Aktualności

Powoli kończymy odliczanie. Już w środę o godzinie 20:30 rozpocznie się jeden z najważniejszych meczów Pogoni Szczecin w ostatnim dziesięcioleciu. Portowcy powalczą na własnym stadionie z Jagiellonią o finał Fortuna Pucharu Polski.


Podbeskidzie Bielsko-Biała, Górnik Zabrze i Lech Poznań. Tak wyglądała droga Portowców do półfinału. Droga Jagiellonii? Śląsk Wrocław, Resovia Rzeszów, Warta Poznań i Korona Kielce. Teraz powalczą ze sobą, aby 2 maja zagrać w Warszawie na Stadionie Narodowym z Wisłą Kraków lub Piastem Gliwice.

- Powiedziałbym, że naszą ambicją jest, aby pokazywać się w sposób ofensywny, ale nie kosztem pracy w obronie. Ten nadchodzący mecz to mecz, w którym każdy musi poświęcać siebie dla dobra drużyny. To będzie trudne spotkanie zarówno mentalnie, jak i fizycznie. W takim pojedynku wszyscy zawodnicy muszą odłożyć swoje ego na bok i zrobić wszystko dla dobra drużyny. To jest również mecz, o którym wszyscy marzymy. To jest jeden z tych meczów, dla których my, trenerzy i piłkarze, żyjemy. Myślę, że wszyscy pokażemy się z jak najlepszej strony - powiedział we wtorek trener Jens Gustafsson. - Zawsze takim meczem jest nadchodzący mecz. Nie mogę doczekać się tego meczu. Przeszliśmy bardzo długą drogę w pucharze, grając z trudnymi przeciwnikami. Jutro będzie pełny stadion, kibice zrobią wszystko, aby nas wesprzeć. Czeka nas fantastyczne spotkanie.

Ostatni raz w finale piłkarze Pogoni Szczecin grali w 2010 roku. Zmierzyli się w Bydgoszczy... z Jagiellonią w której barwach grał wtedy Kamil Grosicki. Po meczu to Jaga mogła cieszyć się z wygrania trofeum. Grosicki liczy, że teraz z Pogonią zagra na Stadionie Narodowym.

- Dla mnie też to będzie szczególny mecz, bo w Jagielloni grałem dwa lata i to tam odnosiłem pierwsze sukcesy. Wygrałem Puchar Polski w jej barwach w meczu przeciwko Pogoni i teraz zrobię wszystko by to trofeum wygrać w barwach Dumy Pomorza i żeby z całym Szczecinem pojechać na Stadion Narodowy. Trenowałem tam przez tydzień między meczami barażowymi i wiem jaki jest to stadion i jaka może być atmosfera. Zrobię wszystko by cały Szczecin tam pojechał – mówi kapitan Pogoni Szczecin.

Portowcy musieli wykonać sporo pracy by stanąć przed szansą gry o finał. Ścieżka do tego momentu nie była łatwa, dwa mecze musiały kończyć się dogrywkami. Jak będzie teraz?

- Wygrana z Cracovią doda nam pewności siebie przed półfinałem w Pucharze Polski oraz takiego kopa mentalnego przed tym meczem i musimy się dobrze do niego przygotować – mówi Rafał Kurzawa. - Jagiellonia bardzo dobrze gra, ale my tez musimy przeanalizować ten zespół, ale również skupić się na sobie by dobrze wypaść i zagrać w finale. 

O finał łatwo nie będzie. Pogoń zagra z Jagiellonią, która jest liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy.

- Oczywiście każdy mecz jest trudny, ale do każdego podchodzimy z takim samym nastawieniem, chociaż otoczka potyczki w Szczecinie będzie wyjątkowa. Bilety na mecz z nami rozeszły się już dawno, pełen stadion, mecz z silnym rywalem. Nic, tylko wyjść i grać na boisko. Chcemy cieszyć się tym wydarzeniem, pojechać tam i wrócić z awansem - zapowiada 19-letni bramkarz Sławomir Abramowicz, który broni bramki Jagiellonii w meczach Pucharu Polski i tak samo ma być w Szczecinie.

Jagiellonia do Szczecina przyleciała we wtorek z Warszawy samolotem. Pogoń Szczecin udostępniła swoim rywalom jedno z bocznych boisk na ostatni przedmeczowy trening.

 - Trzeba się cieszyć, to bowiem oznacza, że ciągle walczymy na dwóch frontach, co wcale nie musi być oczywiste. W półfinale pozostały już tylko cztery drużyny, wiele zespołów odpadło. Cieszymy się, że będziemy mogli zagrać o tak dużą stawkę. Zdajemy sobie sprawę ze skali trudności. Jesteśmy jednak gotowi i wierzymy, że nasza droga na Stadion Narodowy będzie wiodła w tym sezonie przez Szczecin - mówi przed meczem z Pogonią trener Siemieniec.  - Z pewnością po takim meczu jak ten ostatni z ŁKS-em regeneracja przychodzi nam zdecydowanie łatwiej i nie mam na myśli wyłącznie samej wygranej. Nie ukrywam, że trochę pomogła nam czerwona kartka dla ŁKS-u, ponieważ dłużej byliśmy w posiadaniu piłki, w meczu nie mieliśmy faz przejścia, a w tej sytuacji inaczej biega się z piłką przy nodze, inaczej regeneruje mentalnie. Poza tym granie w środku tygodnia nie jest czymś nowym dla profesjonalnego zawodnika, szczególnie kiedy są cztery dni przerwy. Jestem przekonany, że od strony fizycznej będziemy dobrze przygotowani.

Spotkanie to wywołuje w Szczecinie duże emocje. Bilety wyprzedały się błyskawicznie i wiadomo, że stadion im. Floriana Krygiera wypełni się po brzegi. Kibice Dumy Pomorza zapowiedzieli też specjalną oprawę, która uświetni początek tego meczu. Niech tylko jeszcze wynik będzie taki, który da nam radość po końcowym gwizdku.

PRZYPUSZCZALNY SKŁAD POGONI: Cojocaru - Wahlqvist, Zech, Malec, Koutris - Gamboa, Ulvestad, Kurzawa, Wędrychowski, Grosicki - Koulouris

Półfinał Fortuna Pucharu Polski
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok
03.04.2024 (środa), godzina 20:30
stadion im. Floriana Krygiera w Szczecinie

tekst alternatywny

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 2418

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...