Od momentu otwarcia nowego stadionu im. Floriana Krygiera Pogoń Szczecin frekwencję podawała na podstawie odbitych na bramkach biletów i faktycznej ilości fanów na trybunach. Od początku tego roku klub jednak zmienił zasady i jako oficjalną frekwencję podaje liczbę kibiców uprawnionych do wejścia. To nie jest nowość w Ekstraklasie, w ten sposób frekwencję od dawna przedstawia na przykład Legia Warszawa.
W przypadku meczu z Widzewem Łódź wynik ten to dokładnie 20 600 kibiców. I gdyby tylu faktycznie zasiadło na trybunach, byłby to nowy rekord. W obecnej sytuacji trzeba jednak przy nim postawić znak zapytania...
NAJWYŻSZA FREKWENCJA OD ODDANIA STADIONU DO UŻYTKU
Pogoń - Widzew, 28.02.2026, widzów: 20 600 (?)
Pogoń - Lech, 01.03.2025, widzów: 20 562
Pogoń - Legia, 20.09.2024, widzów: 20 415
Pogoń - Legia, 07.05.2023, widzów: 20 257
Pogoń - Lech, 01.10.2023, widzów: 20 157

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (23)
leszekleszek
Ale po co ta gówno burza.
Siders
Żadnego rekordu niestety nie było. Prześwity na trybunach max 19 tyś
GBF
To po co te kołowroty na wejściach? Ciężko sprawdzić ile osób przez nie przeszło?
GBF
Sprawdzałem w czasie meczu Na pewno nie było Heńka, Józka, Tadeusza i Mietka z żoną Haliną. Nie widziałem też Zdzicha z dzieciakami Więc juz się robi 20592... Okłamali mnie decydenci ????
k0r
Przecież to jest bez sensu! To tak jakby powiedzieć, że w Polsce jest 19 mln ojców, bo jest 19 mln osób wyposażonych - za przeproszeniem - penisy.
Misiek1948
Standardy liczenia powinny być dla wszystkich takie same.Skoro inne drużyny liczą na swoją korzyść to Pogoń też tak powinna robić. Trybuny były pełne, był rekord. Czymś co powinno nam wszystkim dać powód do refleksji jest to , że gdyby nie kibice Widzewa tego rekordu by nie było, a były w tym sezonie już 2 mecze w których kibice Pogoni mogli wypełniać sektory gości. Skutkiem ubocznym chuligańskiej przyjaźni jest to, że także zwyczajni kibice mogą czuć się swobodnie w Szczecinie i wykupywać bilety w sektorach gospodarzy, afiszować się koszulkami Widzewa i nie dostać po głowie od karka z inteligencją orzeszka. Dlatego też na sektrach A, C, D byli liczni przedstawiciele Widzewa. Chyba każdy normalny człowiek , którego życie nie ogranicza się do egzystencji na osiedlu, ma kogoś znajomego czy rodzinę w innym mieście, kibiców innych drużyn i nie doprowadza to do wyzwisk czy bijatyk, co najwyżej do drobnych uszczypliwości, ale na tle piłkarskim. Gdyby nie te patolstwo to na meczach np w Poznaniu gdziie jest stosunkowo blisko liczba wyjazdowiczów ze Szczecina mogła by być kilkukrotnie wyższa. A co do Łodzi to "zwykłym" kibicom Pogoni nie tak łatwo byłoby się poruszać po mieście ze względu na chuliganów ŁKS, a o bilety na Widzew na normalnych trybunach też trzeba by walczyć, bo sold out to standard. Dobrze, że piłkarze pomimo tej specyficznej atmosfery grali swoje i zwyciężyli.
kęsik
Niby nieszkodliwa autopromocja ale trochę słabo tak kręcić.
