W czwartek wieczorem w przestrzeni medialnej pojawiła się informacja o tym, że Widzew Łódź jest zainteresowany przejęciem z Pogoni Szczecin jej kapitana - Kamila Grosickiego. Portal Meczyki.pl spytał o ten temat Dariusza Adamczuka, który pełni w Łodzi rolę doradcy zarządu do spraw sportowych.
Kontrakt skrzydłowego z Portowcami obowiązuje jednak tylko do czerwca przyszłego roku. Do tej pory nie poinformowano o jego przedłużeniu. Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, zapowiadał grudniowe negocjacje z piłkarzem.
O sprawę zapytano Dariusza Adamczuka. Były dyrektor sportowy Pogoni, który obecnie pracuje w Widzewie, nie zaprzecza, że widziałby w klubie Grosickiego. Czeka jednak na ruch szczecinian.
- Nie wykluczam takiej opcji, ale pierwszeństwo ma Pogoń Szczecin. Jestem jej wychowankiem, sprowadzałem Kamila do jego ukochanego klubu i wiem, ile on dla niego znaczy. Zobaczymy, co się wydarzy pomiędzy Kamilem a Pogonią - powiedział Adamczuk dla portalu Meczyki.pl.
- My nie prowadziliśmy jeszcze żadnych rozmów. Jeśli jednak Kamil nie dogada się z obecnym klubem, kto wie? Możemy być zainteresowani. Nie tylko zresztą my. Wiek nie jest przeszkodą, żeby cały czas mógł pomóc na boisku. Spójrzmy choćby na Lukę Modricia w Milanie - dodał.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.