preloader
Przejdź do głównej treści
jop
jop

Mariusz Jop przed meczem z Pogonią

Piątkowym popołudniem odbyła się konferencja prasowa Wisły Kraków przed meczem 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Pogonią Szczecin. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Mariusz Jop. Zapoznajcie się z zapisem tekstowym jego wypowiedzi.

O stanie kadry i powrocie zawodników po urazach:

- Mamy kilka problemów zdrowotnych, ale nie chciałbym wymieniać nazwisk, żeby nie ułatwiać sytuacji rywalowi. Gigi jest już z nami, natomiast Mark jeszcze nie.

O tym, czy Jeremy mógł pomóc zespołowi w meczu z Górnikiem:

- Jeremy przyszedł do nas po dwóch miesiącach bez treningów z zespołem, więc realnie pracuje z nami od czterech tygodni. To wciąż za mało, by realnie pomógł nam na boisku - widzę to na treningach i wiem, czego mu brakuje. W tej sytuacji postawiliśmy na Angela, bo to zawodnik, który potrzebuje tylko jednego momentu, żeby zmienić losy meczu. Miał swoją szansę, ale strzał był zbyt lekki i bramkarz obronił.

O liczbie zmian i sytuacji Levelta:

- Każdy piłkarz ma określony profil i w ataku pozycyjnym stawiamy na tych, którzy w tym są najlepsi - to determinuje decyzje o zmianach. Levelt od 15. minuty grał z dużym problemem po bardzo agresywnym wejściu Josemy, ale pokazał świetny charakter i dograł mecz do końca. Czekaliśmy z ostatnią zmianą na wypadek, gdyby musiał zejść z boiska.

O statystykach dotyczących gry rezerwowych:

- Trzeba pamiętać o specyfice każdego zespołu i liczbie rozegranych spotkań - uśrednianie takiego parametru nie do końca oddaje to, co dzieje się w każdej ekipie.

O wejściu Eliego z ławki:

- Ta sytuacja, w której mógł strzelić gola, miała miejsce po fazie przejściowej, a nie z ataku pozycyjnego.

O poprawie gry na wyjazdach:

- Patrzenie teraz na tabelę i budowanie narracji, że nie wygrywamy na wyjazdach, jest jeszcze zbyt wczesne - trzeba to oceniać w dłuższej perspektywie. Musimy być bardziej cierpliwi z piłką, popełniać mniej strat i być bardziej skoncentrowani w prostych sytuacjach, jak przy dwóch bramkach straconych w Zabrzu po stałych fragmentach gry. W ofensywie stwarzamy dużo sytuacji i chcemy to utrzymać, ale w defensywie musimy wystrzegać się prostych fauli i braku koncentracji.

O wyborze pary stoperów - Urygi i Mazonewa:

- Dario miał bardzo długą kontuzję i dochodził do siebie pięć, sześć tygodni, a Kutwa miał słabszy okres przygotowawczy, choć teraz wygląda już zdecydowanie lepiej. Mając trzech prawonożnych zawodników, musieliśmy kogoś ustawić na lewej stronie, a Maks najmniej traci na tym w budowaniu ataków. Pozycja Alana Urygi jest jasna - to solidny obrońca, niebezpieczny w ofensywie, z dwiema asystami na koncie.

O sile i słabościach Pogoni Szczecin:

- Coś z niedawnego sparingu możemy wziąć, choćby w kwestii atmosfery, ale to zupełnie inny zespół - zmienił się trener i kilku zawodników. To ekipa solidna w defensywie, z bardzo dużym potencjałem indywidualnym, dużą jakością na skrzydłach i groźnymi stałymi fragmentami gry. Moim zdaniem to zespół, który w końcowym rozrachunku będzie wysoko w tabeli.

O relacjach z prezesem klubu:

- To prawda, że czasem jedno sformułowanie bywa wyrywane z kontekstu i powtarzane jako tytuł, ale trzymam się zasady, że kwestie ze współpracownikami czy szefem klubu nie rozwiązuje się za pomocą mediów. Rozmowy indywidualne z prezesem są między mną i nim.

O młodych zawodnikach w Ekstraklasie:

- Bardzo się cieszę, że mamy takich zawodników - ambitnych, pracowitych, z dużym potencjałem. Kuba na początku miał widoczny stres związany z grą w Ekstraklasie, ale z każdym meczem gra coraz lepiej. Kuzia i Kacper również potrzebują czasu na adaptację do wyższego poziomu, ale świetnie pracują. Marcel jest już bardziej doświadczony i pokazał, że może grać na dobrym poziomie w Ekstraklasie.

O lekcji z przegranego meczu z Górnikiem:

- Małe rzeczy czasami decydują, czy wygrywasz, czy przegrywasz. Mieliśmy dobre momenty, które mogliśmy zamienić na gole, jak sytuacja Jordiego po dośrodkowaniu Duarte, a straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry, gdzie było trochę gapiostwa. To zawsze pewien zestaw działań, które trzeba poprawić albo powielać.

O sprowadzaniu zawodników po długiej przerwie i profilu stopera:

- Jestem bardzo zadowolony z pracy działu sportowego - to trudny rynek, a mając nasze ograniczenia, nie jest łatwo się na nim poruszać. Sprowadzenie piłkarza po dłuższej przerwie ma sens, jeśli wierzymy w jego potencjał, tak jak było z Bozicem czy Duarte, którzy również potrzebowali czasu. Czasem trzeba dać zawodnikowi czas, żeby się zaadaptował - jedni potrzebują go więcej, inni mniej.

O dośrodkowaniach i grze skrzydłowych:

- Zgadzam się, że w końcowej fazie meczu, przy przewadze liczebnej, było zbyt mało dośrodkowań w pole karne i zbyt mało zawodników w polu karnym w takich sytuacjach. Potrzebujemy więcej dośrodkowań - tego nam trochę zabrakło.

O analizie stałych fragmentów gry Pogoni:

- Zawsze bardzo mocno analizujemy stałe fragmenty gry, choć rzut wolny to inna sytuacja niż rzut rożny czy wyrzut z autu. Jeśli chodzi o rożne, zespół funkcjonuje dobrze - tu przytrafiła się bramka po rzucie wolnym. Chcemy być bardziej skuteczni w ofensywie, bo stały fragment czasem decyduje o wyniku meczu.

O śledzeniu derbów Krakowa:

- Był taki pomysł, ale ostatecznie upadł.

O adaptacji do Ekstraklasy po czterech kolejkach:

- Mamy już więcej materiału do analizy, bo jesteśmy po czterech kolejkach, a to ułatwia przygotowanie do meczu. Co innego bazować na poprzednim sezonie z innymi składami i trenerami, a co innego na materiale dostępnym teraz - to zdecydowanie ułatwia nam pracę.

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 468

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.