preloader
Przejdź do głównej treści
kosta
kosta

Mroczek: Jedność środowiska robi wrażenie

Coraz bliżej charytatywnego meczu Pogoni Szczecin z włoskim Udinese Calcio, który 26 września o godzinie 18:00 na Stadionie im. Floriana Krygiera ma pomóc Robertowi Dymkowskiemu, zmagającemu się z ciężką, postępującą chorobą. O kulisach organizacji tego wydarzenia, wsparciu ze strony klubów Ekstraklasy i PZPN, a także o roli Kosty Runjaicia w sprowadzeniu włoskiego rywala do Szczecina, opowiedział Jarosław Mroczek, były prezes Pogoni Szczecin, mocno zaangażowany w całą akcję pomocową. Rozmowę poprowadził Dominik Markiewicz.

O spełnieniu marzenia Roberta i budowie domu dla jego rodziny:

- O tym normalnie się nie mówi, ale zrobimy dla nich różne rzeczy. Czy im się to należy? Po prostu tak - tyle, ile Robert dał Szczecinowi, kibicom i wszystkim ludziom, że obojętnie co zrobimy, i tak mu się nie odwdzięczymy.

- Jego marzenie, które w pewnym momencie wybrzmiało, to była rzucona myśl: "Jakby to było fajnie, gdybym jeszcze mógł zagrać tam przez 5 minut". My to marzenie po prostu podchwyciliśmy - ma wiernych kibiców nie tylko w Szczecinie, więc powiedzieliśmy sobie: spróbujemy.

- To dosyć złożona sprawa. Najpierw zbilansowaliśmy się, jeśli chodzi o środki, i zweryfikowaliśmy, na co nas stać. Sporą część kosztów pokrywają oni z własnych pieniędzy, wydają tam dosłownie każdy grosz. Gdy ta idea zaczęła żyć własnym życiem, sam Robert również zaczął o nią mocno walczyć, bo ten pomysł niezwykle go wzmacnia.

- Najpierw trzeba było pozyskać działkę - blisko Szczecina, żeby w razie potrzeby szybkiej pomocy można było łatwo dojechać. Udało się to zrobić, a jeden ze szczecińskich deweloperów, pan Marcin Rystwej, zaproponował wyjątkowo dobrą cenę. Obniżył ją względem rynkowej i sprzedał grunt poniżej swoich kosztów zakupu - to był pierwszy, najważniejszy krok.

- Rozmawialiśmy potem, jaki ten dom musi być - stosunkowo tani, ale musi powstać szybko. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na dom składany, co przyspieszy budowę. Nie będzie porażał wielkością, bo nie mamy na to aż tylu środków, ale to będzie parterowy domek, odpowiednio zaplanowany, żeby rodzina się w nim zmieściła i poprawiła swoje warunki.

- Obecnie mają maleńkie mieszkanie na dziewiątym piętrze, co właściwie wykluczało możliwość swobodnego przemieszczania się Roberta - stamtąd mógł być zabrany jedynie od wielkiego święta, i to przy pomocy innych osób.

- Szczecińska firma budowlana zdecydowała się zbudować ten dom i stworzyć do tego specjalne warunki - chodzi nie tylko o szybkie projektowanie, ale też o zmiany konstrukcyjne potrzebne przy funkcjonowaniu Roberta w tym domu. Firma Flix Home i prezes Marcin Szczepański obniżyli cenę, umowa jest już podpisana, a teraz toczy się proces uzyskiwania pozwolenia na budowę.

- W przedsięwzięcie zaangażowana jest już spora grupa ludzi. Stowarzyszenie kibiców przygotowuje obecnie działkę do budowy - postawili już ogrodzenie i wykarczowali teren, który był bardzo mocno zarośnięty. Myślę, że gdy tylko firma wejdzie na budowę, prace potoczą się jeszcze szybciej.

O stanie zdrowia Roberta Dymkowskiego:

- To jest bardzo ciężka choroba. Robert wielokrotnie o tym pisał i mówił, jak to dokładnie wygląda. Ja nie chcę opowiadać o tym ze szczegółami, bo nie jestem specjalistą - w tej kwestii powinien wypowiadać się lekarz. Jest to niestety choroba, która zawsze kończy się w jeden sposób.

