preloader
Przejdź do głównej treści
20230728-IMG_4796
20230728-IMG_4796

Zapowiedź: Wrócić do wygrywania

Po niedzielnym remisie z Wisłą Kraków Pogoń Szczecin czeka kolejne trudne zadanie. W sobotę, w ramach 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Portowcy zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Początek spotkania na Stadionie w Lubinie o godzinie 20:15, a transmisję od 19:40 przeprowadzi Canal+ Sport 3. Mecz poprowadzi sędzia Paweł Raczkowski.

Wracamy na zwycięski tor

Drużyna Oscara Garcii chce jak najszybciej zapomnieć o straconych punktach ze stołecznym rywalem. Hiszpański szkoleniowiec, podsumowując na przedmeczowej konferencji niedzielny remis z Wisłą, przyznał, że jego zespołowi zabrakło naprawdę niewiele.

- Kontrolowaliśmy drużynę, która być może ma obecnie najlepszą ofensywę w lidze. Nie stwarzali sobie zbyt dużo okazji - zauważył Garcia. - Straciliśmy jednego gola po rykoszecie, a drugiego po stałym fragmencie. Zabrakło nam tylko jednego strzelonego gola, aby wygrać.

Trener nie krył przy tym niedosytu w szatni, choć zaznaczył, że nie widział żadnej zmiany w podejściu zawodników na treningach.

- Oczywiście będziemy chcieli wygrać. Jesteśmy rozczarowani, że ostatnio padł tylko remis. Wiemy, że tej jakości trochę możemy oczekiwać więcej - powiedział. - To, co możemy stwierdzić z pewnością, to jest to, że nie możemy odmówić drużynie zaangażowania. Jeśli taką drużynę widzimy, to wszyscy mogą chodzić po meczu z podniesioną głową.

Pytany wprost, który element gry Pogoni jest obecnie najdalej od tego, jak docelowo chciałby, aby wyglądał jego zespół, Garcia wskazał jeden konkretny aspekt.

- Myślę, że posiadanie piłki i gra z piłką - odpowiedział krótko, dodając, że praca nad usterkami toczy się na bieżąco, po każdym kolejnym meczu.

Garcia o Zagłębiu: jadą tam po zwycięstwo

Hiszpan sporo miejsca na konferencji poświęcił też analizie sobotniego rywala i nie ma wątpliwości, że czeka jego zespół wymagające zadanie.

- Pokazali, że są silnym zespołem, także w meczu kontrolnym z nami przed sezonem - ocenił trener Pogoni. - To drużyna, która ma swój styl i nie jest łatwo ją ograć.

Mimo to Garcia jasno zadeklarował, z jakim nastawieniem jego drużyna jedzie do Lubina.

- Pojedziemy tam strzelać gole i zdobyć trzy punkty - zapowiedział szkoleniowiec.

Trener zwrócił też uwagę na liczną grupę kibiców Pogoni, która wybiera się na to spotkanie, podkreślając, że zwycięstwo miałoby szczególne znaczenie właśnie z myślą o nich. Zdradził też, że po sobotnim meczu drużyna nie zostanie na południu kraju.

- Wiemy, że wybiera się na ten mecz spora grupa naszych kibiców, więc będziemy chcieli odnieść to zwycięstwo właśnie dla nich - dodał. - Wracamy po meczu do Szczecina.

Garcia uprzedził też, że przy napiętym terminarzu kolejnych spotkań nie należy się przy tym zdziwić ewentualnymi zmianami w wyjściowym składzie.

- Jak widzieliście, raczej nie wychodzimy dwa razy tą samą jedenastką. Każdy powinien być gotowy do gry - podkreślił. - Pewnie można się spodziewać roszad. Wszyscy są fizycznie gotowi, aby znieść te obciążenia, które są przed nami.

Aktualna forma rywala

Zagłębie Lubin plasuje się obecnie na 6. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. "Miedziowi" zgromadzili na swoim koncie 7 punktów, na co złożyły się 2 wygrane, 1 remis i 1 porażka. W ostatnich meczach zanotowali bezbramkowy remis z Radomiakiem Radom, zwycięstwo 2:1 ze Śląskiem Wrocław, a także porażkę 1:3 z Legią Warszawa.

