Aktualności

  • Marcin Listkowski: Chcieliśmy po prostu wygrać

Najmłodszy, a zarazem jeden z najlepszych piłkarzy Pogoni Szczecin. W dzisiejszym meczu niewiele brakowało, aby strzelił swoją pierwsza bramkę w Ekstraklasie. Po meczu z Lechią Gdańsk z Marcinem Listkowskim rozmawiała Ola Cybulska.


W końcu możecie świętować w szatni zwycięstwo, zamiast wyznaczać jedynie elementy do poprawy.

- No tak. Na pewno cieszymy się z tego zwycięstwa, można powiedzieć, że smakuje ono podwójnie, bo strzeliliśmy bramkę w doliczonym czasie gry. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak przygotować się do kolejnego meczu i ponownie zdobyć trzy punkty.

Kiedy nie udało ci się strzelić bramki, wydawało się, że mimo urazu chciałeś grać dalej. Dlaczego więc trener podjął decyzję o zmianie?

- Trener nie chciał, aby ta kontuzja się pogłębiła. Łokieć troszeczkę bolał, ale chciałem jeszcze zagrać. Myślę jednak, że trener słusznie zdecydował, że nie wpuścił mnie na boisko, bo mogło się stać coś poważniejszego.

A czy jakaś zmiana co do ciebie była już planowana wcześniej, czy miałeś zagrać dzisaj cały mecz?

- Nie wiem, to już jest decyzja trenera i to zależy od tego, jak wyglądam na boisku. Ja nie wiedziałem nic o żadnej zmianie.

Trener coraz częściej daje ci szansy, grasz więcej. Myślisz, że twoja kariera będzie się coraz lepiej rozwijać pod tym względem?

- Jeśli to będzie szło w takim kierunku w jakim idzie, to dlaczego trener nie miałby na mnie stawiać. Jeśli dalej będę ciężko pracował i dobrze wyglądał, to myślę, że będę dostawał kolejne szanse na boisku.

Myślisz, że do końca rundy będziesz w stanie wytrzymać te pełne 90 minut na boisku?

- Myślę, że byłbym w stanie wytrzymać 90 minut, bo nie chodzi o to, że nie mogę wytrzymać, tylko o jakość, jaką daje przez ten czas. Jeśli będę gotowy, żeby grać dobrze przez pełne 90 minut to trener nie będzie widział problemu, żeby mnie zostawić na boisku.

Jak sądzisz, dlaczego pierwsza połowa na boisku wyglądała trochę słabiej w waszym wykonaniu? Czy drużyna zbierała energię, żeby zagrac lepiej w drugiej częsći spotkania?

- Zmęczenie na pewno dało nam trochę w kość, ale nie wiem, czy to było tak, że trzymaliśmy siły na drugą połowę. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej chcieliśmy po prostu wygrać i dobrze, że ta druga połowa wglądała znacznie lepiej.

Po takiej serii porażek dla Pogoni w końcu udało się przełamać. Myślisz, że teraz się rozkręcicie?

- Na pewno będziemy chcieli łapać te punkty jak najczęściej, do tego dążymy cały sezon. I oby tak było.

tekst alternatywny

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Aleksandra Cybulska
Żródło: własne
Wyświetleń: 1711
Tu podaj tekst alternatywny


Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...