preloader
Przejdź do głównej treści
20260316-3Y8A0544
20260316-3Y8A0544

Bartosz Ława: Ponad solidnie z tyłu, ale tęsknimy za grą kombinacyjną

Sześć punktów po trzech kolejkach, wyraźna poprawa gry obronnej i wymuszona przerwa spowodowana przełożeniem meczu z Jagiellonią Białystok – to punkt wyjścia do rozmowy, jaką w audycji Pogoń FM przeprowadziłem z Bartkiem Ławą, wychowankiem klubu, wieloletnim piłkarzem i byłym kapitanem Pogoni Szczecin. Ława nie krył zadowolenia z formy zespołu, choć zwrócił też uwagę na to, czego drużynie Oscara Garcii wciąż brakuje.

Dobry start, mimo bolesnej porażki z Legią

Bilans sześciu punktów po trzech meczach Ława ocenia jako "dobry start", podkreślając, że latem klub sensownie poukładał kadrę, sprowadzając kilka obiecujących transferów. Inauguracyjny mecz z Legią Warszawa, przegrany w ostatniej minucie, był w jego ocenie starciem, którego trudnego przebiegu należało się spodziewać.

– Legia pod wodzą Marka Papszuna ogarnęła się trochę w porównaniu z zeszłym sezonem. Myślę, że będzie liczyła się w walce o puchary, może nawet o mistrzostwo – ocenił były kapitan Portowców, dodając, że szkoda, iż mecz został stracony właśnie w doliczonym czasie gry.

Po tej porażce przyszły jednak dwa zwycięstwa – na wyjeździe z Cracovią i u siebie z Motorem Lublin. Ława zastrzega, że oba te zespoły przechodzą obecnie trudniejszy okres (Cracovia w "dużej rozsypce", Motor w przebudowie), ale podkreśla, że mimo to punkty trzeba było wywalczyć, a Pogoń zrobiła to bez większych problemów.

Defensywa zupełnie inna niż rok temu

Największą zmianą względem poprzedniego sezonu jest według Ławy jakość gry w obronie. Przypomina, że jeszcze rok temu niemal każda akcja rywala "śmierdziała bramką" i wprowadzała nerwowość w defensywne szyki Portowców. Tym razem, jak podkreśla, wszyscy zawodnicy formacji defensywnej – od bramkarza, przez czwórkę obrońców, po pomocników defensywnych – prezentują się "ponad solidnie", a drużyna unika błędów indywidualnych, które kosztowały ją najwięcej w poprzednich rozgrywkach.

– Widać, że zawodnicy poczuli pewność siebie – ocenił Ława, zaznaczając jednocześnie, że gra ofensywna wciąż "trochę szwankuje". Jak jednak dodał, drużyny buduje się od tyłu, a solidny fundament defensywny to właśnie to, co pozwoliło Pogoni pewnie wygrać w Krakowie.

Duża rola nowego trenera

Za poprawę gry defensywnej i ogólny wzrost pewności siebie zespołu Ława w dużej mierze chwali nowego szkoleniowca. Jego zdaniem trener zbudował zaufanie w relacji z zawodnikami, którzy – mimo solidnych umiejętności indywidualnych – w poprzedniej rundzie nie potrafili grać na miarę swojego potencjału.

– Widać, że trener zaufał zawodnikom, a oni zaufali jemu. Są pozytywnie naładowani – nie dość, że bronią, to jeszcze dokładają liczby z przodu, co samo w sobie jest już dużym osiągnięciem – podkreślił.

Przełożony mecz z Jagiellonią? Ława sceptyczny wobec przekładanek

Były kapitan Pogoni nie krył rozczarowania decyzją o przełożeniu meczu z Jagiellonią Białystok, która w tym tygodniu gra w europejskich pucharach. Jak przyznał, nie jest zwolennikiem tego typu przełożeń, nawet jeśli rywal ma na głowie grę w Europie.

– Myślę, że granie co trzy dni nie jest dużym problemem, zwłaszcza na początku sezonu. Rozpędzona Pogoń mogłaby pojechać do Białegostoku i sprawić tam niespodziankę – ocenił.

Zamiast meczu ligowego, zespół rozegrał w czwartek zamkniętą grę kontrolną, a na weekend zawodnicy otrzymali trzy dni wolnego. Dwóch lub trzech piłkarzy z pierwszej drużyny zejdzie w tym czasie do rezerw Pogoni, które w najbliższą sobotę o godzinie 18:00 zainaugurują sezon w rozgrywkach czwartoligowych.

