Juniorski reprezentant Polski piął się sukcesywnie po kolejnych szczeblach w strukturach Portowców aż do momentu, w którym został uprawniony do gry na poziomie Ekstraklasy. Nastąpiło to przed startem sezonu 2024/2025, w którym 18-latek nie pojawił się ani razu na seniorskim poziomie.
W bieżących rozgrywkach ta sytuacja uległa zmianie, ponieważ trzykrotnie w rundzie jesiennej pojawił się na murawie na końcowe fragmenty spotkań o punkty. Na więcej nie mógł jednak obecnie liczyć. Dlatego w szeregach Pogoni Szczecin zapadła decyzja o jego wypożyczeniu.
Wszechstronny pomocnik na brak zainteresowania nie narzekał i spośród dostępnych opcji postawił na ŁKS Łódź.
Na razie nie może być zadowolony z dokonanego wyboru, ponieważ rozegrał tylko siedem minut w przegranym starciu z Chrobrym Głogów, a w kolejnych dwóch pojedynkach nie podniósł się nawet z ławki rezerwowych.
Na taki obrót spraw zareagował Alex Haditaghi, publikując odpowiedź na wpis fana, w którym zaznaczył, że 18-latek miał na stole lepsze opcje, ale agent naciskał właśnie na wybór pierwszoligowca. Dlatego ten poniesie teraz konsekwencje w postaci braku możliwości pozyskania jakiegokolwiek gracza bezpośrednio z Pogoni Szczecin na zasadzie transferu czasowego.
„Jesteśmy niezmiernie rozczarowani brakiem czasu gry Macieja. Inne kluby chętnie wypożyczyły go z gwarancją minut, ale jego agenci nalegali na transfer do tego zespołu.
Jeśli nie otrzyma szans, jakich się spodziewał to, jasno określimy nasze stanowisko. Dopóki będę właścicielem tego klubu, nie wypożyczymy tam już żadnego zawodnika” - napisał właściciel Portowców.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (15)
marcinnn
I kolejny agencik mieszający w głowie młodego zawodnika. Dobrze, że Alex walczy z tą patologią.
Zalewos75
Młodzi bez planu na siebie, sterowani przez agentów wśród których nie brakuje mało profesjonalnego podejścia w ich działaniu. Zastanawiające że młody zawodnik akceptuje to że jest dojony przez takiego agenta, a z drugiej strony klub w którym się kształtuje jego piłkarską karierę, inwestuje własne środki jest postrzegany jako zło konieczne. Na przykładzie kilku ostatnich lat wnioskuję że wśród wychowanków brak charakteru, dumy z barw, chęci zaistnienia w klubie z którego się wywodzą. Z zazdrością czytam o klubie z Bilbao gdzie nikt nie pali się do jak najszybszego wyjazdu, pierwszy w kolejności jest Atletico a później to się zobaczy.
ZaWa
Kolejny młody "talent" wydany na stracenie. Tak to jest jak agenci i rodzice mieszają w głowach. Nie jeden już przepadł i nie jeden przepadnie przez tych mącicieli. Dlatego w najbliższym czasie zapewne nikogo z młodzieżówki nie zobaczymy w pierwszym składzie.
raul
Wielkie kluby zabezpieczją się na takie sytuacje umowami. Np. klub wypożyczający płaci za wypożyczenie jak zawodnik nie gra lub nie rozegra minimum zapisanych w kontrakcie minut. Trzeba by się zastanowić nad taką opcją, tych zdolnych nie mamy aż tak dużo.
kruger73
Agenci są jedną z największych patologii polskiego futbolu. Szkoda tylko, że sam zawodnik a w przypadku tak młodego człowieka jego rodzice dają się tak agentom zwodzić. Agent zawsze działa tak aby zarobić są układy i układziki a sam zawodnik i klub często na tym traci.
Cezar
Ty patrz, bo zaraz "kapitan" przeczłapie wymaganą ilość minut i będzie musiał zostać w klubie na kolejny rok, a jego agent zapowiadał, że nie jest to ostatni contract:D Wieszają psy na Acoście za czerwo, a w dziesięciu grają dzięki najgorszemu na placu "kapitanowi".
