preloader
Przejdź do głównej treści
_DSC8400
_DSC8400

Wojciechowski: To dopiero mój początek, dużo od siebie wymagam

Po niedzielnym remisie z Wisłą Kraków 2:2 kilka słów powiedział nam Maciej Wojciechowski, autor asysty przy pierwszym golu dla Pogoni i jeden z plusów spotkania w środku pola. Pomocnik ocenił przebieg meczu, opowiedział o swoim najlepszym dotychczasowym występie w Ekstraklasie oraz odniósł się do pytania, czy przerwa w rozgrywkach wybiła zespół z rytmu. Rozmawiał Dominik Markiewicz.

Podział punktów na Twardowskiego po ofensywnym, widowiskowym meczu. Pogoń zremisowała z Wisłą Kraków 2:2. Czujecie niedosyt, czy może jednak radość z tego punktu?

- Zdecydowanie czujemy niedosyt, ponieważ uważam, że w drugiej połowie zasłużyliśmy na więcej. Mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykończyć. Oczywiście trzeba szanować ten punkt, bo Wisła zagrała dziś naprawdę dobry mecz, ale my chcemy więcej i chcemy wygrywać - szczególnie że graliśmy przed własną publicznością. Teraz czeka nas bardzo ważny mecz wyjazdowy, w którym musimy zdobyć trzy punkty.

Dwa razy obejmowaliście prowadzenie, ale też dwa razy dość szybko je traciliście.

- Zgadza się. Przy pierwszej straconej bramce wiedzieliśmy, że ich skrzydłowy będzie schodził do środka, ale niestety nie udało nam się go zatrzymać. Przy drugiej bramce zbyt łatwo straciliśmy kontrolę nad zawodnikiem w defensywie.

Szkoda też początku drugiej połowy. Mieliście wtedy taki kwadrans, w którym stwarzaliście sytuacje i można było uciec Wiśle.

- Tak, zgadzam się. Mieliśmy swoje sytuacje, o których wspomniałem, i musimy je po prostu wykorzystywać.

Rozegrałeś dzisiaj dzisiaj 83 minuty - najwięcej ze swoich dotychczasowych występów w Ekstraklasie - i zaliczyłeś asystę przy pierwszym golu. Było Cię bardzo dużo na boisku. Śmiem twierdzić, że to był chyba najlepszy dotychczasowy występ w barwach Pogoni w Ekstraklasie.

- Tak, zgadzam się. Myślę, że to był jeden z moich lepszych występów. Poprzednie mecze nie były tak jakościowe, dlatego bardzo się cieszę z tej asysty. Wymagam jednak od siebie więcej, bo chcę wygrywać.

Był tam i pressing, i odbiór w środkowej strefie, i te przeszywające dwie linie podania. Przy pierwszej bramce dla Pogoni to Ty przecież stworzyłeś tę akcję od początku do końca.

- Tak, zgadzam się. Po moim odbiorze i otrzymaniu podania wiedziałem - i też to trenowaliśmy - że Musa ma być ustawiony wyżej, ponieważ Krzyżanowski zapędza się do przodu. No i to wykorzystaliśmy.

Podczas meczu Pogoni z Wisłą panowała świetna atmosfera. Ten doping niósł jednych i drugich.

- Tak jak wspominałem, u nas w domu atmosfera zawsze jest na najwyższym poziomie, co bardzo mocno czujemy z boiska. Oby tak było dalej.

Może za kilka dni docenicie ten punkt.

- Może tak. Na ten moment czujemy jednak niedosyt. Rozmawialiśmy już w szatni o tym, co funkcjonowało dobrze, a co musimy poprawić po tym meczu, więc od jutra zaczynamy to wdrażać.

Tę szansę otrzymał pan na dobre dopiero od trenera Oscara Garcii, który na Ciebie postawił, a Ty bardzo dobrze to wykorzystujesz. Z każdym meczem Twoja gra zyskuje na wartości, jest coraz lepsza, a minut na boisku przybywa. Mam nadzieję, że się nie zatrzymasz.

- Zdecydowanie się nie zatrzymam. Tak jak wspomniałem, wymagam od siebie bardzo dużo, więc to jest dopiero mój początek.

