Kamil Grosicki w meczu z Ruchem Chorzów strzelił gola z rzutu karnego i zaliczył dwie asysty. To z pewnością był pozytywny występ doświadczonego piłkarza, który od razu z Gliwic jedzie na zgrupowanie kadry.
- Zazwyczaj gdy jestem powołany, to z miejsca jadę na zgrupowanie. Robota wykonana i teraz czas na kadrę. Dziękuję na szansę od selekcjonera Probierza. Trzeba wykorzystać swoją szansę, bo nigdy nie wiesz, czy to nie będzie ta ostatnia - mówił chwilę po meczu Kamil Grosicki.
Portowcy wygrali w Gliwicach z Ruchem Chorzów 3:0, a Grosicki trafił z rzutu karnego. Powtórzył strzał podcinką, czym pokazał wielką odwagę.
- Od podcinki z Lechem kilka razy miałem myśli, aby to powtórzyć, ale nie miałem pewności. Potrenowałem i dziś się udało. Bramkę dedykuję mojej żonie, bo dziś obchodzimy rocznicę ślubu. Przyjedzie do Warszawy na mecz reprezentacji i tam się zobaczymy - dodał Grosicki.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.