Przyszłość Kamila Grosickiego w Szczecinie staje pod ogromnym znakiem zapytania. Jak ujawnił Mateusz Borek, kapitan Portowców ma na stole konkretną propozycję z Widzewa Łódź, a rozmowy o pozostaniu w obecnym klubie idą jak po grudzie.
Pogoń Szczecin ma za sobą fatalną rundę. Rewolucja kadrowa przeprowadzona latem przez nowe władze nie przyniosła oczekiwanych efektów, a zespół, zamiast walczyć o najwyższe cele, rozczarowuje na całej linii.
Jasnym punktem w tej szarzyźnie pozostaje Kamil Grosicki, który został wybrany piłkarzem jesieni. Problem w tym, że kontrakt gwiazdora wygasa wraz z końcem sezonu, a negocjacje w sprawie jego przedłużenia utknęły w martwym punkcie.
Nowe, sensacyjne światło na sprawę rzucił Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu”.
– Z tego co słyszę, rozmowy ws. przedłużenia kontraktu Kamila Grosickiego z Pogonią Szczecin są trudne. Trudne odnośnie wysokości umowy, jej długości oraz ewentualnej kwoty za podpis – zdradził dziennikarz.
Co więcej, na horyzoncie pojawił się ligowy rywal, który jest gotów przejąć byłego reprezentanta Polski. Mowa o Widzewie Łódź, który w tym oknie transferowym dysponuje sporym budżetem.
– Naprawdę jest dobra oferta z Widzewa Łódź. Jeśli Pogoń będzie się dłużej zastanawiać, to straci swojego ostatniego Mohikanina – ostrzegł Borek, dodając, że za całokształt i wkład w drużynę, Grosickiemu po prostu należy się godne traktowanie.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.