preloader
Przejdź do głównej treści
20250307PF_MP012
20250307PF_MP012

Zapowiedź: We Wrocławiu o awans

W czwartek, 3 września, o godzinie 20:30 Pogoń Szczecin rozpocznie swoją przygodę z tegorocznym Pucharem Polski. Rywalem Portowców na Tarczyński Arenie we Wrocławiu będzie Śląsk, a stawką - awans do 1/16 finału i kolejny rozdział w bogatej, choć wciąż pozbawionej trofeum, historii pucharowych występów Pogoni. To już 71. udział klubu ze Szczecina w tych rozgrywkach, licząc od debiutu w sezonie 1950/1951.

Spotkanie poprowadzi Wojciech Myć z Lublina, sędzia, który w minionym sezonie sześciokrotnie prowadził mecze z udziałem Pogoni - Portowcy pod jego okiem wygrali raz (1:0 z Górnikiem w Zabrzu), raz zremisowali (2:2 z Lechem w Poznaniu) i aż czterokrotnie przegrywali (z Legią w Warszawie i w Szczecinie, z Lechią w Gdańsku oraz z Jagiellonią w Białymstoku). W tym sezonie arbiter z Lublina nie miał jeszcze okazji poprowadzić żadnego meczu Pogoni. Transmisję ze spotkania zaplanowano w TVP Sport (studio od godziny 19:40).

Do Wrocławia wybiera się spora grupa kibiców Portowców - sektor gości na Tarczyński Arenie po raz kolejny zapełni się granatowo-bordowymi barwami.

POGOŃ PO ZMIANIE TRENERA SZUKA STABILIZACJI

Ekipa prowadzona od czerwca przez Óscara Garcíę, który latem zastąpił na ławce trenerskiej Thomasa Thomasberga, zajmuje obecnie 7. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 8 punktów po 5 meczach (2 zwycięstwa, 2 remisy, 1 porażka, bilans bramkowy 7:4). W ostatniej kolejce Portowcy zremisowali bezbramkowo na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, mimo że przez większość spotkania byli spychani do defensywy - gospodarze oddali aż 16 strzałów (6 celnych) przy zaledwie 8 (1 celny) ze strony Pogoni, a posiadanie piłki ułożyło się 63:37 na korzyść Zagłębia. Tydzień wcześniej, w meczu przy Twardowskiego, Pogoń podzieliła się punktami z Wisłą Kraków, remisując 2:2.

Latem skład Portowców przeszedł pewne zmiany kadrowe - klub rozstał się z Karolem Angielskim, a Mads Agger został wypożyczony do innego zespołu. Warto też odnotować symboliczny moment sprzed kilku dni: w ostatnim meczu ligowym to Patryk Dziczek po raz pierwszy w barwach Pogoni wyprowadził zespół na boisko z opaską kapitańską.

ŚLĄSK Z NOWYM NABYTKIEM PRZED WŁASNĄ PUBLICZNOŚCIĄ

Śląsk Wrocław, prowadzony przez chorwackiego szkoleniowca Ante Simundzę, do czwartkowego meczu przystąpi z gorszym bilansem ligowym niż Pogoń - po 6 kolejkach wrocławianie zajmują 14. miejsce w tabeli z 6 punktami (1 zwycięstwo, 3 remisy, 2 porażki, bramki 8:9). W ostatniej kolejce Śląsk zremisował 1:1 na wyjeździe z Legią Warszawą, do wyrównania doprowadzając w samej końcówce golem Adamskiego.

Największym tematem ostatnich dni w klubie jest jednak sprawa pozaligowa. W połowie sierpnia poważnej kontuzji - zerwania więzadła krzyżowego przedniego - doznał pomocnik Michał Mokrzycki, co wykluczyło go z gry na wiele miesięcy i zmusiło działaczy Śląska do szybkiej reakcji na rynku transferowym. Jej efektem jest głośny powrót do polskiej ekstraklasy: w niedzielę zawodnikiem wrocławian został 31-letni Karol Linetty, wychowanek Lecha Poznań, który w międzyczasie rozegrał 124 mecze w barwach Sampdorii Genua i występował także w Torino FC, łącznie zaliczając 255 spotkań w Serie A. Linetty ma na koncie również 47 występów i 5 goli w reprezentacji Polski, w tym trafienie na Euro 2020. We wtorek pomocnik został oficjalnie zaprezentowany, a przeciwko Pogoni może pojawić się przynajmniej na ławce rezerwowych.

- Znajdę się w kadrze na mecz, ale czy zagram, to zależy od trenera. Ostatnie tygodnie ćwiczyłem z Lechem Poznań i chciałbym za to podziękować, bo trening piłkarski to jednak coś znacznie lepszego niż trening indywidualny. Nie będę jednak ukrywał, że jeszcze trochę mi brakuje do optymalnej formy - przyznał Linetty podczas prezentacji.

Piłkarz nie krył też, że wybór padł na Śląsk mimo zainteresowania innych klubów ekstraklasowych. - Były czy nie były propozycje z innych klubów z Ekstraklasy, to nie ma teraz znaczenia. Jestem w Śląsku i na tym się skupiam - podkreślił. Dyrektor sportowy wrocławian, Rafał Grodzicki, przyznał z kolei, że rozmowy z zawodnikiem zostały wznowione właśnie po kontuzji Mokrzyckiego, a prezes klubu Remigiusz Jezierski liczy, że doświadczenie Linettego pomoże drużynie na wielu płaszczyznach - sportowej, marketingowej i wizerunkowej.

HISTORIA NIE ROZPIESZCZA PORTOWCÓW

To dopiero trzecie w historii starcie obu klubów w rozgrywkach pucharowych, a dotychczasowy bilans jednoznacznie przemawia na korzyść wrocławian. Do jedynej wcześniejszej rywalizacji doszło w ćwierćfinale edycji 1986/1987 - Śląsk wygrał wówczas oba spotkania (3:1 u siebie, 2:1 na wyjeździe) i wyeliminował Pogoń w drodze po tytuł, triumfując ostatecznie w całym tegorocznym Pucharze Polski. To akurat wpisuje się w szerszy, bolesny dla kibiców Portowców motyw - w historii klubu aż kilkanaście razy zdarzyło się, że Pogoń odpadała z rozgrywek z rąk zespołu, który tę samą edycję pucharu kończył na szczycie, a sezony 1985/1986, 1986/1987 i 1987/1988 to wyjątkowo bolesna, trzyletnia seria takich eliminacji z rzędu.

Sam bilans występów Pogoni w Pucharze Polski wciąż czeka na przełamanie - klub pięciokrotnie docierał do finału (1980/1981, 1981/1982, 2009/2010, 2023/2024, 2024/2025) i za każdym razem wracał do Szczecina bez trofeum. Każdy kolejny mecz, także ten czwartkowy we Wrocławiu, to dla Portowców kolejna szansa, by w końcu odmienić ten los - choć na razie priorytetem jest znacznie skromniejszy cel: awans do 1/16 finału, który zgodnie z ustalonym terminarzem rozegrany zostanie na przełomie października i listopada.

1 runda STS Pucharu Polski
Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin
czwartek, 3 września, godzina 20:30
Tarczyński Arena we Wrocławiu

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 233

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.