preloader
Przejdź do głównej treści
_DSC8859_wynik
_DSC8859_wynik

Biegański: Ten gol ma dla mnie ogromne znaczenie

Piłkarze Pogoni Szczecin zremisowali z Wisłą Płock 1:1. Jedynego gola dla Pogoni w tym poniedziałkowym meczu strzelił Jan Biegański - i była to jego pierwsza bramka w Ekstraklasie. Zawodnik opowiedział o swoim trafieniu, przebiegu meczu oraz nadchodzącym starciu z Wieczystą Kraków. Notował Dominik Markiewicz.

Piłkarze Pogoni Szczecin zremisowali z Wisłą Płock 1:1. Jedynego gola dla Pogoni w tym poniedziałkowym meczu strzelił Jan Biegański. I to był przepiękny gol.

– No tak, zgadza się. Szkoda, że nie był to gol zwycięski, ale i tak bardzo się cieszę. Zdobyłem swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie, i to w barwach Pogoni, więc ten gol ma dla mnie ogromne znaczenie. Spadł mi kamień z serca, aczkolwiek pozostaje niedosyt, że nie dał nam wygranej. Może jednak tak po prostu miało być.

Przymierzyłeś idealnie – piłka poszła w same „widły", w samo okienko.

– Tak, uderzenia z dystansu to ogólnie mój atut, ale szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że z prawej nogi potrafię przymierzyć aż tak idealnie. Bardzo się cieszę, że spróbowałem. Myślę, że należą mi się brawa za tę decyzję, bo gdybym chciał przekładać piłkę na lewą nogę, byłoby już za późno.

Początek meczu w waszym wykonaniu był dość słaby, bo Wisła przez pierwszy kwadrans stwarzała sobie groźne okazje. Później jednak przycisnęliście rywali i już w pierwszej połowie mogliście pokusić się o bramkę. Tobie również niewiele zabrakło, ale Rafał Leszczyński popisał się świetną obroną.

– Zgadza się, ten mecz miał kilka różnych faz. Początek zdecydowanie należał do Wisły, ale później praktycznie cała pierwsza połowa była już pod nasze dyktando. W drugą połowę weszliśmy znakomicie, czego efektem była zdobyta bramka. Niestety potem cofnęliśmy się i straciliśmy gola – znowu po stałym fragmencie gry. Musimy nad tym poważnie popracować, ponieważ w meczach ze Śląskiem, z Legią, a teraz u siebie z Płockiem tracimy bramki w ten sam sposób. Nie możemy tak łatwo rozdawać prezentów, bo jeśli nadal będziemy w ten sposób tracić gole, to o punkty będzie niezwykle ciężko. W końcówce bardzo chcieliśmy jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, ale się nie udało. Wielka szkoda, bo przed własną publicznością chcemy zawsze wygrywać, a te punkty są dla nas niezwykle ważne.

Z jednej strony to piąty mecz z rzędu bez porażki, ale z drugiej – już trzeci kolejny remis i trzecie spotkanie bez wygranej. Na samych remisach daleko się w tabeli nie zajdzie.

– Oczywiście. Tak jak wspomniałem, w każdym meczu – a zwłaszcza na własnym stadionie – gramy wyłącznie o zwycięstwo. Chcemy dominować na boisku. Myślę, że w dzisiejszym spotkaniu mieliśmy naprawdę obiecujące momenty, kiedy utrzymywaliśmy się przy piłce. Dobrze układała się też nasza współpraca w środku pola – z Wahlqvistem, „Dzikiem" czy z Maćkiem grało mi się dzisiaj bardzo dobrze. Ja sam po raz pierwszy zagrałem nieco wyżej, więc wciąż się docieraliśmy, ale uważam, że wyglądało to obiecująco. Szkoda jednak końcowego rezultatu, bo naszym celem jest zawsze pełna pula i to ona liczy się na koniec.

W niedzielę trzeba będzie zrobić wszystko, aby zdobyć trzy punkty w starciu z tym naszpikowanym gwiazdami zespołem Wieczystej.

– Dokładnie tak. Przede wszystkim musimy powstrzymać Koulourisa i zgarnąć te upragnione trzy punkty, dziękując tym samym kibicom za ich niesamowite wsparcie. Mimo że dzisiaj na trybunach nie było kompletu publiczności, to fani i tak wykonali fantastyczną robotę – na boisku w ogóle nie odczuliśmy mniejszej frekwencji.

