preloader
Przejdź do głównej treści
ekstraklasa
ekstraklasa

Podsumowanie 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Za nami 1. kolejka nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Najwięcej emocji dostarczyła końcówka w Szczecinie, gdzie Legia wyrwała zwycięstwo w doliczonym czasie gry. W innym spotkaniu Wisła Kraków po czterech latach nieobecności w najwyższej klasie rozgrywkowej pokonała 2:1 GKS Katowice.

Radomiak Radom 2 - 1 Wieczysta Kraków (24.07, godz. 18:00)

Sezon otworzył mecz w Radomiu, w którym gospodarze podejmowali debiutującą w Ekstraklasie Wieczystą. Najpierw VAR anulował gola Feiertaga. Następnie to Radomiak przejął inicjatywę i w 43. minucie Alves otworzył wynik meczu. W 49. minucie tym razem Grzesik wykończył akcję po zagraniu Luquinhasa i było 2:0. Goście nie poddali się i w 57. minucie Feiertag zdobył pierwszego w historii klubu gola w Ekstraklasie. Do końca działo się sporo - Luquinhas huknął z 20 metrów tuż obok dalszego słupka, Grzesik główkował po rożnym minimalnie obok bramki, a strzały Piazona i Semedo również mijały cel. W doliczonym czasie gry Wieczysta kończyła mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Maigaarda, a Radomiak dowiózł prowadzenie do końca.

Jagiellonia Białystok 1 - 0 Korona Kielce (25.07, godz. 14:45)

W Białymstoku długo zapowiadał się bezbramkowy remis - w pierwszej połowie nie działo się praktycznie nic. Wojtuszek próbował z dystansu, ale na posterunku był Dziekoński. Potem niecelnie przymierzył również Drachal. Jagiellonia naciskała coraz mocniej w końcówce, a jeden z zablokowanych strzałów gospodarzy o mało nie zakończył się golem. Ostatecznie w 89. minucie ustawiony w okolicach 3. metra Prelec nie pomylił się z najbliższej odległości i dał Jadze komplet punktów na inaugurację.

Górnik Zabrze 2 - 1 Śląsk Wrocław (25.07, godz. 17:30)

W Zabrzu zaskakująco to przyjezdni objęli prowadzenie - już w 7. minucie Śląsk odebrał piłkę pod polem karnym gospodarzy, a Przemysław Banaszak wykończył sytuację strzałem po ziemi. W odpowiedzi Urbański minimalnie się pomylił. Po chwili tym razem Chłań nieznacznie spudłował. Następnie Górnicy wzięli się za odrabianie strat. W 65. minucie niefortunnie do własnej bramki trafił Matsenko i było 1:1, a w 79. minucie Ikia Dimi, po podaniu Josemy, zapewnił gospodarzom komplet punktów. Jeszcze na koniec Samiec-Talar uderzył z rzutu wolnego, jednak bramkarz Trójkolorowych fenomenalnie interweniował. 

Lech Poznań 0 - 0 Cracovia (25.07, godz. 20:15) 

W sobotni wieczór mistrz Polski podejmował na własnym obiekcie Cracovię. W 31. minucie po stracie Rodrigueza Zahiroleslam wyprowadził kontrę i znalazł Hasicia, którego strzał w ostatniej chwili zablokował wślizgiem Kozubal. Na początku drugiej połowy sędzia Sylwestrzak pokazał czerwoną kartkę Lisowi za złapanie piłki poza polem karnym, ale po analizie VAR decyzję cofnięto, bo ręce bramkarza były jeszcze w "szesnastce". Później Kolejorz zaatakował, ale próby gospodarzy nie przyniosły większych efektów. Na koniec Henriksson miał na głowie piłkę meczową z pięciu metrów, ale trafił prosto w Lisa. Ostatecznie przy Bułgarskiej kibice nie zobaczyli bramek. 

