Aleksowi Haditaghiemu, właścicielowi Pogoni Szczecin, pojawił się uśmiech na twarzy po trzecim zwycięstwie z rzędu z wymagającym rywalem, Widzewem Łódź. Parę godzin po końcowym gwizdku publicznie przypomniał sobie o swoim byłym pracowniku, Dariuszu Adamczuku, od którego wciąż nie doczekał się przeprosin „za ostre i podłe słowa” wypowiedziane pod jego adresem w jednym z wywiadów.
Dokładnie 14 marca minie rok, odkąd kanadyjski biznesmen zaczął sprawować pieczę nad najważniejszymi sprawami Pogoni.
Przez dotychczasowy okres biznesmenowi udało się między innymi wydostać klub z dawnych długów. Z płynnością finansową Szczecinianie prosperują coraz lepiej, za co kibice okazują mu wielką wdzięczność.
Takiej postawy z pewnością nie wykazał jeden z byłych pracowników pionu sportowego. Adamczuk od 2018 roku sprawował w Pogoni rolę dyrektora sportowego - z klubem przeżył łącznie 15-letnią przygodę, począwszy od członka sztabu szkoleniowego i prezesa sekcji młodzieżowej - lecz obecnie pracuje jako doradca strategiczny Widzewa. Jak miał się wcześniej tłumaczyć Haditaghi, to chęć zmiany sposobu funkcjonowania zarządu.
W poprzednim roku dla Weszlo.com 56-latek nieprzychylnie wypowiedział się pod adresem szefa z zagranicy. Padły one w momencie, gdy wydawało się, że udziały nie przejdą w ręce biznesmena.
- Ten człowiek chciał zdeprecjonować klub, to jest nasza porażka, że taki ktoś tu się kręcił. W Szczecinie ci, którzy Pogoni nie życzą dobrze wyłapywali każde jego kłamstwo i potem na tym opierali swoją narrację - cytat z rozmowy Adamczuka dla wspomnianego źródła.
Swojego żalu do Polaka nie ukrywa właściciel Pogoni. W wystosowanym poście przypomniał, że sam potraktował go z szacunkiem między innymi przy ceremonii rozdawania medali za osiągnięcie drugiego miejsca w Pucharze Polski.
- Minął już prawie rok, odkąd Dariusz (Adamczuk) wypowiedział się na mój temat w ten sposób, a do dziś nie przeprosił mnie ani razu za swoje ostre i podłe słowa.
Kiedy zdobyliśmy srebrne medale w Pucharze Polski, zachowałem się z klasą na tyle, że zamówiłem dodatkowe medale dla niego, dla dyrektora ds. skautingu i dla Mroczka. Bez urazy - napisał na X-ie właściciel Portowców.
It’s been almost a year since Dariusz made these comments about me, and to this day he hasn’t apologized once for his harsh and mean words.
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) February 28, 2026
When we won the silver medals in the Polish Cup, I was classy enough to order extra medals for him, for the scouting director, and for… pic.twitter.com/IklYVGl5Lt
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.