Rajmund Molnar był gościem programu IRL, emitowanego przez Ekstraklasę przed piątkowym meczem Pogoni Szczecin z Legią Warszawa. Węgierski napastnik opowiedział o powrocie po poważnej kontuzji, swojej roli w ataku Portowców, różnicach między Ekstraklasą a ligą węgierską oraz o życiu w Szczecinie.
Powrót po kontuzji
Molnar od grudnia zmaga się ze skutkami zerwania więzadeł krzyżowych, których doznał w meczu Pucharu Polski z Widzewem Łódź. Napastnik jest już jednak coraz bliżej pełnej gotowości.
- Czuję się coraz lepiej. Potrzebuję jeszcze około miesiąca treningów z drużyną, a potem zacznę powoli wchodzić do gry. Najważniejszy jest powrót do pełnej formy - mówił w rozmowie z Ekstraklasa TV.
Napastnik czy skrzydłowy? Rola w ataku Portowców
Węgier może występować na dwóch pozycjach w ofensywie Pogoni, co - jak przyznaje - było tematem jego rozmów z Óscarem Garcią.
- Rozmawiałem z trenerem Garcią o mojej roli. Mogę grać zarówno jako napastnik, jak i skrzydłowy. Na skrzydle mam więcej okazji do pojedynków jeden na jeden, co bardzo lubię. W ataku mamy dużą konkurencję, m.in. Jeana-Pierre Nsame. To bardzo dobry, doświadczony zawodnik, od którego mogę się wiele nauczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o grę głową i ustawianie się w polu karnym - ocenił Molnar.
Ekstraklasa a liga węgierska
Piłkarz trafił do Pogoni latem 2025 roku z MTK Budapeszt. Zapytany o różnice między rozgrywkami w Polsce a tymi na Węgrzech, nie miał wątpliwości.
- Polska liga bardzo różni się od węgierskiej. Jest tu znacznie więcej kontrataków, a gra jest bardziej otwarta. Na Węgrzech zespoły grają ostrożniej, myśląc głównie o tym, by nie spaść z ligi. Tutaj dąży się do pokazania jakości i gry do przodu. Bardzo mi się to podoba - przyznał napastnik.
Życie w Szczecinie i relacje z kibicami
Molnar odniósł się też do przyjęcia, jakie zgotowali mu kibice Pogoni, oraz do nowych strojów klubowych.
- Czuję, że to miasto żyje piłką. Kiedy wychodzę z dziewczyną na miasto, fani często mnie rozpoznają, proszą o zdjęcia i autografy. To wiele znaczy, szczególnie w trudniejszych momentach, jak kontuzja. Jeśli chodzi o nowe stroje, najbardziej podoba mi się biało-niebieski komplet. Wygląda świetnie i na pewno będzie dobrze współgrał z moimi korkami - zakończył Rajmund Molnar.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (8)
Anathema
Cezar
kęsik
ZaWa
darecki73
tukaniero
Sajmon
19Nobody48