Aktualności

  • Grosicki: Wszystko wskazuje na to że będzie stabilnie

- Wszystko wskazuje na to że będzie stabilnie, szykuje się spokojniejszy czas dla kibiców, ale za słowami muszą pójść czyny. Na razie spływają zaległe pieniądze, kolejne daty przelewów są ustalone - powiedział Kamil Grosicki w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.


Długo podnosiłeś się po tamtym finale?

Myślę, że dopiero teraz, w tej rundzie, poczułem swobodę na boisku. Wróciła pewność siebie. Na pewno nie byłem sobą na jesieni. Tamten finał strasznie mnie zranił, to była moja największa porażka w karierze. Przegrałem kiedyś finał Pucharu Francji ze Stade Rennes, ale skala emocji była nieporównywalna. Szczecin to moje miasto, mój klub, jestem kapitanem Pogoni. Chciałem, żeby drużyna w końcu coś zdobyła. Nie mogłem się z tym pogodzić. Zwykłe pytania kibiców na ulicy, typu: "Kamil, co się tam stało?", kompletnie mnie rozbrajały. Bo co miałem powiedzieć... Wiem, że w finale zawiodłem. Może przegrałem go w głowie?

Jesteś w tym wszystkim mocno samokrytyczny.

Myślę, że potrafię przyznać się do błędu. Ale ten rozdział już zamknąłem. Jestem szczęściarzem, że mogę naprawić tamten mecz. Szanujemy Puszczę, dotarli do półfinału tak samo, jak my. To będzie bardzo trudne spotkanie.

Wyjaśniła się w końcu kwestia nowego właściciela Pogoni. Odetchnęliście z ulgą?

Wszystko wskazuje na to że będzie stabilnie, szykuje się spokojniejszy czas dla kibiców, ale za słowami muszą pójść czyny. Na razie spływają zaległe pieniądze, kolejne daty przelewów są ustalone. Zaczyna świecić słońce nad Pogonią. Poznałem w styczniu pana Alexa Haditaghiego (nowy właściciel - red.) i poczułem od niego pozytywną energię - nastawienie, że chce zrobić coś dobrego dla drużyny. Negocjacje się komplikowały, ale dopiął swego. Wierzę, że wprowadzi Pogoń na wyższy poziom.

Ostatnio w mediach społecznościowych opublikowałeś swoje przerobione zdjęcie, gdy jesteś już siwym emerytem, ale dalej grasz w barwach Pogoni. Tak będzie?

Zapowiadałem, że będę grał dopóki nie zdobędę z Pogonią trofeum. Ale to prawda - na razie jest zdrowie, mam radość z piłki i nie myślę o zakończeniu kariery. Gdy już to zrobię, mam taki plan, by odwiedzić swoje byłe kluby, w których występowałem, na przykład Hull City i Stade Rennes. Pójdę na trybuny, na mecz i spotkam się z kibicami.

CAŁĄ ROZMOWĘ MOŻESZ PRZECZYTAĆ TUTAJ!

tekst alternatywny

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: WP Sportowefakty
Wyświetleń: 7760

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...