- Dzisiaj medycyna na tyle się posunęła - i liczymy, że będzie się szybko zmieniać - że może wkrótce naukowcy opracują coś lepszego niż to, co jest dziś do dyspozycji. Na razie są tylko lekarstwa minimalnie spowalniające ten proces, ale one istnieją, i Robert je przyjmuje.

- Choroba jest już w takim stadium, że Robert nie porusza się samodzielnie i właściwie nie wykonuje żadnych czynności. Rozmawia jednak, można się z nim porozumieć. Pod względem umysłowym przy tej chorobie jest się absolutnie w pełni sprawnym - i to jest bardzo dobra informacja, jeśli w tej sytuacji można dostrzec cokolwiek pozytywnego.

- To dla żony, dla rodziny, dla synów niezwykle trudny czas. Trzeba się nim opiekować właściwie jak małym dzieckiem. Ale to są wspaniali ludzie - rzadko widziałem u rodziny tak wielkiego serca.

O grupie wsparcia i zaangażowaniu Pogoni Szczecin:

- Nasza grupa pomocowa jest niewielka. Są to dwie osoby ze Stowarzyszenia Kibiców Pogoni Szczecin "Portowcy" - prezes Maciej Kasprzyk i Filip Strzeboński. Jest Maciek Stolarczyk, jest Piotr Kołacki i jest Daniel Trzepacz, który załatwia dla nas całą stronę marketingową, prasową i medialną, i jest tutaj niezwykle aktywny.

- Wielkim pomocnikiem w całej akcji jest też sama Pogoń Szczecin. To trzeba wyraźnie podkreślić, szczególnie przy tym meczu charytatywnym, który nie mógłby się odbyć bez pełnej akceptacji ze strony właściciela klubu. Spodziewaliśmy się długich rozmów o tym, czy w ogóle można takie wydarzenie zorganizować, tymczasem to raczej propozycje wyszły bezpośrednio od pana Alexa Haditaghiego niż od nas. Powiedział po prostu, że nie ma żadnej dyskusji - trzeba Robertowi pomóc i przeznaczyć pieniądze z tego meczu, żeby miał zapewniony byt na dłuższy czas. Chciałbym mocno podkreślić to wsparcie z jakim spotkaliśmy się z jego strony. Jedność całego środowiska w tym temacie robi ogromne wrażenie.

O solidarności klubów Ekstraklasy i PZPN:

- To nie jest tylko kwestia budowy domu. To stała rehabilitacja, pomoc w domu, ogromna ilość lekarstw i wciąż nowe koszty specjalistycznego sprzętu. Pokój, w którym przebywa Robert, wygląda trochę jak w szpitalu.

- Przed szereg wysforował się Widzew Łódź - a właściwie jego właściciel, pan Robert Dobrzycki, który z własnych środków, poprzez fundację swojej żony, przeznaczył 65 tysięcy złotych na pomoc. To bardzo szlachetny gest, a i kibice Widzewa zachowali się w tej sytuacji bardzo przyzwoicie.

- Chcieliśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - pomóc Robertowi finansowo, namawiając kluby Ekstraklasy do wsparcia, ale też pokazać, że piłkarska brać w dramatycznych sytuacjach potrafi być jednością. Od każdego klubu chodziło o kwotę 16 600 złotych. Dzwoniłem do każdego prezesa osobiście i te rozmowy trwały po kilka minut - odpowiedź brzmiała: "Oczywiście, że tak, nie ma o czym dyskutować".

- Był taki moment, że zadzwoniłem do klubów, które jeszcze nie przesłały środków, i powiedziałem, że zaraz opublikuję listę, kto wpłacił, a kto jeszcze nie. To niesamowicie zmobilizowało. Z panem Płatkiem, właścicielem Cracovii, rozmawiałem nawet przez telefon do Stanów Zjednoczonych - odpowiedział od razu, że nie ma dyskusji, oczywiście pomogą.

- Nie wszystkie kluby ostatecznie wpłaciły pieniądze, ale nie chcę ich tutaj wymieniać z nazwy. Część miała po prostu obiektywnie duże problemy proceduralne - dotyczyło to zwłaszcza klubów, których właścicielami są gminy i miasta, gdzie przekazanie środków to skomplikowany proces urzędowy. Z nimi umówiliśmy się inaczej - zadeklarowały wsparcie poprzez sprzedaż gadżetów. Tylko jeden klub wykazał kompletny brak reakcji, ale nie będę wymieniał jego nazwy.