Cezar
@Misiek, przejdź się po Poznaniu w dzień meczowy, pojedź na zadupie czyli w okolice stadionu, tam przy żabie zobaczysz stado bezzębnych mutantów jedzących mus jabłkowy przez słomkę i grających na bandżo. Co Ty opowiadasz:D
fiwite1310@arugy.com
Jakby Alex jakoś nie nagiął rzeczywistosci i nie wprowadził swojej (fałszywej) narracji to by mu twity na X zwiędły ...
Landsberg
Ma to sens. Nie ważne ilu przyszło , ważne ile Pogoń sprzedała biletów na ten mecz
fiwite1310@arugy.com
<b>btw, ktoś pyta co to za różnica - bardzo duża, bo nagle cała HISTORIA POGONI jest do śmieci ... przynajmniej w zakresie rekordu kibiców!</b> Pamiętacie mecz z Legią chyba w 2000 roku, wtedy co był rekord rzuconych serpentyn? Mówiło sie, ze było z 25 tys. ludzi, bo tłumy wchodziły przez płoty, na lewo, bez biletów, itd itd ... ludzie stali na murach, na schodach, wszędzie ... Alex to drugi trump, ktory byle co nazywa BIGGEST BEST LARGEST EVEN IN THE HISTORY EVERYTHING
Kucharz74
@Landsberg - no wlasnie jest roznica. Frekwencja a ilosc sprzedanych biletow to dwie rozne rzeczy. Frekwencja to ilosc osob ktora przyszla na mecz a ilosc sprzedanych biletow to ilosc osob ktore potencjalnie mogly zwiekszyc frekwencje poprzez posiadanie nabytego biletu. I niech sobie legiunia nabija statystyki zakrzywiajac rzeczywistosc bo akurat tutaj sie nie dziwie ilosc osob ktora kupila bilety albo ma karnety zdecydowoala sie zostac w domu albo lepiej spozytkowac ten czas niz ogladac te padline i przeplaconych grajkow.
k0r
@Landsberg Jasne. Tylko jest zasadnicza różnica pomiędzy pojęciami 'rekord frekwencji', a 'rekord sprzedaży'. Widzę, że tutaj większość w ogóle tego nie łapie.
Kucharz74
@fiwite1310@arugy.com - ja pamietam mecz Pogon-Widzew w 1983, gdzie kibice zajeli maszty, drzewa i bieżnię wokół boiska. Widzow okolo 35tys.
bpawel60
Dawno temu , przychodziło wiele więcej. Raz w meczu z lechem , Wolski miał wolnego na zegar , i mimo że chciałem , to nie mogłem przebić się , do barierki , by zobaczyć ten strzał. Padła bramka , ja ja gola nie widziałem. Takie były czasy.
Zenobiusz
Kolejny BAJER Alexa dla gawiedzi.Kiedyś mieliśmy Gondora dzisiaj mamy Alexa.
pikolo
@fiwite1310@arugy.com Akurat większość historii Pogoni to sradion bez kołowrotków. Wtedy podawano frekwencję wyłącznie na podstswie sprzedanych biletów. Zatem twój wpis można o kant d...y rozbić.
pikolo
Dodam jeszcze, że podobnie jak większość pozostałych
Atmofrag
@fiwite1310 piłeś - nie pisz... człowieku weź się ogarnij :)
Atmofrag
@Zenobiusz porównywać Alexa do Ptaków i innych Gondorów to jak porównywać Daewoo FSO z Mercedesem i mówić, że to takie same... szacunek Alexowi się należy.
DoktorQ
To tak jak ze statystykami, nie wolno im wierzyć bo wychodząc z psem na spacer to statystycznie mamy po 6 nóg.
Pikuś
DoktorQ , nie wiem, kto ciebie liczyć uczył, ale człowiek z psem na spacerze mają statycznie po trzy nogi.
canal-ream-slush
Statystyka jest potrzebna, ale metodologia na znaczenie. Np. zamiast patrzeć na średnią dochodów, lepiej patrzeć na medianę. Ale zawsze się trafi jakiś szur, który całą naukę wsadzi do jednego worka pod tytułem "spisek". Tacy najczęściej nie szczepią swoich dzieci i marzy im się ruski mir.