Alexander Gorgon w sobotę odwiedził stadion im. Floriana Krygiera i już jako emerytowany piłkarz podziękował za czas spędzony w Szczecinie. Co mówił nam po meczu?
- W Pogoni miałem przepiękny czas w mojej karierze. Na zawsze będę pamiętał co się działo na tym stadionie, jak żyliśmy z kibicami, jaka była atmosfera, jaką mieliśmy drużynę. Ten czas dał mi bardzo dużo. Poznałem fantastycznych ludzi. To wszystko sprawiło, że tak dobrze się w tym mieście czuję, że zostaję na dłużej - powiedział Gorgon. - Kochałem przyjeżdżać na ten stadion aby trenować i grać mecze. Po meczu na Pogoni wracałem zadowolony. Będzie tego brakowało życia piłkarskiego. Nie oszuka człowiek wieku. W biznesie tym szuka się młodych zawodników i taki moment nadszedł. W Austrii nie do końca byłem szczęśliwy i przyszedł dobry moment aby zakończyć karierę.
Kibice wskazują, że Gorgon byłby wartością dodaną w klubowych gabinetach odpowiedzialnych za zespół lub za akademię. Czy jest szansa, że może pracować w klubie?
- Zobaczymy. Jakieś rozmowy pewnie tu będą. Wszystko powoli. Jeździłem teraz wiele kilometrów autokarem z Pogonią, Altachem... Trzeba trochę nogi rozprostować, poukładać sobie wszystko w głowie, bo wiele myśli po niej chodzi. Zobaczymy co przyniesie przyszłość - opowiada Gorgon.
Były Portowiec pytany był także o ocenę kończącego się sezonu w wykonaniu Pogoni.
- Myślę, że wszyscy widzieliśmy jak drużyna była budowana w dużej części od zera. Czasami się to udaje, ale było tu wielu nowych zawodników i taka szatnia zanim się zgra, zanim stanie się rodziną, to zajmuje czasu. Jestem przekonany, że po słabszym sezonie przyjdzie ten lepszy - mówi były zawodnik Pogoni. - Myślę, że trzeba dokręcić sporo śrubek i nie ma co liczyć na szczęście. Trzeba zainwestować bardzo dużo pracy i znów ułożyć klocki. Oby nie za dużo. Po słabszym sezonie przychodzi lepszy i życzę, żeby Pogoń znów grała o najwyższe cele.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.