O debiutach Aggera i Cuicia:
- Pokazali się dobrze. Jestem szczęśliwy, że mamy do dyspozycji więcej ofensywnych zawodników niż wcześniej. To daje nam opcje w ofensywie. Mieliśmy już wcześniej bardzo dobrą wyjściową jedenastkę, ale oni poszerzają nasze opcje. Cieszę się, że są częścią zespołu.
O tym, czy rozmawiał z Acostą o jego czerwonej kartce:
- Oczywiście rozmawiamy z zawodnikami po meczach. On musi grać trochę agresywnie, biorąc pod uwagę pozycję, na jakiej gra. Nie sądzę, by w jego faulu były jakieś złe intencje. Po prostu był spóźniony i czerwona kartka była zasłużona. Musi jednak pracować nad tym, by w przyszłości do takich sytuacji nie dochodziło. Ogólnie bardzo nam ostatnio pomógł. Dzięki niemu mamy lepszy balans w defensywie i ofensywie. Pomógł nam też zachować czyste konto. Gdy jesteś ciężko pracującym piłkarzem, czasem dostajesz żółte kartki i to dla mnie nie problem. Musi być w tym jednak odpowiedni balans, bo nie możemy sobie pozwalać na to, by kończyć mecz jednego zawodnika mniej, bo to będzie nam przeszkadzało. Musimy minimalizować takie sytuacje.
O tym, czy rozważa posadzenie Grosickiego na ławce rezerwowych:
- Kto mówi, że Kamil irytuje swoimi zachowaniami? Docierają do mnie te opinie, ale nie wiem, skąd pochodzą. Kamil jest naszym kapitanem i zagra w niedzielę z Rakowem. W ostatnich spotkaniach nasza efektywność w ofensywie jest niższa niż byśmy chcieli, ale dobre jest to, że nasza defensywa zachowuje się lepiej. Kamil jest częścią także naszej defensywy. Dwa mecze temu dał asystę do Paula Mukairu. Wiem, że może być lepszy niż to, co prezentuje ostatnio. Nie rozważam jednak posadzenia go na ławce. W niedzielę na pewno zagra.
O Rakowie:
- Myślę, że to ciągle bardzo dobry zespół. Łączą grę w lidze z grą w Europie i pucharze. Nastąpiły w ich zespole po zmianie trenera drobne zmiany. Przeciwko nim musisz bardzo mocno pracować, aby osiągać swoje cele. Zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Czeka nas zatem zacięty mecz. Ostatnio przegrali 3:4 w Poznaniu, ale równie dobrze mogli wygrać ten mecz, bo mieli swoje sytuacje. Widziałem ich wczorajszy mecz w Pucharze Polski. Grali na trudnym boisku, ale pokazali, że są dobrą drużyną. Musieli być może nieco mocniej zapracować na to zwycięstwo, niż mogło im się wydawać, ale ostatecznie poradzili sobie i pokazali, że są silni.
O złej passie meczów w Częstochowie:
- Chcemy wygrać w Częstochowie. Mamy dobrą okazję do tego. Zagramy z dobrym zespołem, ale mamy pewność siebie, dobry balans, strukturę. Będziemy musieli kreować też większą liczbę okazji, kontrolować bardziej mecz, natomiast wierzę, że ostatnie trzy mecze dały nam dobrą bazę i podstawę do tego, żeby wygrać i wrócić do Szczecina z trzema punktami.
O sytuacji zdrowotnej Karola Angielskiego:
- Trenował dzisiaj z drużyną. Czwartek był dla piłkarzy wolny, a dziś trenowaliśmy z powrotem. Karol trenował z nami. Zobaczymy, jaka będzie jego reakcja po treningu, ale oczekuję, że będzie trenował z nami również jutro i pojedzie z drużyną do Częstochowy.