Raków Częstochowa 1 - 2 Wisła Płock (26.07, godz. 14:45)

W Częstochowie niespodziewanie to goście pierwsi trafili do siatki. W 37. minucie Marcin Flis precyzyjnym kopnięciem wyprowadził Nafciarzy na prowadzenie. 3 minuty po przerwie Rogelj skorzystał z fatalnego błędu bramkarza Medalików i z najbliższej odległości podwyższył na 2:0. Raków wrócił do gry po interwencji VAR. W 67. minucie sędzia po analizie sytuacji z Jean Carlosem podyktował rzut karny, który na gola zamienił Patryk Makuch. Jeszcze na koniec Makuch główkował w słupek, ale to Wisła Płock dowiozła zwycięstwo i może dopisać sobie pierwszy komplet oczek. 

Widzew Łódź 2 - 2 Motor Lublin (26.07, godz. 17:30)

W Sercu Łodzi już po 40 sekundach mogło być 0:1, ale uderzenie z 5. metra Bourhane’a kapitalnie odbił Drągowski. W 13. minucie Motor dopiął swego i wyszedł na prowadzenie - dośrodkowanie Rodriguesa musnął nieszczęśliwie Bergier i futbolówka po rykoszecie od słupka wylądowała w siatce. Widzew odpowiedział 7 minut później, gdy Fornalczyk “szczupakiem” doprowadził do wyrównania. W 27. minucie VAR dopatrzył się ręki Łęgowskiego w polu karnym, a podyktowaną “jedenastkę” na gola zamienił Bergier. Tuż po przerwie Ndiaye wpadł w pole karne, lecz golkiper gospodarzy był na posterunku. W 49. minucie Ndiaye wreszcie się przełamał i popisał się pięknym strzałem od słupka. Później Bergier miał okazję “sam na sam”, jednak Popa znakomicie interweniował, a w 78. minucie Santos huknął z dystansu i trafił w słupek. Ostatecznie to bardzo dobre dla oka spotkanie zakończyło się podziałem punktów. 

Wisła Kraków 2 - 1 GKS Katowice (26.07, godz. 20:15)

Powrót Wisły do Ekstraklasy po czterech latach nieobecności rozpoczął się od emocjonującego meczu z GKS-em. Na początku Marković przegrał pojedynek “sam na sam” z Łubikiem, który fantastycznie obronił nogą. Następnie płaski strzał Duarte odbił Kobylak, a tuż przed przerwą Portugalczyka zatrzymał słupek. W 54. minucie Wasielewski faulował w polu karnym Urygę, a z 11. metra nie pomylił się Bozić. Wisła poszła za ciosem i 6 minut później Jordi Sanchez z bliska wykończył głową znakomite dośrodkowanie Gigera. Hiszpan mógł skompletować dublet, ale jego gol z 64. minuty odebrał VAR. W 79. minucie GKS zdołał jeszcze zdobyć bramkę kontaktową za sprawą Bartlewicza, ale to Biała Gwiazda mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa po powrocie do elity.

Zagłębie Lubin 2 - 0 Piast Gliwice (27.07, godz. 19:00)

Ostatni mecz inaugurującej sezon 26/27 kolejki odbywał się w Lubinie. W pierwszej połowie goście byli nieco lepsi, ale ich próby nie przyniosły korzystnych efektów. W drugiej części gry to Miedziowi ruszyli do ataku. W 72. minucie Jakub Sypek otworzył wynik meczu strzałem z bliskiej odległości. Niespełna kwadrans później Reguła popisał się ładną główką i podwyższył prowadzenie drużyny Ojrzyńskiego. Zagłębie wygrało i po pierwszej serii gier zasiada na fotelu lidera PKO BP Ekstraklasy. 

STSxPogonSportNet

Michał Horbaczewski

Źródło: Własne Wyświetlenia: 232

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (1)

darecki73

darecki73

(46225/48000) 29.07.2026 21:57
A tak z innej beczki... Ale Kolejorz się wykoleił. Wygrać 4:1 na wyjeździe, a potem dostać w d**ę u siebie i odpaść z eliminacji LM. Nie wiem czy to nie większy gen przegrywu niż nasza Pogoń(?), Górnik zremisował i przynajmniej z honorem pożegnał się z LM.