Aktualności

  • Haditaghi mocno o agentach i oczekiwaniach młodych piłkarzy

Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin, w portalu X przedstawił w dosadnych słowach aktualną filozofię klubu odnośnie negocjacji kontraktowych z młodymi piłkarzami wywodzącymi się z Akademii Dumy Pomorza. Pełny wpis poniżej.


Nie damy się popychać, zastraszać ani gnębić chciwym, nieetycznym agentom piłkarskim ani ich skorumpowanym kolegom dziennikarzom, którzy wymieniają wiarygodność na dostęp do informacji.

Zbyt wielu agentów działa obecnie za pośrednictwem własnych medialnych tub propagandowych, rozpowszechniając fałszywe historie, forsując oszukańcze narracje i próbując wywierać presję na kluby, by podejmowały złe decyzje. Ta stara gra tutaj nie działa.

Każdy agent żądający 20% lub 30% klauzuli odsprzedaży zawodnika z akademii, jego rodziny, agenta lub najbliższego otoczenia albo jest w błędzie, albo myli mnie z innym właścicielem i dyrektorem sportowym.

Pod moim zarządem to się nie wydarzy. Jeśli inne kluby chcą tak zarządzać swoimi organizacjami, życzę im powodzenia, u nas tak się nie robi. Najbardziej smuci mnie widok rodziców i agentów, którzy traktują młodych zawodników jak bankomaty, bardziej dbając o krótkoterminowe wypłaty niż o długoterminową przyszłość zawodnika. Takie podejście częściej rujnuje kariery niż je tworzy.

Nie zapłacimy też zawodnikowi akademii takiej samej pensji, jaką płacił ktoś, kto walczył dla tego klubu w Ekstraklasie przez pięć czy siedem lat. Na szacunek i pensję trzeba sobie zasłużyć.

Pensje, które oferujemy naszym zawodnikom z akademii, rosną w zależności od rozegranych minut, rozegranych meczów, wkładu i wyników. To, że agent teraz lub w przyszłości żąda 40 000 lub 50 000 zł miesięcznie za zawodnika z akademii, który nie zagrał ani minuty w Ekstraklasie, jest urojeniem.

Zobowiązujemy się wobec zawodników, którzy są nam oddani. Zobowiązujemy się wobec naszego herbu, naszego miasta, naszych ludzi i naszej organizacji. Lojalność ma znaczenie. Wiara ma znaczenie. Długoterminowe intencje mają znaczenie. Jeśli zawodnik nie zamierza zostać, nie jest zainteresowany rozwojem wraz z klubem i postrzega nas jedynie jako tymczasowy przystanek lub bankomat, to pytanie jest proste: dlaczego mielibyśmy się wobec niego angażować? Nie chodzi o pogoń za najwyższą pensją ani o to, by wszystko kręciło się wokół pieniędzy. Chodzi o ochronę piłkarskiej i finansowej przyszłości klubu. Nasze zasoby są ograniczone i cenne. Nasz czas, pieniądze i energia muszą być inwestowane w zawodników, którzy wierzą w projekt i chcą być jego częścią. Nasza akademia nie jest organizacją charytatywną i nie jesteśmy tu po to, by rozwijać zawodników dla innych klubów. Zaangażowanie musi działać w obie strony.

To NIE jest skierowane do żadnego konkretnego agenta ani zawodnika. To są moje przemyślenia, nasza wizja i filozofia.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 5572

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.