Doker
Temu wypożyczeniu musiała przecież towarzyszyć jakaś umowa, a umowy mają to do siebie, że mogą zawierać wszelakie legalne warunki. Dlaczego więc prawnicy Pogoni nie przewidzieli zapisów zobowiązujących ŁKS do zagwarantowania temu chłopakowi jakichś ilości minut gry np. w każdych trzech kolejnych meczach. Nie byłoby to przecież niezgodne z prawem. Łatwo teraz utyskiwać na działania innych nie widząc własnych niedopatrzeń. Czasem oczyszczającym jest uderzenie się we własną pierś. Oby ten przypadek przyniósł jakieś pozytywne i konstruktywne wnioski zamiast kolejnej burzy w mediach znów uderzającej w image Pogoni.
GraMy Do Końca
Trzeba tworzyć nowe standardy. Klub to nie rodzina . To praca . Brutalna machina . W podejściu cackania się z młodymi i ich rodzicami + agentami są perspektywicznie same problemy . Akademia + druga drużyna to musi być kuźnia potencjału z którego ma się czerpać garściami wzmocnienia . Jak to będzie miejsce dla przeciętniactwa to po co to ? Pamiętam jak Wędrychowski był wypożyczony do Bełachatowa . Wrócił i kompletnie nic nie dało to potem w grze dla PS . Finalnie odszedł . Więc ... Zdrowe zasady . Tu mają w rezerwach udowadniać , że są ponadprzeciętni . I należy im się miejsce w pierwszej kadrze . Cierpliwie mają czekać na swoją szansę . Linus wypadł na parę miesięcy . Już powinien go ktoś zastąpić z rezerw albo być jako silna opcją na ławce . Ale kto ? Nikt . Bo nasze rezerwy to jakaś patologia piłkarska :) Co mecz do wpyerdol.
canal-ream-slush
Co to w ogóle jest za pomysł z gwarancją minut? Mają grać najlepsi, a nie najmłodsi. Jak się nie łapiesz do składu, to graj w rezerwach. Nie wspominając już o durnej polityce palenia mostów. "Nie wypożyczymy tam już żadnego zawodnika". No jak sfochowane dziecko, albo dyplomacja w stylu Trumpa, czyli od ściany do ściany.
marek9636
To jest właśnie nasza akademia i jej legendarny poziom. Kozłowski niby nasz flagowy diament póki co w średniaku ligi tureckiej. Przyborek każdy wie, że póki co poszedł do serie A na wyrost. Łęgowski kopie sie w jakimś Eyusporze. Kowalczyk już w ostatnim meczu nie wszedł w składzie w Zagłębiu. Wędrychowski na możliwych do rozegrania 1620 minut w Gieksie, rozegrał 624. Mamieni byliśmy przez lata mityczną akademią, a gdyby nie współpraca z Bałtykiem Koszalin, to wypadamy bardzo, ale to bardzo blado.
Czad
Ale tym dzieciakom agenciny kręcą korbą we łbie od młodego.
Misiek1948
Kibicom Widzewa też się nie podoba ten stan rzeczy i głośno dali upust emocjom wyklinając niemiłosiernie ŁKS. A tak całkiem poważnie, to każdy klub ( a właściwie trener) sam decyduje jaki wystawia skład a nie agent czy właściciel innego klubu. Jeśli jest coś takiego jak gwarancja minut to jest to zjawisko skrajnie patologiczne. Minuty trzeba sobie wywalczyć postawą na boisku i na treningach a nie w gabinetach czy na X.
1948_PKing
Agenci pijawki młodym w głowach mieszają a Wojciechowski w takim wieku że musi grać a nie grzać ławę
rusnak
Z tego farmazoniarza huczą juz nawet w kolejce w biedrze na wsi białostockiej.
Atmofrag
a na fejsie wypisują kibice ŁKS, że dopiero wszedłdo zespołu i aby grać więcej musi o to zawalczyć... nie wspomnę już, że te padalce kpią z naszego Alexa i ogólnie , że niby czym jest Pogoń... i takie pety 1-ligowe bez kibiców mają czelność tak pisać... ha tfu!