Więcej optymizmu niż przed sezonem

Zapytany, czy po trzech kolejkach patrzy na sezon z większym optymizmem niż przed jego rozpoczęciem, Ława odpowiedział bez wahania twierdząco. Przypomniał przy tym, że dziewiąte miejsce Pogoni w poprzednim sezonie było – jego zdaniem – wynikiem lepszym, niż wskazywałaby na to gra zespołu na boisku, co samo w sobie było sygnałem, że coś trzeba było zmienić.

– Skład został zbudowany nieźle, mamy naprawdę klasowych zawodników. Zaczęliśmy od tego, że gramy lepiej w obronie. Mam nadzieję, że w końcu zaczniemy grać lepiej w ataku – kombinacyjnie, stwarzać sytuacje, strzelać bramki – bo na razie bazujemy bardziej na stałych fragmentach gry – zaznaczył, dodając z nutą sentymentu, że wciąż brakuje mu stylu gry Pogoni z czasów Kosty Runjaicia, Jensa Gustafssona czy trenera Roberta Kolendowicza.

Mimo to, jak podsumował, wszystko zmierza w dobrym kierunku – a kibicom pozostaje trzymać kciuki za dalszy rozwój sytuacji, gdy Pogoń wróci do gry ligowej po wymuszonej przerwie.

STSxPogonSportNet

Daniel Trzepacz

Autor: Daniel Trzepacz Źródło: Własne Wyświetlenia: 4504

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (8)

Chris69

Chris69

(201/300) 16.08.2026 09:41
Interesująca analiza. Dajmy im czas i zobaczymy. Ja jestem pełen optymizmu.  
Forza Pogoń!
Czad

Czad

(16773/18000) 16.08.2026 09:56
Mi zaś nie brakuje starego stylu gry Pogoni z którym ugraliśmy równe zero do gabloty. Jeśli tym stylem, od którego nota bene wcale oczy nie kisną, mamy coś do niej wstawić to niech grają tak i wszyscy będą, oprócz Bartka Ławy, zadowoleni.
Aczkolwiek boję się, że styl będzie ok ale zbraknie do niego jakości w naszym zespole.
saintsinner

saintsinner

(28373/36000) 16.08.2026 12:40
Najbardziej optymistyczna wiadomość po tych trzech meczach jest to że ten zespół ma nadal rezerwy żeby poprawić grę i to w każdej formacji z włączeniem Cojo. 😋 Większość może być nawet poprawiona bez transferów choć na pewno w środku pola przydałaby się opcja kreatywnego pomocnika box to box, żeby mieć więcej opcji. 
franek.dolas74

franek.dolas74

(4899/6400) 16.08.2026 14:25
Trochę to śmieszne jak nt. pracy Oskara wypowiada się Ława. Oskar grał w Barcelonie obok m.in. George Hagiego a Ława gdzie grał? Więc przy pełnej sypatii dla Bartka jego opinia szczególnie po trzech meczach jest ciup niepoważna. 
Doker

Doker

(8312/9600) 16.08.2026 14:37
Chyba chodziło o słowo "ciut". Czasem lepiej zamknąć buzie w ciup. 😉
TaDzik

TaDzik Patron

(732/800) 16.08.2026 14:44
W sumie trudno się nie zgodzić z Bartkiem w kilkau kwestiach (defensywa , trener, optymizm) jednak z graniem co 3 dni, mam odmienne zdanie.. 
W Polsce to raczej nie działa, i nie mam na myśli przygotowania fizycznego, ale przygotowanie psychiczne. Głowy naszych piłkarzy w naszych polskich klubach mają jakiś niedowład. Czy to zachwyt zagranicą, czy to już sama podróż za granicę, może lęk przed lataniem, nie wiem, (powodów może być mnóstwo) ale dobry to materiał na książkę..
Nawet nie muszę daleko szukać i od razu nasuwa się Lech. ;)
A wracając do meczu z Jagą, jaka różnica kiedy, jechać tam, grać jak najlepiej się potrafi i przywozić 3 pkt do Szczecina i to wcale nie musi być niespodzianka..
Cezar

Cezar

(11228/12000) 16.08.2026 16:57
Bartosz jest teraz wszędzie. Może dorobią kawałek do sektorówki z jego podobizną.
kęsik

kęsik

(32908/36000) 17.08.2026 12:44
Klub sensownie poukładał kadrę? Dziwne, jeszcze miesiąc temu był płacz, że kadry nie ma, nie ma kto grać i ogólnie codzienny płacz o transfery.