Pogoń II Szczecin wygrała na wyjeździe z Chemikiem Police 8:2 w 11. kolejce IV ligi. Do przerwy było 2:2, ale w drugiej połowie rezerwy Portowców strzeliły sześć goli. Po dwie bramki zdobyli Konrad Prawucki, Patryk Paryzek i Natan Waligóra.
Szybki gol i odpowiedź gospodarzy
Pogoń II zaczęła mecz przy ul. Siedleckiej w Policach od mocnego uderzenia. Już w 2. minucie Konrad Prawucki dał gościom prowadzenie. Chemik szybko odpowiedział: w 16. minucie wyrównał Karol Zarembski, a w 26. minucie Wiktor Kurzawa wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 2:1.
Rezerwy Pogoni wyrównały jeszcze przed przerwą. W 42. minucie drugiego gola w meczu zdobył Prawucki i do szatni drużyny schodziły przy stanie 2:2.
Sześć goli po przerwie
Druga połowa należała już wyłącznie do gości, którzy wyraźnie przewyższali rywala także pod względem fizycznym. Dwa gole strzelił Patryk Paryzek, dwa Natan Waligóra, jednego dołożył Bartosz Walendzik, a wynik ustalił samobójczy gol jednego z zawodników Chemika.
Szósta wygrana z rzędu
To szóste zwycięstwo z rzędu rezerw Pogoni. W tej serii podopieczni bilans bramek mają 38:3. Pogoń II w 11 meczach zdobyła 30 punktów, strzeliła 58 goli i umocniła się na prowadzeniu w tabeli IV ligi.
Kolejny mecz rezerwy zagrają już w środę, 28 października, o godz. 18:00. Na własnym boisku podejmą Dąb Dębno.
Chemik Police - Pogoń II Szczecin 2:8 (2:2)
Zarembski, Kurzawa - Prawucki x2, Paryzek x2, Waligóra x2, Walendzik, samobójcza
Pogoń II (skład wyjściowy): Pesković - Zawarski, Walendzik, Jaster, Lisowski - Juszczak, Rojek, Stanowski - Paryzek, Prawucki, Osowski
ławka rezerwowych: Bolesta, Wotaszek, Ignatowicz, Szymański, Pawłowski, Sanocki, Michalak, Waligóra, Ndiaye
fot. Ariel Szydłowski/Chemik Police

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.