Z tej właśnie serii wynikał głos jednego z piłkarzy Zagłębia, Kamila Nowogońskiego, który przed sobotnim meczem przyznał, że remis w Radomiu wciąż pozostawia w drużynie niedosyt.

- Chcieliśmy wygrać ten mecz. Zależało nam na trzech punktach, ale jest remis, bierzemy ten punkt, szanujemy go i skupiamy się już na sobotnim meczu z Pogonią Szczecin - powiedział.

Nowogoński ocenił też, że Portowcy będą wymagającym rywalem, wskazując na konkretne atuty zespołu Garcii.

-Jest to mocny przeciwnik w przejściach oraz w stałych fragmentach gry - stwierdził piłkarz Zagłębia. - Jednym z ich liderów jest Patryk Dziczek, który wyrzuca dalekie piłki z autu. Są naprawdę konkretni w tych stałych fragmentach, mają też szybkich zawodników na skrzydłach. Trzeba więc uważać właśnie na to i blokować ich atuty.

Lubinianie mogą się przy tym pochwalić kompletem zwycięstw w dwóch dotychczasowych meczach na własnym stadionie i chcą kontynuować tę passę.

- Chcemy być niepokonaną drużyną na swoim stadionie. Naszym celem jest budowanie twierdzy i tego będziemy się trzymać - zadeklarował Nowogoński.

Na kogo uważać?

Bardzo ważną postacią w zespole Zagłębia Lubin jest Marcel Reguła. 19-latek to wychowanek klubu, który ma na swoim koncie występy dla reprezentacji Polski do lat 17, 18, 19 i 21. Dla "Miedziowych" zagrał dotychczas 47 meczów, w których strzelił 9 goli i zanotował 8 asyst. Zawodnik wyróżnia się dynamiką, odwagą w grze jeden na jeden i kreatywnością między liniami. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 7 milionów euro.

Szkoleniowcem Zagłębia Lubin od 13 marca 2025 roku jest Leszek Ojrzyński. To bardzo doświadczony, 54-letni trener, który wcześniej prowadził między innymi Koronę Kielce, Stal Mielec, Górnika Zabrze czy Raków Częstochowa. Największe sukcesy osiągał z Arką Gdynia, z którą wywalczył Puchar Polski oraz Superpuchar Polski w 2017 roku.

Zagłębie to dwukrotny mistrz Polski (1990/1991, 2006/2007) oraz zdobywca Superpucharu Polski z 2007 roku. W tabeli wszech czasów Ekstraklasy "Miedziowi" zajmują 9. miejsce.

Podtrzymać dobrą passę meczów z "Miedziowymi"

W całej dotychczasowej historii Pogoń rozegrała 60 meczów o ligowe punkty z Zagłębiem Lubin. Bilans wzajemnych spotkań przechyla się na korzyść Pogoni, która zanotowała 21 zwycięstw przy 22 remisach i 17 porażkach, a w bramkach wygląda to 69:77 na korzyść rywala z Lubina.

Ostatnio w starciach ligowych z Zagłębiem Portowcy mają jednak bardzo dobrą passę - to aż trzy zwycięstwa z rzędu, seria trwająca nieprzerwanie od 1 lutego 2025 roku. W maju tego roku na wyjeździe Pogoń pokonała Lubinian 1:0, a decydującego gola zdobył Hussein Ali. Wcześniej, w ubiegłym sezonie przy Twardowskiego, Portowcy ograli rywali aż 5:1 - bramki strzelali wówczas Dimitrios Keramitsis, Rajmund Molnar (dwa trafienia), Adrian Przyborek i Sam Greenwood. Ostatni raz Pogoń przegrała ligowe starcie z Zagłębiem w marcu 2024 roku, ulegając "Miedziowym" przy Twardowskiego 0:2.

Sześćdziesiąt meczów - od 1985 roku do dziś

Historia tej rywalizacji sięga 25 sierpnia 1985 roku, kiedy to w Lubinie Zagłębie pokonało Pogonię 1:2 - i to właśnie Portowcy triumfowali w pierwszym historycznym starciu obu klubów. Od tamtej pory zespoły spotkały się na boisku już sześćdziesiąt razy, a rywalizacja ta obfitowała w mecze o bardzo różnym przebiegu.