- Bardzo przyzwoicie zachowały się władze Ekstraklasy i sam PZPN. Prezes Ekstraklasy S.A. Marcin Animucki nie miał najmniejszych wątpliwości i sam przygotował oficjalne pismo do wszystkich prezesów klubów. Zadzwoniłem też bezpośrednio do prezesa PZPN Cezarego Kuleszy - negocjacje trwały bardzo krótko, a związek wpłacił kwotę ponad 30 tysięcy złotych.

- Pierwszym klubem, który zareagował, był Lech Poznań, bo przewodniczącym Rady Nadzorczej Ekstraklasy jest obecnie prezes Lecha, Karol Klimczak. Nasza rozmowa w Poznaniu trwała dosłownie chwilę - wszystko było od razu uzgodnione, a razem zadzwoniliśmy do prezesa Animuckiego, żeby błyskawicznie dogadać techniczne szczegóły.

- Zależy nam na tym, żeby 26 września stadion pękał w szwach - nie tylko ze względu na pieniądze z biletów, ale żeby swoją obecnością dać Robertowi wyraz wsparcia. Mam z nim regularny kontakt i widzę, jak budująco działają na niego informacje, że kibice się interesują. Gdy mówiłem mu, że możemy zorganizować, żeby oglądał mecz leżąc w domu, odpowiedział: "Chyba żartujesz! Pojadę na stadion i będę tam osobiście. Chyba że 26 września spadnie śnieg - tylko wtedy mnie tam zabraknie".

O kulisach meczu z Udinese Calcio i roli Kosty Runjaicia:

- Przyjeżdża do nas włoskie Udinese Calcio - dziś klub wagi ciężkiej w Europie, marka pnąca się w górę. A dzięki komu to się stało? Dzięki Koscie Runjaiciowi, który na dobre zaczynał u nas, w Pogoni. Wyciągnęliśmy go z Niemiec, kiedy nie miał pracy, a on zaczął od podstaw zmieniać nie tylko drużynę, ale i cały klub. Był ewidentnie jednym z najlepszych trenerów w historii Pogoni Szczecin.

- Awansowaliśmy wtedy do Ekstraklasy, byliśmy szczęśliwi, ale drużyna potrzebowała mocnego pchnięcia jakościowego. Kosta tę pracę wykonał perfekcyjnie - zespół zyskał charakterystyczny styl gry, który przyciągał ludzi na trybuny, a dziś komplet blisko 20 tysięcy kibiców to w Szczecinie norma.

- Próbowałem się z nim skontaktować przez kilka dni, aż w końcu zadzwonił do mnie w środku nocy. Nie dał mi nawet dokończyć zdania - od razu powiedział, że to genialny pomysł, bo akurat wypada przerwa na mecze reprezentacyjne, więc i tak musieliby rozegrać wartościowy sparing. Zapowiedział, że idzie rozmawiać z zarządem Udinese, zaznaczając, że klub na pewno będzie chciał, byśmy pokryli koszty logistyczne i przyjazd drużyny.

- Koszty są gigantyczne - sam czarter samolotu w obie strony to około 400 tysięcy złotych, do tego dochodzą hotele, wyżywienie i przejazdy dla całej delegacji. Sfinansujemy to bezpośrednio z wpływów ze sprzedaży biletów.

- Był taki nerwowy okres, gdy z Włoch długo nie przychodziła żadna wiadomość, bo w klubie trwało gorące okienko transferowe. Kosta zapewniał: "Powiedziałem ci, że ten mecz się odbędzie, zaufaj mi. Muszę wyczuć idealny moment, żeby oficjalnie przedstawić nasz projekt zarządowi". Skonsultowaliśmy to też z właścicielem Pogoni, panem Alexem Haditaghim, który dał nam zielone światło i radził się nie spieszyć.

- To nie będzie żaden sparing rezerw - Udinese przyjeżdża do Szczecina w swoim pełnym, najsilniejszym składzie. Przedstawiciele klubu otwarcie mówili, że cel charytatywny i pomoc dla Roberta były dla nich kluczowym argumentem, tym bardziej że w Udinese gra dziś Jakub Piotrowski, a wcześniej barwy tego klubu reprezentował Adam Buksa. Cała strona organizacyjna jest już dopięta, a między klubami podpisano oficjalną umowę.

