Aktualności

Attila Szalai, czyli 49-krotny reprezentant Węgier, zostanie już wkrótce piłkarzem Pogoni Szczecin. Okazuje się, że ruch, który na pierwszy rzut oka wygląda niezwykle drogo, będzie dla polskiego zespołu stosunkowo niewielkim kosztem.


Środkowy obrońca jest nominalnie zawodnikiem Hoffenheim, które w 2023 roku wyłożyło na niego aż 12 milionów euro. Od tamtej pory Szalai nie przeżywa jednak najlepszego czasu – od Hoffenheim brutalnie się odbił (rozegrał tylko pięć meczów), przepadł także na wypożyczeniach do Freiburga i Standardu Liege. Jesień spędził w tureckiej Kasimpasie, gdzie wreszcie wrócił do regularnego grania, lecz nie zakotwiczył na dłużej.

Pod koniec pobytu w Turcji miał doznąć kontuzji, więc wśród kibiców pojawiły się wątpliwości – czy Szalai jest w ogóle zdrowy? Piotr Koźmiński z goal.pl donosi, że stoper przeszedł testy medyczne i jest gotowy do gry właściwie od zaraz.

Dziennikarz podał też szczegóły kontraktu zawodnika, który normalnie byłby dla Pogoni nie do uniesienia. Węgier pobiera bowiem rocznie od Hoffenheim ponad milion euro. Na szczęście dla Portowców, będą musieli oni pokryć zaledwie 15-20% tej kwoty (konkretnie: 200 tysięcy euro). Nie zapłacą też ani złotówki za samo wypożyczenie.

W umowie zawodnika nie znajdzie się jednak kwota wykupu, ale to raczej żadna strata, bo i tak byłaby ona poza zasięgiem polskiego klubu. Szalai ma być wzmocnieniem na tu i teraz. Grał na Euro 2020 i 2024, wypromował się świetną grą w Fenerbahce, skąd zna się z Okanem Ozkanem. To właśnie szef skautingu Pogoni miał być kluczową postacią przy tym transferze. Namawiać miał go także Rajmund Molnar, czyli piłkarz Dumy Pomorza, który obecnie leczy poważną kontuzję.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: weszlo.com
Wyświetleń: 4694

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.