Aktualności

Za nami ostatnia seria gier przed pierwszą w tym roku przerwą reprezentacyjną. W 25. kolejce Pogoń pokonała Cracovię 5:2. W hitowych starciach Raków ograł 3:2 Legię, a Jagiellonia wygrała 2:1 z Lechem, co oznacza, że Medaliki wskoczyły na fotel lidera, zaś Kolejorz spadł na trzecie miejsce w tabeli. 


Radomiak Radom 2 - 1 Lechia Gdańsk (14.03, godz. 18:00)

W pierwszym spotkaniu 25. serii gier będący ostatnio w niezłej dyspozycji Radomiak podejmował na własnym obiekcie przedostatnią Lechię. Mimo tego to goście lepiej rozpoczęli ten mecz. W 20. minucie Bobcek minął bramkarza i umieścił piłkę w siatce. Gdańszczanie długo nie cieszyli się z korzystnego rezultatu, gdyż nieco ponad kwadrans później Burch wyrównał celną główką. Po przerwie Carenko spróbował, jednak Kikolski był na posterunku. W 71. minucie Capita popisał się precyzyjnym strzałem i wyprowadził Zielonych na prowadzenie. Lechia przegrała już czwarte spotkanie z rzędu i nadal znajduje się w strefie spadkowej. 

Stal Mielec 1 - 4 Śląsk Wrocław (15.03, godz. 14:45)

Pierwszym sobotnim pojedynkiem było starcie w Mielcu, gdzie walcząca o utrzymanie Stal mierzyła się z ostatnim w tabeli Śląskiem. Już w 9. minucie Paluszek trafił do siatki z najbliższej odległości. 60 sekund później Guercio faulował w polu karnym Kądziora, a z 11. metrów błyskawicznie wyrównał Wlazło. Chwilę potem Pozo wyszedł “sam na sam” z bramkarzem, ale Mądrzyk kapitalnie interweniował. Następnie Wlazło główkował i Dadok uderzał, lecz Leszczyński ładnie bronił. W 38. minucie Kądzior brutalnie faulował rywala i gospodarze musieli kontynuować grę w osłabieniu. W kolejnej akcji groźne próby Al-Hamlawiego oraz Llinaresa ładnie odbijał golkiper Stali. W 52. minucie Wlazło faulował w polu karnym Ortiza. Do wykonania “jedenastki” podszedł Schwarz i trafił zaledwie w słupek. W 72. minucie Wojskowi dopięli swego i za sprawą Al-Hamlawiego mogli cieszyć się z gola. 5 minut później Schwarz fenomenalnie złożył się do strzału i nożycami wpakował futbolówkę do siatki. Jeszcze w 90. minucie Ince podwyższył prowadzenie przyjezdnych. Stal znacznie skomplikowała swoją sytuację, zaś Śląsk jeszcze podłączy się do walki o utrzymanie w elicie. 

Górnik Zabrze 4 - 0 Motor Lublin (15.03, godz. 17:30)

W kolejnym meczu rozgrywanym w sobotę Górnik podejmował przed własną publicznością beniaminka z Lublina. Na początku strzał Furukawy ładnie obronił Rosa. W 25. minucie Podolski przymierzył lewą nogą i mieliśmy otwarcie wyniku. Po chwili Mraz mógł odpowiedzieć, ale trafił zaledwie w słupek. W 50. minucie Kmet oddał mocne uderzenie po ziemi i wpisał się na listę strzelców. Już 3 minuty później Hellebrand kapitalnie trafił z dystansu i na tablicy wyników widniał wynik 3:0. Następnie Sow oraz Podolski strzelali, lecz golkiper przyjezdnych skutecznie interweniował. W 64. minucie Zahović znakomicie dograł do Sowa, który podwyższył prowadzenie Trójkolorowych. W 79. minucie Szcześniak faulował w polu karnym Scaleta. Do wykonania “jedenastki” podszedł Ceglarz, a Majchrowicz fenomenalnie obronił dwie próby gracza gości, gdyż za pierwszym razem Janicki zbyt wcześnie wbiegł w pole karne i Szymon Marciniak nakazał powtórzyć rzut karny. Górnik wygrał drugie spotkanie z rzędu. 

