Okan Ozkan, dyrektor pionu skautingu i rekrutacji w Pogoni Szczecin, udzielił obszernego wywiadu tureckiemu serwisowi hurriyet.com.tr. Poniżej znajdziecie najważniejsze wypowiedzi przedstawiciela Dumy Pomorza.
- Jestem turkiem, wychowywałem się w Turcji i praca na takim stanowisku za granicą jest naprawdę trudna. W każdym klubie można spotkać Portugalczyków, Hiszpanów czy Anglików, ale Turków jest bardzo niewielu. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy, że mogę reprezentować mój kraj poza granicami. Po odejściu z Fenerbahçe chciałem pracować za granicą. Rozmawiałem z kilkoma klubami, ale nie chciałem popełnić błędu przy pierwszym kroku i uznałem, że powinienem trafić do bezpiecznego środowiska. Fakt, że CEO Pogoni jest Tan Kesler, a właściciel Alex Haditaghi ma doświadczenia związane z Turcją, dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Odwiedziłem klub, zobaczyłem obiekty, miasto i atmosferę na stadionie. Moje pomysły i wizja były zgodne z wizją Alexa Haditaghiego i Tana Keslera, a oni uwierzyli, że mogę wnieść wartość do projektu. Ostatecznie rozpoczęliśmy współpracę w styczniu 2026 roku.
– Ten sezon jest okresem przejściowym: mamy nowego właściciela, nowego trenera i nowych ekspertów. Nasz prezes Alex Haditaghi to odnoszący sukcesy biznesmen, ekspert od przejmowania i rozwijania projektów. Tan Kesler wychował się w piłkarskim środowisku, sam grał w koszykówkę i doskonale zna biznesową stronę futbolu. Nasz trener Thomas Thomasberg ostatnio zdobył mistrzostwo z Midtjylland, potrafi zarządzać zespołem i jest bardzo doświadczonym szkoleniowcem. Działamy w środowisku, w którym możemy szybko podejmować i wdrażać decyzje, pracujemy z danymi przy transferach, a jednocześnie chcemy zarówno sprzedawać zawodników, jak i rywalizować sportowo. Jestem bardzo zadowolony z dotychczasowego przebiegu pracy.
– W Ekstraklasie mamy wyjątkowy sezon. W niedzielę odnieśliśmy ważne zwycięstwo. Przed nami ostatnie trzy kolejki, tabela jest bardzo ciasna i jeśli wygramy pozostałe mecze, mamy szansę na udział w rozgrywkach UEFA. Jeszcze dwa tygodnie temu wszystkie zespoły miały matematyczne szanse zarówno na mistrzostwo, jak i spadek.
– Mamy pierwszą drużynę, drużynę rezerw i drużynę żeńską. Odpowiadam za rekrutację zawodników do wszystkich tych drużyn. Oczywiście bardzo ważne są wskazówki Thomasa Thomasberga i Tana Keslera, ale ostateczną decyzję zawsze podejmuje Alex Haditaghi. Obecnie tworzymy dział skautingu, planujemy kadrę na przyszły sezon i przygotowujemy listy transferowe. Rozmawiamy także z agentami zawodników. Staram się, aby cały ten proces był możliwie mocno oparty na danych. Dane są dziś niezwykle istotne.
– To, że nasz trener przyszedł z Midtjylland, gdzie analiza danych odgrywa ogromną rolę, bardzo mnie uspokoiło, bo nie każdy szkoleniowiec jest otwarty na takie rozwiązania. Określiliśmy kluczowe wskaźniki dla naszego modelu gry oraz te, które w ostatnich latach korelowały z sukcesami w tej lidze. Analizujemy je po każdym meczu. Ważne jest wyznaczanie celów i identyfikowanie przyczyn, dla których czasem nie udaje się ich osiągnąć. Dzięki temu sztab może odpowiednio planować treningi, a my dostosowujemy profile poszukiwanych zawodników do braków zespołu. W nowym sezonie chcemy również – na podstawie danych – określić obszary rozwoju każdego piłkarza i indywidualnie planować analizy oraz treningi.
– W Turcji, poza kibicami pięciu–sześciu największych klubów, zainteresowanie meczami nie jest zbyt duże. Tutaj natomiast frekwencja na stadionach jest bardzo wysoka. Kultura piłkarska jest znacznie bardziej rozwinięta, niż się spodziewałem. Dzień meczowy ma ogromne znaczenie, całe rodziny chodzą na stadiony bez względu na poziom rozgrywek. Polska awansowała także na 12. miejsce w rankingu UEFA i stale się rozwija. Ekonomia futbolu również rośnie.
– Dołączyłem do klubu zimą. Szukaliśmy lewonożnego środkowego obrońcy i przyczyniłem się do transferu dobrze znanego w Turcji Attili Szalaia. Jest tutaj bardzo szczęśliwy i prezentuje się dobrze. Oprócz niego dołączyło jeszcze pięciu innych zawodników – część młodych, część bardziej doświadczonych. Teraz chcemy jak najlepiej przygotować się do lata i w przyszłym sezonie być jeszcze bardziej konkurencyjni.
– Mamy kontakty w Turcji. Tak jak w przypadku Attili Szalaia, również w przyszłości będziemy prowadzić rozmowy zarówno z tureckimi, jak i zagranicznymi zawodnikami. To bardzo dobre miejsce dla tureckich piłkarzy na pierwszy krok do Europy.
– Bardzo chciałbym być częścią zespołu, który z Pogonią Szczecin zdobędzie mistrzostwo i będzie rywalizował w europejskich pucharach. Poziom drużyn w tej lidze jest bardzo wyrównany, a mistrzowie zmieniają się praktycznie co roku. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości jednym z takich mistrzów będziemy my.
– Następnie chciałbym reprezentować mój kraj w jednej z pięciu największych lig Europy. Od dzieciństwa interesuję się włoską kulturą i włoskim futbolem. Nie spieszy mi się. Kiedy nadejdzie odpowiedni moment, będę tam w najlepszej możliwej formie.
– Turcy są bardzo pracowici, pełni pasji i mają praktyczny umysł. Dzięki tym cechom mogą robić różnicę w Europie. Dziś przykładami są Arda Güler czy Zeki Çelik, wcześniej byli nimi Arda Turan i Nihat Kahveci. Zarówno jako piłkarze, jak i działacze sportowi powinniśmy być bardziej obecni w europejskim futbolu i pokazywać, że potrafimy osiągać sukcesy. Trzeba nadal marzyć i ciężko pracować.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.