O tym, kto zastąpi Acostę:
- Brzyski nie zagra na tej pozycji w niedzielę. Mamy kilka opcji, próbowaliśmy ich w treningu. Mamy trzy, cztery opcje. Nie powiem, kto go ostatecznie zastąpi, natomiast ciągle szukamy odpowiedniego piłkarza, który zagra w niedzielę obok Fredrika. Co do Igora: jego ściągnęliśmy tu raczej z myślą o przyszłości. Podoba nam się jak wygląda, ale jeszcze za wcześnie, by myśleć, by był zawodnikiem pierwszej jedenastki.
O tym, czy łatwiej mu się pracuje i czy jest w drużynie większy spokój po trzech wygranych z rzędu:
- Myślę, że to naturalne, że gdy wygrywasz mecze, to nastroje są lepsze. Musimy jednak ten spokój wykorzystać w dobry sposób. Tak, aby zbudować jeszcze większą pewność siebie. Nie uważam, że jesteśmy teraz najlepsi na świecie. Ciągle możemy i musimy być lepsi. We wcześniejszych meczach, które przegrywaliśmy, gra nie wyglądała tak źle, były one na styku. W ostatnich trzech meczach również było na styku, ale byliśmy skuteczniejsi od rywala. Oczywiście łatwiej się idzie do pracy, gdy wszyscy są zadowoleni i uśmiechnięci, ale musimy znaleźć ten spokój, aby dążyć do zwycięstw w kolejnych meczach.
O tym, czy drużyna pracuje z trenerem mentalnym:
- Od kilku miesięcy nie mamy w sztabie osoby pracującej na tym stanowisku. Oczywiście zawsze powinniśmy to rozważać. To też część mojej pracy, aby pracować z zawodnikami w ten sposób. Być może przydałoby się, by pracować z zawodnikami pod tym kątem również w sposób nieco mniej piłkarski. Nie czujemy jednak, by to teraz było potrzebne. Jeśli taka osoba by się pojawiła, to musiałby to być profesjonalista, ale teraz nie zajmuję sobie tym głowy.
O silnych stronach Rakowa:
- To fizyczna drużyna, silna w pojedynkach. My będziemy musieli być mocni w pojedynkach i zbieraniu drugich piłek. Kluczem będzie to, kto będzie potrafił korzystać z przewagi ustawienia. Oni będą grali z wahadłowymi, a my z czwórką w obronie. Kluczem będzie zatem to, kto to wykorzysta na swoją korzyść. Nie będę mówił o szczegółach, ale pracowaliśmy podczas treningów nad tym, jak będziemy mogli ich „ukłuć”. Myślę, że każdy widzi, że mają ofensywnych zawodników, którzy potrafią zranić rywala. Są kompleksowi. Trudno przeciwko nim się kreuje sytuacje. Lech miał ponadto w Poznaniu duże problemy w defensywie przeciwko nim. Jak mówiłem: mają mocny zespół, co pokazują także ich występy w Europie.
O sytuacji w tabeli:
- Zastanawiam się tylko nad tym, jak wygrać kolejny mecz. Nieczęsto pokazuję drużynie tabelę, ale zrobiłem to przed ostatnim meczem z Widzewem, by uświadomić, że jest to dla nas mecz o sześć punktów. Naszym celem jest wygrywanie kolejnych meczów. Oczywiście jesteśmy teraz w lepszej sytuacji w lidze niż jeszcze trzy tygodnie temu. Nie ma natomiast sensu na ten moment mówić, czy walczymy o utrzymanie czy grę w Europie. To się zmienia z tygodnia na tydzień. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz i na tym się skupiamy. To normalne, że dyskutuje się o takich rzeczach, ale ta liga jest niesamowicie ciasna. To ciekawe, że po 20 meczach wciąż możemy być zamieszani zarówno w walkę o utrzymanie, jak i europejskie puchary.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (25)
antyprzegryw
Jedziemy po 3 pkt.! Nie ma Papszuna, nie ma Rakowa!