- To niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć europejski futbol w najlepszym wydaniu. Dlatego jeszcze raz gorąco apeluję do wszystkich: przyjdźcie na stadion dla Roberta Dymkowskiego, dla Kosty Runjaicia, dla wspaniałych piłkarzy, których zobaczymy na murawie, i przede wszystkim dla naszej ukochanej Pogoni Szczecin.

------

Mecz charytatywny Pogoń Szczecin - Udinese Calcio odbędzie się 26 września o godzinie 18:00 na Stadionie im. Floriana Krygiera. Organizatorzy zapowiadają dodatkowe atrakcje, w tym licytacje pamiątek, a cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc Robertowi Dymkowskiemu.

BILETY NA MECZ Z UDINESE MOŻESZ NABYĆ TUTAJ!

STSxPogonSportNet

Daniel Trzepacz

Autor: Daniel Trzepacz Źródło: Własne Wyświetlenia: 4872

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (25)

Czad

Czad

(16773/18000) 26.08.2026 19:39
Komentarz został ukryty ze względu na złą reputację.
ZaWa

ZaWa

(15563/18000) 26.08.2026 19:40
Ten po prawej mógłby zastąpić kasztana 😎
Grosik za trolla

Grosik za trolla

(135/150) 26.08.2026 19:46
Warto spojrzeć na postać Jarosława Mroczka obiektywnie, bo oceny na forach bywają bardzo skrajne. Z jednej strony kibice mają pełne prawo krytykować go za błędy w zarządzaniu budżetem i zadłużenie klubu – te problemy są faktem i nikt ich nie neguje.
 Z drugiej strony nie da się wymazać ponad dekady, w której Pogoń przeszła drogę od pierwszej ligi do czołówki Ekstraklasy, pucharów europejskich po kilkudziesięciu latach, dwoch finałów PP z rzedu i nowego stadionu.
Obecna akcja pomocowa dla Roberta Dymkowskiego pokazuje jednak, że gdy chodzi o sprawy ludzkie, dawne animozje schodzą na boczny tor, a współpraca byłych i obecnych władz przynosi realne efekty.
 Fakty mówią same za siebie:
 Grupa z Mroczkiem na czele pozyskała działkę blisko Szczecina i podpisała umowę na budowę parterowego domu modułowego, co pozwoli Robertowi opuścić małe mieszkanie na 9. piętrze.
Inicjatywa Mecz z Udinese Calcio spotkała się z natychmiastowym wsparciem nowego właściciela Pogoni. Alex Haditaghi bez wahania udostępnił stadion i zadeklarował, że całe wpływy z biletów zostaną przeznaczone na zabezpieczenie bytu Dymkowskiego. Logistykę i przyjazd Włochów w najsilniejszym składzie pomógł z kolei wynegocjować Kosta Runjaić.
Mroczek zmobilizował też inne kluby i PZPN. Widzew przekazał 65 tys. zł, PZPN ponad 30 tys. zł, a kluby Ekstraklasy solidarnie dorzucają po 16,6 tys. zł lub pomagają poprzez sprzedaż gadżetów.
Można oceniać prezesów krytycznie za kwestie finansowe czy sportowe, ale w obliczu pomocy dla legendy „Portowców” całe środowisko stanęło na wysokości zadania. 26 września stadion powinien być pełny – tam liczy się już tylko „Dymek”.

Przynajmniej w tej jednej sprawie warto się na chwilę zatrzymać i spojrzeć na fakty bez emocji, hejtu,  prostackich złośliwości i uszanować  fakt, że legenda Portowców toczy właśnie najcięższą walkę z bezwzględną, postępującą chorobą i potrzebuje każdego możliwego wsparcia.
Vmax

Vmax

(2216/2400) 26.08.2026 19:52
Wkoncu jakis LUDZKI glos
rusnak

rusnak

(18264/24000) 26.08.2026 20:19
Nic dodać, nic ująć,  a to tylko takie oczywiste rzeczy. 
El Profesor

El Profesor

(14532/15000) 27.08.2026 02:54
Zgoda (łapka w górę) plus osobiście uważam, że obaj Prezesi nie mają wyjścia i staną uśmiechnięci do zdjęć, obok siebie. I nie dlatego że muszą, ale dlatego że obu ich osobiście ta kwestia rusza. Poprzedni Prezes miał większy kontakt z Dymkiem, a nowy - no cóż, jest empatyczny.

