- Ja już wiem po poprzednim sezonie, że w finale nie ma faworyta. Możesz być tak nazywany, ale musisz to udowodnić na boisku - mówił po meczu w Niepołomicach Kamil Grosicki. Notował Łukasz Krzyżanowski.
Udało się, Pogoń Szczecin wróci na Stadion Narodowy i kolejny raz powalczy o trofeum...
- Jedenaście miesięcy czekałem na to, aby mieć możliwość wrócić na Stadion Narodowy i zagrać w finale. Ciężko na to pracowaliśmy i cieszę się, że się nam to udało. Ta trauma z zeszłego sezonu gdzieś cały czas w głowie siedzi i nie spoczniemy, póki nie zdobędziemy trofeum dla Szczecina
To jest piąty finał dla Pogoni. Przyłożyliście się do meczu z Puszczą mocno...
- Wiedzieliśmy jak ważne jest to dla nas spotkanie. W takich meczach gdy nogi już nie niosą, to serce musi nieść i tak było. Trener wiedział jak ważne jest to spotkanie. Wiedzieliśmy, że to jest mecz w którym nie możemy odpuścić nawet prowadząc dwiema bramkami. To tylko pokazuje jak ciężko na ten finał pracowaliśmy. Wygraliśmy na trudnym terenie.
Nawet po trzecim golu pokazywałeś na głowę i krzyczałeś do kolegów "gramy, gramy!". Widać, że mobilizacja była maksymalna.
- Tak, bo wiedzieliśmy, że każda bramka dla przeciwnika może wprowadzić nerwy do naszego zespołu. Uczulaliśmy się i po każdej strzelonej bramce mówiliśmy, że to jest już historia. Dzisiaj zespół oddał serce za grę w finale.
Poprawa finansów i stabilizacja organizacji pomogła?
- Nie zawsze przelewy w życiu są najważniejsze. Dla mnie najważniejsze jest to, aby zdobyć puchar z Pogonią. Cieszę się, że sytuacja poza boiskiem się polepszyła. Wszyscy ciężko na to pracują. Ja bym chciał, żeby o Pogoni mówiło się tylko w kontekście formy na boisku.
Chyba nie ma znaczenia z kim zagracie w finale, bo macie tak ogromną determinację, aby wygrać to trofeum, prawda?
- Ja bym chciał zagrać z Legią w finale. Wielkie spotkanie i wielkie święto. Legia to jeden z największych klubów w Polsce. My mamy fantastycznych kibiców, którzy pojadą w takiej liczbie ile będzie biletów. Ja już wiem po poprzednim sezonie, że w finale nie ma faworyta. Możesz być tak nazywany, ale musisz to udowodnić na boisku. My tak przegraliśmy w poprzednim roku. Nie ważne z kim zagramy, musimy zdobyć trofeum dla Szczecina.
Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Trwa ładowanie komentarzy...