Mam może trochę złudne wrażenie, ale czy ta przerwa - fakt, że tydzień temu nie graliście - nie wybiła was trochę z rytmu? Byliście przecież po dwóch świetnych zwycięstwach, a potem pauzowaliście. W drugiej połowie chyba było to trochę widać - o ile jej początek był jeszcze w porządku, o tyle później gra nieco "siadła".

- Być może tak właśnie było. Nie chcę jednak oceniać tego na gorąco, bo musimy najpierw przeanalizować ten mecz. Brak gry w zeszłym tygodniu nie może być dla nas usprawiedliwieniem. Wymaga się od nas pełnego zaangażowania i wygrywania meczów bez względu na to, czy gramy co trzy dni, czy co dwa tygodnie.

STSxPogonSportNet

Daniel Trzepacz

Autor: Daniel Trzepacz Źródło: Własne Wyświetlenia: 3435

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (11)

rad05

rad05

(7022/9600) 24.08.2026 00:47
Zgadzam się.
Cezar

Cezar

(11228/12000) 24.08.2026 01:26
Dobrze, że Wojciechowski się tak dobrze znalazł w środku pola i daje liczby. Jeszcze zamienić byłego kapitana na Czaplińskiego wymiennie z Mukairu.
ESPEN

ESPEN

(6315/6400) 24.08.2026 01:42
Jestrm kibicem od dziecka tak mnie nauczył ojciec, wstyd mi za tą grę za kibiców za wszystko! Gdzie jest ta walka któŕą ojciec mi wpajał całe życie. Czuje się jak śmieć w tym klubie zero zasad zero walki byle dragi byle najdroższe bilety.
Pablo

Pablo

(44788/48000) 24.08.2026 02:07
I po co tylu zagranicznych piłkarzy? Polacy gorzej by nie zagrali a kibice choć mieli by się z kim utożsamiać. 
Konto Usunięte

Konto Usunięte

(5860/6400) 24.08.2026 03:16
Spokojnie, w Pogoni prawie zawsze tak jest, ze junior, który wchodzi do drużyny ma bardzo ciekawe początki, wszyscy oczekują, że teraz będzie już tylko lepiej, a potem jakoś 9 na 10 z nich gasnie, "wyrównuje poziomem" do reszty ...

Ostatnio tak było przecież z licealistą, synem Bartka, którego tak mocno Thomas Thomason Thomassowski "wcale bez przymusu" musiał promować w 11-ce.

A wczesniej chodzby Smoliński, Turski, Paryzek (!!! - gol po 7 min w debiucie), a taki Maciej Żurawski jakim był talentem w rezerwach, Adamczuk już widział 20 mln euro (nie, nie ten z Wisły z 2002 roku), albo taki Listkowski.

Kowalczyk Sebastian zresztą też, zachwyty, kółeczka kręcił .... a potem zero liczb ... dzis chyba Długi pisał, ze nawet w 1 lidze gra ogony :( Jego mi akurat mega szkoda, najfaniejszy z nich wszystkich, tylko 10 cm mu Bozia nie dała więcej aby mógł stać na nogach w tej naszej fizycznej lidze.

Olaf Korczakowski też jakiś był, albo taki Mateusz Łęgowski, gdzie on jest dziś? A był już chyba w jakiejs Parmie? 

Wczesniejszy sezon to chodzby Przyborek, którego opchnięcie za 4 mln euro to był wyjątkowo cwany biznes, zbajerowano agentów, ze mega talent bo gra w wieku 12 lat w ekstraklasie, do tego mając 40 kg i 165 cm, wiec kiedys z niego wyrosnie drugi Kevin De Bruyne jak nabierze masy, no i ktos w Italii się na to nabrał xD