Będzie komplet. I Widzewiaków się sporo spodziewam.
andrzej123x

andrzej123x

(2318/2400) 27.08.2026 11:06
Grosik - pełna zgoda. Są rzeczy ważne i ważniejsze. A najważniejsze z nich to człowieczeństwo (cywilizacja, empatia.... każdy może dodać swoje)
exKaliny

exKaliny

(9276/9600) 26.08.2026 19:59
Gdyby tak jeszcze wokół tej szkachetnej akcji udało się zainicjować trwałą współpracę obu wiadomych środowisk, opartą na odbudowie wzajemnego zaufania, wierze w szczerość intencji i na korzystaniu z możliwości obu stron dla dobra Klubu? To byłaby prawdziwa pieczęć na historii PS dzięki wszystkim zaangażowanym. Ogromny szacunek dla nich.
tomil3373

tomil3373

(18727/24000) 26.08.2026 20:10
Super inicjatywa, wsparta przez ludzi z regionu nic tylko wesprzeć temat swoją obecnością na stadionie !!! Ja bilety mam i polecam zapełnić stadion rekordowo do ostatniego miejsca aby wybił zegar i komentator przekazał rekord nie do pobicia !!!!1 DO BOJU CAŁA BRAĆ PORTOWA do kasy po bilety !!!!!
długi

długi

(718631) 26.08.2026 20:21
Jakoś tak zrobiło się no nie wiem jak to określić, świątecznie? Jak na Wigilii, waśnie, spory na bok, czas przebaczenia i jedności. Tak mi to przyszło do głowy, bo nawet ze Skacowanymi Alex się jakby zaczyna godzić. Ta nasza Pogoń ma coś pięknego w sobie i można mówić co się chce o Jaruli, ale wielka w tym też jego zasługa. Jednego mi w tym wszystkim brakuje, Prezesa Mroczka na vipkach. Noga na nogę i czekamy. 
Daniel Trzepacz

Daniel Trzepacz

(470/500) 26.08.2026 20:43
To może w ramach ciekawostki. Pierwsze spotkanie z Alexem Haditaghim w sprawie meczu z Udinese mieliśmy 2 czy 3 dni przed meczem z Legią. Na jego koniec Alex zapraszał Jarka do swojej loży. Jarek podziękował, ale stwierdził, że dobrze ogląda mu się mecze z miejsca na które ma karnet.
marek9636

marek9636

(107139) 26.08.2026 20:52
No skoro Alex wyrzucił Mroczka z loży, oskarżył o działanie na szkodę klubu to nie dziwie się, że ten nie przyjął propozycji 😉
długi

długi

(718631) 26.08.2026 21:12
Przejdzie im obu, kwestia czasu, relax. Głupio tak trochę mimo wszystko
marek9636

marek9636

(107139) 26.08.2026 21:21
Totalnie mnie nie ruszają takie wojenki, liczy się dla mnie tylko to czy Pogoń rośnie finansowo i inwestuje to w struktury i kadrę. Reszta to dla mnie pierdololo, mam wrażenie, że Alex na twitterze gra jakąś kreacje, a potem na żywo wychodzi inaczej. 
długi

długi

(718631) 26.08.2026 21:40
Marek, ale widzisz, Jarula to nasz ambasador, wszystkich zna, z wszystkimi na Ty, nawet z Danielem, z tego co zauważyłem, a to nie są łatwe rzeczy do osiągnięcia w życiu, kilka telefonów, pach pach i już temat się rozkręcił. Czemu tego nie wykorzystać, skoro mam takie przeczucie, że to dla Prezesa Mroczka byłby też taki miły dodatek do spokojnego życia na emeryturze. To społecznik jest, a starsi ludzie cierpią gdy czują się niepotrzebni. Kilkanaście lat kręcenia się po strukturach polskiej piłki, na najwyższych szczeblach czasem nawet, to potężny kapitał. Nie wiem, taka to dziecinada, każdy ma coś uszami, niech obaj je umyją i po sprawie. Na co tu czekać. 
marek9636

marek9636

(107139) 26.08.2026 22:09
Też tak uważam
Konto Usunięte

Konto Usunięte

(5860/6400) 26.08.2026 22:11
Komentarz został ukryty ze względu na złą reputację.
El Profesor

El Profesor

(14532/15000) 27.08.2026 02:44
Ty w swoim zaślepieniu nienawiścią i pluciu jadem najwyraźniej nawet nie przeczytałeś całego artykułu. Ty w tym UK już chyba kompletnie kontakt z UE i rzeczywistością straciłeś. 

