Esports to dziś branża warta miliardy dolarów. Sprawdź, jakie zawody można w niej wykonywać i co trzeba zrobić, żeby zarabiać na graniu w gry.
Jeszcze dziesięć lat temu mówienie rodzicom, że chcesz zarabiać na graniu w gry, kończyło się zwykle westchnieniem i pytaniem o plan B. Dziś esports to branża warta globalnie ponad 1,8 miliarda dolarów (dane Newzoo za 2023 rok), z regularnymi ligami, kontraktami, sponsorami i pełnoetatowymi zespołami specjalistów. Zmieniło się nie tylko to, ile pieniędzy kręci się w tej branży – zmienił się też zakres zawodów, które ona tworzy, i sposób, w jaki świat patrzy na granie w gry jako aktywność zawodową.
Kiedy większość ludzi myśli o karierze w esports, wyobraża sobie gracza siedzącego przed monitorem z mikrofonem na głowie. To oczywiście istnieje – i jest bardzo konkurencyjne. Profesjonalni gracze w tytułach takich jak League of Legends, CS2 czy Valorant trenują po kilkanaście godzin dziennie, pracują z trenerami, analitykami i psychologami sportowymi. Najlepsze drużyny mają budżety porównywalne z klubami sportowymi drugiej ligi europejskiej.
Ale sama gra to ułamek całej branży. Esports generuje zapotrzebowanie na dziesiątki innych specjalizacji, które są równie potrzebne i często łatwiej dostępne dla osób bez refleksu na poziomie zawodowego gracza.
Branża rozrywki interaktywnej przyciąga też uwagę innych sektorów, w tym hazardowego. Kasyna online sponsorują turnieje esportowe i włączają zakłady na wyniki rozgrywek do swojej oferty. Kasyno działające pod marką spin city casino oferuje automaty, gry stołowe i zakłady na żywo – to operator, który łączy klasyczną rozrywkę kasynową z szerokim katalogiem gier dostępnych mobilnie i przez przeglądarkę.
To jedna z niewielu branż, w której kompetencje tak różnorodne jak analiza danych, psychologia, dziennikarstwo i zarządzanie projektami spotykają się pod jednym dachem. Poniżej kilka konkretnych ścieżek, które dziś mają realne oferty pracy:
Trener i analityk – praca z drużyną nad taktyką, analizą powtórek i rozwojem indywidualnych graczy. Wiele organizacji zatrudnia też osobnych trenerów mentalnościowych, specjalizujących się w zarządzaniu presją i wypaleniem.
Komentator i host – osoby prowadzące transmisje na żywo, komentujące mecze i przeprowadzające wywiady z zawodnikami. Duże ligi organizują dziesiątki eventów rocznie, zarówno online, jak i stacjonarnie.
Producent i operator transmisji – esports transmitowany jest jak telewizja sportowa: z reżyserami, grafikami i montażystami. Produkcja wielkiego finału to przedsięwzięcie na skalę broadcastu telewizyjnego.
Manager i agent zawodnika – osoby zajmujące się kontraktami, negocjacjami ze sponsorami i logistyką turniejową. Branża esports skopiowała tu modele z tradycyjnego sportu.
Content creator i streamer – twórcy treści wokół esports zarabiają na reklamach, subskrypcjach i współpracach z markami. To ścieżka nieregularna, ale z potencjałem na pełen etat.
Polska ma długą i bogatą historię na arenie esportowej. Virtus.pro przez lata była jedną z najlepszych drużyn CS-owych na świecie, a polscy gracze regularnie pojawiają się w składach europejskich i globalnych organizacji. W 2023 roku polscy esportowcy wygrali łącznie ponad 4,5 miliona dolarów w pulach turniejowych, co dało Polsce 14. miejsce w światowym rankingu krajów – wyprzedzając m.in. Kanadę, Australię i Hiszpanię (źródło: Newzoo / esportnow.pl).
Poniżej zestawienie wybranych polskich zawodników z potwierdzonymi zarobkami turniejowymi:
*Wyłącznie nagrody z turniejów; kontrakty i przychody ze sponsoringu i streamingu nie są ujawniane publicznie. Dane za esportnow.pl, superbet.pl i gry.interia.pl.
To tylko część obrazu. Michał „Nisha" Jankowski grający w Dota 2 dla Team Liquid jest najlepiej zarabiającym polskim esportowcem w historii – jego łączne wygrane turniejowe przekroczyły już 2 miliony dolarów. Filip „NEO" Kubski, legenda Counter-Strike, uchodzi za jednego z najbardziej wpływowych graczy w historii tej gry i dziś współtworzy organizację HONORIS.
Żeby zrozumieć, co odróżnia profesjonalistę od amatora, warto spojrzeć na konkretne przykłady. Zawodnicy z czołowych organizacji, takich jak Team Liquid czy MOUZ, trenują według ściśle określonych planów:
od 8 do 12 godzin dziennie przy aktywnym graniu, podzielonych na bloki z przerwami;
regularne sesje z analitykiem – przeglądanie powtórek meczów przeciwników i własnych błędów;
praca z psychologiem sportowym, szczególnie przed dużymi turniejami;
ćwiczenia fizyczne kilka razy w tygodniu, by zapobiegać urazom nadgarstków i problemom z kręgosłupem;
dieta i harmonogram snu dopasowane do kalendarza turniejowego.
Kamil „siuhy" Szkaradek, który w lipcu 2023 roku wrócił do głównego składu MOUZ (wcześniej grał w akademickiej sekcji tej organizacji, MOUZ NXT) i trzy miesiące później wygrał z tą drużyną ESL Pro League Season 18, publicznie mówił o tym, że awans do pierwszego składu oznaczał dla niego zupełnie nowy poziom profesjonalizmu – inne zaplecze, inny tryb przygotowań, inny standard codziennej pracy.
Odpowiedź brzmi: to zależy od tego, co dokładnie masz na myśli. Kariera jako zawodowy gracz wymaga wyjątkowego talentu, lat treningu i sporej dozy szczęścia. Nie różni się pod tym względem od drogi do zawodowego futbolu czy tenisa – większość osób, które poważnie trenują, nigdy nie zarobi na tym wystarczająco, żeby utrzymać się wyłącznie z gry.
Kariera w branży esports – jako producent, analityk, agent, komentator czy marketer – jest natomiast znacznie bardziej dostępna i opiera się na konkretnych umiejętnościach zawodowych. Wiele z tych ról nie wymaga nawet bycia dobrym graczem. Kraków gości cyklicznie IEM (Intel Extreme Masters), jeden z największych turniejów CS2 na świecie – i każda taka impreza oznacza setki roboczogodzin dla producentów, grafików, tłumaczy, logistyków i dziennikarzy.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.