długi

długi

(718589) 24.08.2026 06:34
Tak było z wuefistami zamiast trenerów, typu Moskal, czy Kolendowicz. Zobacz co się działo u Kosty, ilu w świat wypuścił, co sezon w zasadzie kogoś. Piotrowski, Walu, Benek, włączmy zgruzowanego wszędzie gdzie się da Buksę, Kozioł. Ludzie, Pampuś przecież nawet Listka opchnął, czy Kowala wyciągnął za uszy, po parę paczek wzięliśmy, ale nie oczekujmy jednak cudów. I gdzie oni są, do czego się nadają? Tyle znaczy trener. Jazda po Thomasie, ale wpadł na sezon i Przyborek w Lazio za 4,5 mln, plus bonusy, z bonusami się nie rozpędzajmy patrząc na karierę we Włoszech, ale przez Kolendę był gruzowany. Tyle znaczy trener z jakimkolwiek pojęciem. Oscar to pojęcie ma, cały czas "maca", układa. Czurli wychodzi w pierwszym meczu, asysta, w drugim na ławce. U Kolendy, Thomasa, Jensa, graliśmy jednym składem, patrzysz na ławkę i nie ma czym gonić w razie draki. A wczoraj patrzysz, Szalai, Mendy, Ali, Acosta, Czurlinov, Grosicki, Chuić. To już jednak masz z czego wybierać, podejrzewam, że z Kolendowiczem Juwara byłby zgruzowany, Mukairu też, Acosta wiadomo, Chuić podobnie, Grałby Szalai. On nie chciał zawodników, dałeś mu, a on i tak swoich wafli typu Lisu na szpicy na Jagę, no bądźmy jednak poważni. I teraz właśnie istnieje szansa, że mamy powrót do Pampusia, który dawał młodym tyle ile potrzeba, mimo skowytu całej kibicowskiej braci, dawaj Kozłowi czasu. A on w nosie, dłubał nim dłubał, aż wydłubał ponad dychę. To samo z Natanem, widocznie jeszcze nie czas, a tu ciśnienie tych wszystkich mapetów skupionych wokół Futbol Areny, dawać Natka, won z Juwarą, blokuje tylko młodych Polaków na których najwięcej zarabiamy. Mi się wydaje, że Oski to poukłada i zaczniemy sobie promować młodych, a jednocześnie zadbamy o jakikolwiek wynik. Pampi potrzebował półtora sezonu, prawie dwa, żeby jakoś to wyglądało, tu zaczyna jakkolwiek wyglądać trochę szybciej. To cieszy. 
długi

długi

(718589) 24.08.2026 06:18
Wojciechowski 6 meczów w ESA, 222 minuty, asysta.
Ława 11 meczów, 618 minut, zero niczego

To są właśnie te detale u ofensywnego pomocnika. 
Cezar

Cezar

(11228/12000) 24.08.2026 07:43
Prócz asysty waleczność Wojciechowskiego, inteligencja, odbiór, podanie, przegląd pola. Stoi na nogach, nie daje się przepchnąć, a Lawa . . chyba nie bierze kanapek do roboty, bo kucharza w klubie chyba nadal nie ma.
Kingbruslikaratemiszcz

Kingbruslikaratemiszcz

(157535) 24.08.2026 08:27
Rozwijaj się chłopie, trzymam kciuki. Bez sodówki, z ambicją, pokorą i dużo zdrowia też życzę.

Troche to smutne, że żeby dowiedzieć się o kontuzji pleców Szalaia trzeba czytać weszlo, na drugi dzień po meczu. No chyba, że tutaj było i przegapiłem gdzieś. 
kibic_MKS

kibic_MKS

(82849/96000) 24.08.2026 08:49
Chyba dla wszystkich jest jasne,że wśród młodzieżowców jest Wojciechowski i długo nic.Wczoraj na rozgrzewce bramkarzy był jakiś bramkarz,którego nie znałem i on na tej rozgrzewce wyglądał najlepiej z całej trójki,a drugim bramkarzem jest Pesković ...Ława  ...zbierzność nazwisk przypadkowa... kto chce to wie dlaczego tak jest.Nie mam nic do chłopaków,ale trzeba udowodnić na boisku  swoją przydatność ...Ława miał swoje szanse i teraz będzie siedział na ławie w pełni zasłużenie.
Oby tylko głowa nie odkleiła się Wojciechowskiemu, a jest potencjał piłkarski podobny do Kozłowskiego.
Wczoraj jak by reszta była zaangażowana jak Wojciechowski to byśmy wygrali.
Powodzenia chłopaku i obyś się jeszcze rozwijał i dał nam dużo radości.
ratajczak366

ratajczak366

(8558/9600) 24.08.2026 09:39
Niezły mecz. Ciężko trenuj , rozwijaj się a twoja kariera wystrzeli Cie w świat.