Ty wiesz, że chodzi o to, że w obliczu tej kwestii, tej choroby, wszyscy grają dla Dymka? Nie obchodzi Cię to? Nie widzisz tego? Nie rozumiesz?

ZigiX

ZigiX

(72/100) 26.08.2026 20:49
Robert Dymkowski mieszka obecnie w małym mieszkaniu na dziewiątym piętrze, co niemal całkowicie uniemożliwiało mu opuszczanie lokalu. 

 Grupa pomocowa z Mroczkiem na czele zakupiła już pod Szczecinem działkę od lokalnego dewelopera. Podpisano umowę na budowę dostosowanego, parterowego domu modułowego, a kibice zdążyli już ogrodzić i wykarczować teren.


 Choroba sprawiła, że były piłkarz nie porusza się samodzielnie i wymaga całodobowej opieki, jednak zachowuje pełną sprawność umysłową.


Były trener Pogoni, pracujący obecnie w Udinese Calcio, osobiście wynegocjował z włoskim zarządem przyjazd drużyny do Szczecina w najsilniejszym, pełnym składzie.


Finansowanie wydarzenia: Koszt czarteru samolotu i logistyki dla Włochów wynosi około 400 tysięcy złotych i zostanie w całości pokryty z biletów. Dymkowski zapowiedział, że jeśli tylko nie spadnie śnieg, pojawi się na meczu osobiście.


Widzew Łódź (właściciel Robert Dobrzycki) przekazał przez fundację żony 65 tysięcy złotych.PZPN na prośbę Mroczka błyskawicznie wpłacił ponad 30 tysięcy złotych.Kluby Ekstraklasy zostały poproszone o solidarne wpłaty po 16 600 zł.


 Pierwszy i najszybciej zareagował Lech Poznań. 


Część klubów miejskich ze względu na procedury wesprze akcję poprzez sprzedaż gadżetów.

Misiek1948

Misiek1948

(31377/36000) 26.08.2026 21:23
Cała Pogoń zawsze razem. Jestem pewien, że zarówno Mroczek jak i Haditaghi będą po latach mile wspominani. Mimo długów, mimo iż tak niewiele brakowało do pełni szczęścia. Czy tak damo będzie z Haditaghim? Na razie nie ma za co, ale szczerze mu życzę by był zapamiętany jeszcze lepiej. 
Kibic

Kibic

(1078/1200) 26.08.2026 22:34
Będzie nam dane z Alexem osiągnąć jakiś sukces jestem o tym przekonany, Alex fakt dopiero uczy się jeszcze ale wyciąga wnioski z każdego popełnionego błędu i jestem przekonany że Alexowi szczerze zależy na naszej Pogoni , dziś bez Alexa byśmy grali w 4lidze a z Alexem mamy naprawdę fajna drużynę dobrego trenera myślę że wszystko idzie ku dobremu jeszcze jakby nam Alex z ekipą trafił z 10tka to i w tym sezonie można było by powalczyć o puchary..Przyjdzie taki dzień że Alex z Mroczkiem będą razem się cieszyć z sukcesow Pogoni 😉
Diego Amando

Diego Amando

(30861/36000) 26.08.2026 21:34
''Tylko jeden klub wykazał kompletny brak reakcji, ale nie będę wymieniał jego nazwy.'' A szkoda że nie dowiedzieliśmy który to klub.Rozumiem jednak nie podawanie jego nazwy.Do mniemając stawiam na Wieczystą w dalszej kolejności na Legie i ewentualnie Śląsk.Jakie Wasze typy?
Kibic

Kibic

(1078/1200) 26.08.2026 22:37
Ja obstawiam Radomiak 
El Profesor

El Profesor

(14532/15000) 27.08.2026 12:01
Pełna lista tutaj:

Jedynym klubem, o którym nie ma żadnych konkretów odnośnie reakcji jest Zagłębie. Radomiak dał "serdeczność" 😉
1962

1962

(62972/72000) 27.08.2026 10:50
Jesteśmy różni, mamy inne poglądy i przekonania, możemy się sprzeczać w różnych dziedzinach, ale łączy nas POGOŃ SZCZECIN. To co obecnie robimy dla Roberta, jest ponad wszystkimi podziałami, to pokazuje, jakie drzemie w nas piękno. Robert..Jesteśmy z Tobą i Twoją rodziną