No właśnie, przyjedzie tu Efthymis Koulouris, który w barwach Pogoni strzelał bramkę za bramką i zdobył przecież tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Trzeba będzie zatem zwrócić na niego szczególną uwagę.

– Zdecydowanie. W Ekstraklasie nie ma łatwych meczów, ale gramy przed własną publicznością, więc mogę zapewnić, że żaden inny wynik niż zwycięstwo nas nie zadowoli.

To może być również mecz dwóch świetnych snajperów – z jednej strony Koulouris w barwach Wieczystej, a z drugiej Jordi Sánchez w Pogoni.

– Szczerze mówiąc, nie przeglądałem dzisiaj mediów społecznościowych i tylko coś obiło mi się o uszy. Na pewno Jordi Sánchez to znakomity zawodnik i jeśli do nas dołączy, będzie to dla nas ogromne wzmocnienie.

Czy czujecie niedosyt po tym remisie z Wisłą Płock, czy może uważacie, że to sprawiedliwy podział punktów, biorąc pod uwagę, że Wisła też miała swoje okazje?

– Niedosyt, zdecydowanie niedosyt. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie trzy czy cztery dogodne sytuacje, były słupki, poprzeczki, a także ten mój strzał. Mieliśmy przewagę i lepiej operowaliśmy piłką. Rywale w pierwszej części gry praktycznie nie gościli na naszej połowie. Szkoda tej straty punktów, zwłaszcza że graliśmy u siebie i narzuciliśmy własne warunki gry. Gra z piłką przy nodze wyglądała już naprawdę obiecująco. Nie mieliśmy dziś w składzie wielu rosłych, wysokich zawodników, by grać długimi podaniami z nadzieją, że „może coś się uda". Próbowaliśmy grać po ziemi, konstruować akcje. Owszem, popełniałem błędy – każdy z nas je popełniał i zdarzały się straty – ale próbowaliśmy grać w ten sposób i to jest budujące.

Ostatnio Alex Haditaghi pisał na Twitterze, że odejście Fredrika Ulvestada to szansa m.in. dla Ciebie, i udzielił Cu sporego kredytu zaufania. Jak to odbierasz? Czy po odejściu Fredrika będzie łatwiej o miejsce w wyjściowym składzie?

– Nie, myślę, że to duża strata dla zespołu i nie patrzyłbym na to przez pryzmat własnej osoby, tylko przez pryzmat całokształtu drużyny. Fredrik był kluczową postacią i uważam, że są ludzie, których trudno zastąpić – on i Leo z pewnością do nich należeli. Zresztą odeszło od nas kilku ważnych piłkarzy. Niemniej jednak cieszę się ze słów wsparcia, które napisał pan właściciel. Czuję to zaufanie od pierwszego dnia mojego pobytu tutaj. Bardzo mi to pomaga również poza boiskiem. Cieszę się z tego wpisu, a na boisku mogę się odwdzięczyć jedynie taką grą, jak w dzisiejszym meczu.

A jak wyglądały Twoje ostatnie rozmowy z trenerem Garcíą na temat roli w zespole? Rozmawialiście jakoś szczegółowo?

– Nie, ja zazwyczaj nie odbywam takich rozmów. Nie chodzę do trenerów, nie dopytuję, jaka jest moja sytuacja. Po prostu ciężko pracuję na treningach na swoją szansę i dzisiaj ją sobie wywalczyłem. Nie chodziłem do trenera po meczu ze Śląskiem ani po innych spotkaniach, pytając, dlaczego nie gram. Zagryzłem zęby, ciężko pracowałem i wiedziałem, że ta szansa w końcu nadejdzie. I dzisiaj nadeszła.

Czy po tym trafieniu wzrósł apetyt na kolejne gole? Dysponujesz świetnym uderzeniem z dystansu.

– Oczywiście, bardzo chciałbym zdobywać kolejne bramki, ale najważniejsze jest, by te gole dawały coś zespołowi. Nie jestem zawodnikiem, który skupia się wyłącznie na własnych statystykach. Najbardziej zależy mi na tym, aby widzieć Pogoń na samym szczycie tabeli.

