Trudno się oprzeć wrażeniu, że trener Wdowczyk lubi się pośmiać ze swoich podopiecznych. Robi to w wyszukany sposób. Kojarzycie grę „Szymon mówi…”? Pokrótce: Jedna osoba rozpoczyna każde zdanie od słów: „Szymon mówi…” po czym wydaje komendę do reszty uczestników. I tak dzisiaj mogliśmy obejrzeć dwudziestoosobową grupę klonów Dariusza Wdowczyka. Oczywiście wszystkiemu towarzyszyły salwy śmiechu i dowcipów. Jeśli jesteśmy już przy trenerze. Marcin Robak „ustrzelił” w plecy masażystę przy… no średnio udanej próbie rzutu wolnego. Kiedy ten próbował namierzyć sprawcę, Wdowczyk rzucił: „Twój przyjaciel Robaczek!”
Skory do dowcipów jest Łukasz Zwoliński, który podczas wywiadu przeprowadzanego przez naszego redaktora z Adamem Frączczakiem próbował założyć mu siatkę… Kiedy rozmawiałem z Łukaszem, przechodzący obok Radek rzucił: „Nie rozmawiajcie z nim, bo się zatnie”, po czym poinstruował Mateusza Lewandowskiego, żeby przy cofaniu używał bocznych lusterek. Zdecydowanie nawet największy ponurak kilka razy uśmiechnąłby się widząc fantastyczne nastroje i słysząc teksty napływające z murawy boiska głównego.
Przed treningiem na płycie boiska numer jeden zdjęcia ślubne robiła sobie młoda para(pozdrawiamy i życzymy szczęścia!) po czym poprosili nieśmiało trenera Wdowczyka czy mogliby zrobić sobie zdjęcia z drużyną. Co to były za zdjęcia! Patryk Małecki rzucił szybko do szczęśliwej mężatki: „Chodź tu mała!”… po czym przeszła z rąk do rąk wszystkich zawodników robiąc pamiątkowe i na pewno wyjątkowe zdjęcia ślubne.
Jeśli atmosfera buduje zespół to naprawdę, możemy byś spokojni o wyniki.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.