Widzew Łódź 1 - 0 GKS Katowice (15.03, godz. 20:15)

Ostatnim sobotnim pojedynkiem było starcie w Łodzi, gdzie Widzew, który jeszcze w tym roku nie wygrał grał z beniaminkiem z Katowic. Najpierw strzał głową z okolic 3. metra Wasielewskiego obronił Gikiewicz. Po chwili golkiper gospodarzy znów musiał się wysilić. Tym razem po główce Klemenza. W odpowiedzi Shehu uderzał, a Kudła instynktownie interweniował. Po przerwie próba głową Jędrycha przefrunęła minimalnie obok słupka. Następnie Sypek mocno uderzał, jednak bramkarz gości znów był na posterunku. W 60. minucie defensywa GKS-u wykazała się ogromną nieporadnością pod własną bramką, a Sypek wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Potem Drachal przeprowadził indywidualną akcję i trafił tylko w słupek z 5. metra. Na koniec Drachal po raz kolejny strzelał, lecz Kastrati wybił piłkę sprzed pustej bramki. Widzew dowiózł korzystny wynik i wreszcie się przełamał. 

Puszcza Niepołomice 2 - 1 Piast Gliwice (16.03, godz. 12:15) 

Rozpoczynającym niedzielne zmagania w PKO BP Ekstraklasie był mecz w Niepołomicach, gdzie walcząca o utrzymanie Puszcza mierzyła się z Piastem. Już w 14. minucie Kostadinov faulował w polu karnym Mrozińskiego, a “jedenastkę” pewnie wykorzystał Craciun. Chwilę później Jirka miał dobrą szansę, ale Komar świetnie interweniował. Następnie Czerwiński spudłował głową z okolic 4. metra. W 54. minucie Szczepański minął bramkarza i z łatwością umieścił piłkę w siatce. 4 minuty potem Huk zagrał futbolówkę ręką we własnym polu karnym. Do wykonania rzutu karnego znów podszedł Craciun i po raz kolejny się nie pomylił. Jeszcze na koniec Komar znakomicie obronił główkę Jirki. Puszcza zgarnęła komplet punktów i opuściła strefę spadkową. 

Zagłębie Lubin 1 - 1 Korona Kielce (16.03, godz. 14:45)

Drugim niedzielnym spotkaniem był pojedynek fatalnego w tym roku Zagłębia, które podejmowało przed własną publicznością rozpędzoną Koronę. Debiut trenera Leszka Ojrzyńskiego na ławce Miedziowych możeme rozpocząć od 12. minuty, kiedy to Szmyt wyprowadził gospodarzy na prowadzenie celną główką. W odpowiedzi Dalmau spudłował z najbliższej odległości. W drugiej połowie goście cały czas atakowali. Kopnięcie z 5. metra Błanika instynktownie odbił Hładun. W 93. minucie Scyzory dopięły swego i za sprawą Trojaka doprowadzili do wyrównania. Zagłębie znajduje się w strefie spadkowej, a Korona nadal pozostaje niepokonana w 2025 roku. 

Raków Częstochowa 3 - 2 Legia Warszawa (16.03, godz. 17:30)

W kolejnym niedzielnym meczu znajdujący się na pozycji wicelidera Raków mierzył się w Częstochowie z Legią. Już w 10. minucie Svarnas otworzył wynik spotkania precyzyjną główką. Nieco ponad 20 minut później Tudor wybił strzał Kapustki tuż sprzed linii bramkowej, a gospodarze przeprowadzili kontrę, którą sfinalizował Brunes. W 47. minucie Tobiasz fatalnie wypuścił futbolówkę po próbie Jean Carlosa i prowadzenie ekipy Papszuna podwyższył Amorim. 3 minuty potem Gual znalazł się pod bramką Medalików i wpisał się na listę strzelców. W odpowiedzi Jean Carlos przymierzył z dystansu, jednak tym razem bramkarz Wojskowych skutecznie interweniował. W 85. minucie Luquinhas kapitalnie uderzył i przyjezdni zdobyli bramkę kontaktową. Ostatecznie Raków wygrał piąte kolejne spotkanie i wskoczył na fotel lidera. 

Jagiellonia Białystok 2 - 1 Lech Poznań (16.03, godz. 20:15)

W ostatnim meczu 25. serii gier mistrz Polski podejmował na własnym obiekcie Lecha, który po tej kolejce mógł spaść nawet na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Najpierw mocny strzał Murawskiego instynktownie obronił Abramowicz. W 9. minucie Salamon posłał piłkę wzdłuż bramki, a Gholizadeh trafił do siatki z najbliższej odległości. W 31. minucie Hansen dograł do Imaza, który z 5. metra doprowadził do wyrównania. Chwilę później Pululu przymierzył z powietrza, ale piłka zatrzymała się tylko na słupku. W 59. minucie Jaga przeprowadziła błyskawiczny atak, a po strzale Semedo do własnej siatki trafił Murawski. Jagiellonia wskoczyła na pozycję wicelidera, zaś Lech spadł na najniższy stopień podium. 

tekst alternatywny

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Michał Horbaczewski
Żródło: własne
Wyświetleń: 1082

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...