Temat sponsora tytularnego stadionu przy Twardowskiego wraca po dłuższej przerwie. Jak informuje portal wszczecinie.pl, Miasto Szczecin ponownie zabiera się za poszukiwania partnera, który zdecydowałby się na wykupienie praw do nazwy obiektu, na którym swoje mecze rozgrywa Pogoń Szczecin.
Jak podaje wszczecinie.pl, dotychczasowe próby - zarówno miasta, jak i zaangażowanej wcześniej zewnętrznej agencji - nie przyniosły efektu. W 2025 roku firma zajmująca się poszukiwaniem sponsora skontaktowała się ze stu największymi przedsiębiorstwami w regionie, zorganizowała jedenaście spotkań, a trzy podmioty wykazały wstępne zainteresowanie. Z jedną z firm, dysponującą kapitałem zagranicznym, rozmowy - jak relacjonuje portal - weszły na bardzo zaawansowany poziom, a spółka otrzymała nawet wyłączność na negocjacje trwającą ponad pół roku. Ostatecznie jednak, po zmianie w zarządzie tego podmiotu, do podpisania umowy nie doszło.
- Rozmowy, które Miasto Szczecin toczyło z partnerami, nie były satysfakcjonujące. Z jednym podmiotem rozmowy weszły na bardzo zaawansowany poziom. Niestety, decyzja nowego zarządu tego podmiotu była taka, że nie zdecydują się na tę umowę - przyznał w rozmowie z portalem Karol Lipiński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji.
Jak dodał, mimo tej porażki władze miasta nie zamierzają rezygnować z pomysłu i od września planują na nowo zintensyfikować poszukiwania - tym razem bez pomocy zewnętrznej firmy.
- Prace muszą rozpocząć się od nowa. Rozmawiałem z przedstawicielami urzędu, którzy są za to odpowiedzialni. Od września te prace zostaną zintensyfikowane. Z tego co mi wiadomo, będzie to praca we własnym zakresie. Nie będziemy zatrudniać żadnej firmy zewnętrznej - zapowiedział Lipiński.
Dyrektor MOSRiR nie krył przy tym, że sam obiekt przy Twardowskiego, oddany do użytku 1 października 2022 roku, jest według niego mocnym argumentem w rozmowach z potencjalnymi partnerami.
- Mamy świetny stadion. Jest kameralny, ale jest genialnie skrojony na miarę naszego miasta. Wszyscy tak uważają. Również goście z różnych stron Polski - ocenił.
Jak zaznaczył jednak Lipiński, cytowany przez wszczecinie.pl, miastu nie zależy na sprzedaży praw do nazwy za wszelką cenę.
- Jeżeli chodzi o tzw. "naming rights", to musimy pamiętać o tym, że nie sprzedaje się nazwy do stadionu za grosze - podkreślił.
Portal przypomina też, że ewentualne pieniądze z tytułu sprzedaży nazwy stadionu nie trafią bezpośrednio do budżetu Pogoni, a do kasy miasta, gdzie zostałyby przeznaczone na sport w Szczecinie szerzej, nie tylko na piłkę nożną.
- Umowa dzierżawy nie przewiduje tego typu rozwiązań. Te pieniądze trafią do Miasta Szczecin - wyjaśnił dyrektor MOSRiR.
Warto przypomnieć, że Miasto Szczecin wspiera obecnie Pogoń kwotą około 6 milionów złotych rocznie w ramach Programu Wspierania Sportu Profesjonalnego.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (3)
Adam O.
darecki73
Misiek1948