Najwyższe zwycięstwo Pogoni to aż dwa spotkania wygrane różnicą czterech bramek - 4:0 (17 sierpnia 2012) oraz 5:1 (24 listopada 2025). Z kolei najdotkliwszą porażkę Portowcy zanotowali 3 sierpnia 2002 roku, przegrywając na wyjeździe 0:5. Najwyższy remis w historii tej pary to 3:3, zanotowany 10 grudnia 2017 roku, natomiast najbardziej bramkostrzelnym meczem w tej rywalizacji pozostaje wyjazdowe starcie z 12 maja 2007 roku, zakończone wynikiem 6:2 dla gospodarzy.

W historii tych spotkań nie brakowało też dłuższych serii. Najdłuższa passa bez zwycięstwa Pogoni trwała aż osiem meczów (lata 2001-2005), a w tym samym okresie zdarzyło się też pięć kolejnych remisów z rzędu (2003-2005). Portowcy potrafili też długo nie tracić punktów - między 2006 a 2013 rokiem przez sześć kolejnych spotkań pozostawali niepokonani. Obecna passa - trzy zwycięstwa z rzędu, trwająca od lutego 2025 roku - to jedna z lepszych serii Pogoni w całej historii tej rywalizacji.

Najskuteczniejsi strzelcy

Po stronie Pogoni najwięcej bramek w starciach z Zagłębiem Lubin strzelił Robert Dymkowski - siedem trafień. Na podium znalazł się również Olgierd Moskalewicz z pięcioma golami, a za nim uplasowali się Marek Leśniak, Edi Andradina, Kamil Grosicki oraz Kamil Drygas - każdy z nich trafiał do siatki rywala trzykrotnie. Dwie bramki w tej rywalizacji ma na koncie Kazimierz Sokołowski.

Po stronie Zagłębia najgroźniejszym strzelcem w historii starć z Pogonią okazał się Jakub Świerczok, autor pięciu goli. Po trzy trafienia zanotowali Eugeniusz Ptak, Radosław Jasiński, Wojciech Górski, Wojciech Łobodziński oraz Damjan Bohar, a dwie bramki ma na koncie Dariusz Żuraw.

Era Ekstraklasy

Od powrotu Pogoni do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2012 roku rywalizacja z Zagłębiem toczy się już wyłącznie na szczeblu ekstraklasowym i ma zdecydowanie wyrównany charakter. Ostatnie osiem spotkań w lidze to bilans pięciu zwycięstw, jednego remisu i dwóch porażek z perspektywy Portowców - a dwa najświeższe starcia, w tym listopadowy pogrom 5:1, pokazują, że obecna drużyna Oscara Garcii potrafi zdecydowanie rozstrzygać te mecze na swoją korzyść.

Sobotni wyjazd do Lubina to dla Pogoni okazja, by nie tylko przedłużyć passę zwycięstw nad Zagłębiem, ale też szybko zrehabilitować się za stratę punktów z Wisłą Kraków. Historia ostatnich starć zdecydowanie sprzyja Portowcom - pozostaje utrzymać ten trend na boisku.

6. kolejka PKO BP Ekstraklasy 
KGHM Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin
29.08 (sobota), godzina 20:15 
Stadion w Lubinie
Transmisja: Canal+ Sport 3 (od godziny19:40)

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 283

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (2)

darecki73

darecki73

(46538/48000) 28.08.2026 15:29
Nasza Pogoń jest nieprzewidywalna. Jak im mecz wyjdzie, to mogą wygrać w lidze z każdym. Niestety nadal jesteśmy drużyną niepoukładaną, niestabilną. I widać też brak lidera, który pociągnąłby zespół jak gra nie idzie tak jak powinna. Fajnie byłoby wygrać i ustabilizować formę na dobrym poziomie.
krokodylbambi

krokodylbambi

(26871/36000) 28.08.2026 15:56
mieli sprowadzic bramkarza to wzieli 16 letniego syna fojuta XD cojucaru czerwona kartka albo kontuzja i mamy po sezonie :)) tak nie wyglada niesmiertelnosc juz nie mowie o tym rozgrywajacym ktorego szukaja rok czasu