CzłowiekZżelaza
Walczyć Pogoń. Na zero z tyłu, to priorytet. Może coś z kontry ukłujemy
fiwite1310@arugy.com
<b>I am happy = jestem ZADOWOLONY a nie szczęśliwy! </b> Polskie słowo szczęśliwy ma zupełnie inne nacechowanie emocjonalne, niż angielskie "happy". To tłumaczenie dosłowne mnie po prostu wk...ia, bo pokazuje, jak się redaktorom nie chce włożyć trochę wysiłku w NASZ JĘZYK. W kazdej pracy w anglo-języcznym srodowisku happy jest uzywane w kompletnie błahych sprawa, np. wyslesz komus maila z propozycja spotkania o 2pm, a on odpisuje - I am happy with that time, thanks.
Pogodniak
Cytat "Kamil jest częścią także naszej defensywy. " Trenerze Ty tak poważnie czy jaja sobie robisz? Grosicki w obronie czy w odbiorze piłki to kompletne zero więc nie ściemniaj proszę.
lero
Kamil jest nie do zastąpienia? Nawet jak gra padakę? Trenerze czy on wykupił u Pana abonament i dlatego musi grać?
kruger73
Apetyty rosną i słusznie. Po ew. zwycięstwie zrównalibyśmy się z Rakowem punktami. To dopiero 24 kolejka i przy tak ciasnej tabeli wszystko może się wydarzyć. Mamy tylko 6 pkt przewagi nad strefą spadkowa i tylko 7 nam brakuje do lidera. Dawno takiego wcisku w tabeli nie było. Podoba mi sie to podejście: wygrać kolejny mecz. I to wszystko a na koniec zobaczymy co dało się osiągnąć.
Cezar
Oni są w dalszym ciągu świetnie zorganizowani przez pracę byłego trenera, omal nie rozjechali leszka na wyjeździe będącego w zwyżkowej formie. Rumun na bramce znów będzie stał i obserwował.
GraMy Do Końca
No trenerze w paru kwestiach to bym polemizował . Ale to pan jest trenerem i pan decyduje . Zwycięskiego składu i jednocześnie pana decyzji nie będę kwestionował . Nieważne jak ale trzeba wygrywać dalej. Pan ma chłopaków na co dzień . Ufam panu , że wie pan co robi. Jesteśmy na wznoszącej fali i wspinamy się na niej jak najdłużej . Cieszy trenowanie Karola . No i te opcje które ma pan w głowie na mecz z Częstoschowanymi . Jest szansa coś jeszcze ugrać fajnego w tym sezonie . Zróbmy to . Krok po kroku . Wiadomo .
TritumX
Grosicki nigdy nie był napastnikiem i nie jest nim teraz. To od samego początku był idiotyczny pomysł, który wynikał głównie z tego, że nie kupiono odpowiedniego następcy dla Koulourisa. Realne opcje, jakie wtedy mieliśmy, to Kostorz i Paryzek – czyli praktycznie żadne. Taki wariant nigdy nie miał prawa działać na dłuższą metę zwłaszcza przy ukształtowanym, prawie 38-letnim zawodniku, który jedną nogą stoi na piłkarskiej emeryturze. Grosickiemu zwyczajnie brakuje instynktu strzeleckiego i wykończenia akcji. To jest zawodnik stworzony do napędzania akcji i kontrataków skrzydłem, gdzie może wykorzystywać swoje największe atuty: szybkość, drybling, wejścia za linię obrony. Powinien wrócić na swoją nominalną pozycję, a całą uwagę na treningach skupić na szlifowaniu precyzji dośrodkowań i ostatnich podań bo akurat to od dłuższego czasu mu wyraźnie ucieka.
Romano69
@fiwite1310@arugy.com Absolutnie masz rację Mieszkałem i pracowałem, w dwóch miejscach, gdzie zupełnie inaczej mówią po angielsku, czyli w Cardiff - Walia i Melbourne - AU, wszędzie tam zwrot - I am happy oznacza zadowolony. Jeśli chcieli okazać szczęśliwość, to zazwyczaj mówili - I'm over the moon - idiom, bądź po prosu i najczęściej - I'm overjoyed . No to się pomądrzyłem, he he...
darecki73
Typowy skandynawski człowiek. Merytoryczny, pragmatyczny, opanowany. Dobrze, że to nie typ charakteru Feriio. Ale mam nadzieję, że w razie czego potrafi walnąć pięścią w stół i postawić gwiazdeczki do pionu.
