharu Polski nie były może spełnieniem marzeń kibiców, ale w tamtej sytuacji pokazały, że Pogoń może rywalizować i być dumą Szczecina mimo wszystkich przeciwności.
Dla nas, kibiców, zawsze liczyło się to, że szanowałeś trybuny i wiedziałeś, jak ważna jest jedność całego portowego środowiska. Zawsze byłeś blisko ludzi i nigdy nie traktowałeś dopingu jako czegoś oczywistego – umiałeś docenić, że jesteśmy razem dla Pogoni.
Robert, jesteś Portowcem. Dziękujemy Ci za wszystko, co zrobiłeś, za Twoje ogromne serce i zaangażowanie. Wierzymy, że jeszcze kiedyś nasze drogi połączą się ponownie – a do tego czasu życzymy Ci wszystkiego najlepszego w dalszej karierze. Jesteśmy sercem z Tobą, tak jak Ty zawsze byłeś z sercem z Pogonią.


* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.