STSxPogonSportNet

Daniel Trzepacz

Autor: Daniel Trzepacz Źródło: Własne Wyświetlenia: 2953

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (14)

Leon

Leon

(76/100) 08.09.2026 06:14
Ładna bramka.
Panie Janie, Pan się nie zatrzymuje.
Dawid84

Dawid84 Patron

(1593/1600) 08.09.2026 07:04
Takiego Janka potrzebowaliśmy, zdecydowanie najlepszy na boisku.
darecki73

darecki73

(47929/48000) 08.09.2026 07:23
Dobry mecz w Twoim wykonaniu, widać było, że się starasz, że Ci zależy. No i dodatkowo brawo za gola oraz strzał z pierwszej połowy. 
19DDD48

19DDD48

(235983) 08.09.2026 07:49
Mam nadzieję że będziesz dostawał więcej szans. Zawsze poniżej pewnego poziomu nie schodzisz i jesteś walczakiem. Tego potrzebujemy! Powodzenia!
Rick

Rick

(1200/1400) 08.09.2026 08:14
Widać u niego serducho do gry, to że się już trochę bardziej zegrał z Benem i Maćkiem pozwoli pokazać mu się z lepszej strony piłkarsko, trzymam kciuki 
ZaWa

ZaWa

(16096/18000) 08.09.2026 08:14
Do Biegana nic nie mam, chłopak zagrał dobry mecz, walczył, mógł pokusić się o kolejną bramkę.
Ale reszta znowu zesrała się metr przed kiblem, była szansa lekko doskoczyć do czołówki, potem ograć wieczystą w niedzielę ale oczywiście skończyło się jak zwykle. Tu nigdy nie będzie dobrze z wiecznie panującym genem przegrywu.
Kingbruslikaratemiszcz

Kingbruslikaratemiszcz

(158197) 08.09.2026 08:20
Fajnie Janek zagrałeś i brawa za ładnego gola, ale niestety kolejne stracone punkty. Na plus Mendy jednak da radę zagrać cały mecz, oby Sanchez rozwiązał problem z napastnikiem bo strzelamy zbyt mało bramek. 
Morfeusz

Morfeusz

(2774/2800) 08.09.2026 08:24
Biegański jest chyba najfajnieszym zawodnikiem w kadrze. Ciężko pracuje, stara się na boisku, nie obraża się na to, ze nie gra. W dodatku jak świetnym człowiekiem co widać na meczowych kulisach 
ttb

ttb

(41323/42000) 08.09.2026 08:29
Ja już nie wiem co sądzić o bosie. Sanczes(czy jak mu, no ten z Wisły) ma zarobic 3.5 mln za 2lata. Wszyscy wiedzą, że to kasa przepalona, bo to przeciętny napastnik, i nie będzie u nas strzelał jak w poprzednim klubie. Żeby w ogóle te 5 bramek szczelil do końca sezonu i będzie dobrze. Wracając do bosa. Niby coś tam wydaje, ale jest tak chaotyczny, że masakra. Wiadomo, że on się nie zna na piłce, ale skoro odniósł podobno sukces biznesowy, to powinien się znać na zatrudnianiu odpowiednich ludzi, a z tym jak wszyscy widzą po wynikach jest tragedia.
Myślę, że ten projekt może się udać tylko jak zatrudni fachowca od piłki. 
Sympatyk-klubu

Sympatyk-klubu

(16695/18000) 08.09.2026 08:29
Wszystko OK, cieszymy się i gratulujemy pierwszego gola w naszych barwach. Jednak teraz trzeba wzmóc czujność, żeby powstrzymać Tuska i jego zbójów przed wtargnięciem do Trybunału Konstytucyjnego. Żeby ci starsi ludzie nie bronili go samotnie. Nie czas płakać nad frajerami, którzy nigdy nie zdobędą trofeum, kiedy nasz kraj jest zagrożony.
Czacha

Czacha

(5203/6400) 08.09.2026 09:03
Trochę portale Ci się pomyliły.
cygi62

cygi62

(1243/1400) 08.09.2026 09:22
Zagrożony dawno to jest twój umysł pisowska ściero.  *****  ***
ttb

ttb

(41323/42000) 08.09.2026 08:33
Co do Janka, pamiętam jak przechodził z Tych do betonów. Trochę zazdrościłem im tego transferu, bo wydawał się wtedy wielkim talentem. Nie wiem co poszło u niego nie tak. 
Jak widzieliśmy wczoraj ma świetnie ułożoną nogę, może jeszcze odpali, co mu oczywiście życzę.
Stefano

Stefano

(720/800) 08.09.2026 08:42
Jeden z lepszych na boisku. Dziwne, że został zmieniony