marek9636
https://i.imgur.com/vQUPtDD.png A nasz dyro od scoutingu zasuwa, robi tour po meczach w Polsce. Z tego co pamiętam był już w Gdyni, Gdańsku i Poznaniu.
marek9636
https://www.youtube.com/shorts/04q8IK_CpQ0 ten to dobry jest, Szczecinianin poszedł do podcastu o Widzewie i praktycznie nie był nic w stanie powiedzieć o Pogoni Szczecin, co sie dziś dzieje w klubie, tylko niepewność co to u nas będzie.
Cezar
@Tritum, nie może pójść do pomocy, bo musi mieć minuty, żeby przedłużyli mu umowę i sprzedawały się koszulki. Poza tym jest piątym kołem u wozu. Jakiej szybkości, jakiego dryblingu, chłop nie jest w stanie dorzucić do szesnastki, nie ma cyfr. Nie jest liderem, bo liderowanie dawno przejęli inni i dzięki nim klub nie jest jeszcze w strefie spadkowej.
Misiek1948
Brakuje nam trenera mentalnego a do kierownika Akademii przymierzany jest Marek Śledź. To może na trenera mentalnego powinniśmy zatrudnić jednego z najbardziej znanych trenerów mentalnych w Polsce o bardzo mocnym nazwisku -Kamila Wódkę. Podniesie nasz mental o co najmniej 40%.
marek9636
Sorry, nie wiem jak wam, ale mi drużyna z 38 letnim skrzydłowym kojarzy się z jakąś egzotyczną ekipą w ESA, typu Górnik Łęczna lub jakaś Olimpia Elbląg, a nie walka o tytuły. Wiadomo, że Alex jakby go nie przedłużył, to przegryźliby mu tętnice. Tu by w lato przydało się odpalić Muse i dać jeszcze jednego skrzydłowego, a Grosik to niech sobie wchodzi na ostatnie 20 minut.
AdrianMKS
No czyli tak jak myślałem. Kamilek to święta krowa i ma grać, koniec tematu! ????????????????????????????
sęp
Postawcie się na miejscu trenera, ostatnią rzeczą jaką potrzebuje to jest kwas w szatni! Thomas nie może wyjść i powiedzieć że Grosickiego nie potrzebuje że teraz Kamil będzie grzał ławkę. Jeśli coś się zmieni to od przyszłego sezonu teraz każdy liczy że Kamil odpali i da jakieś asysty.
Czacha
@TritumX Przecież wrócił (w dodatku z marnym efektem) więc o czym tak naprawdę się tyle rozpisujesz? ;)
Andre
Czyli będziemy zmuszeni nw siłę patrzeć na Grosickiego kopiącego się w czoło. Przepłacony kontrakt więc musi grać. Żenada w sumie.
marek9636
Ciekawostka, oglądałem dziś konferencje Thomasberga przed meczem i mówi, że uczy się polskiego i już dużo pytań po polsku rozumie Kosta Runjaić pozdrawia.
BEN_001_interia.eu
Raków miał dzień po nas ciężki mecz z Amicą, a w czwartek na dokładkę 120 minut w PP na klepisku odbierającym siły w nogach, więc jak znowu będzie u nas jazda na 120% to wynik będzie na PLUS!
kranzmann1982
Ciekawa ta nauka polskiego - na pewno będzie to trudniejsze niż dla Gasparika czy Elsnera.
Rick
10 reklam tekście i kolejne nad i pod, do tego przy wchodzeniu na stronę, jesteście jak jebany pudelek
Bossman70
Wszystko wskazuje , że Pogoń musi wygrać to spotkanie. Raków słaby w tym sezonie u siebie , 120 minut w nogach w tygodniu w PP i za klika dni spotkanie w LK z Fiorentiną a więc przycisnąć tych z Rakowa i nie dać zaskoczyć się w obronie i 3 pkt dla nas gotowe a przy okazji wyścigniemy ich w tabeli.