Aktualności

  • Jose Pozo daje zwycięstwo z Koroną w ostatniej akcji!

Dwie bramki Jose Pozo po wejściu z ławki dały Portowcom cenne zwycięstwo z Koroną Kielce i dużo radości kibicom zgromadzownym na stadionie im. Floriana Krygiera.


Po wyjazdowej porażce w Częstochowie z Rakowem, podopieczni Thomasa Thomasberga wrócili na Twardowskiego oby walczyć o kolejne ligowe zwycięstwo z Koroną Kielce. Szkoleniowiec Portowców zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie. Na prawą obronę trafił Danijel Loncar, na prawej od pierwszych minut oglądaliśmy Leo Borgesa, a w środku pola kolejną szansę dostał słabo prezentujący się Sam Greenwood. Początek meczu był wyrównany, z lekkim wskazaniem na Pogoń. W 13. minucie Leonardo Borges dośrodkował w pole karne, a Danijel Loncar uderzył z powietrza, trafiając jednak tylko w boczną siatkę bramki kielczan. W 22. minucie blisko szczęścia był Attila Szalai, którego strzał głową z trudem obronił Dziekoński. Niestety, dwie minuty później to goście objęli prowadzenie. W 24. minucie po wyblokowanym przez Szalaia dośrodkowaniu, piłka poszybowała w górę, a interweniujący Cojocaru niefortunnie wypiąstkował ją prosto do własnej bramki. Portowcy próbowali wyrównać jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry. W 34. minucie Paul Mukairu złamał akcję do środka i uderzył na bramkę, ale piłka przeleciała tuż obok lewego słupka. Tuż przed przerwą, w 44. minucie, w polu karnym znalazł się Agger, jednak jego płaski strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć golkipera Korony. Do szatni schodziliśmy z jednobramkową stratą. 

Na drugą połowę Portowcy wyszli zmobilizowani, aby szukać zwycięstwa w tym meczu. W 52. minucie po zamieszaniu w polu karnym Korony piłka trafiła do Aggera, ale fatalnie przestrzelił duńczyk. W 58. minucie do naszej bramki trafił Mariusz Stępiński, ale uratowała nas pozycja spalona napastnika Korony Kielce. W 66. minucie dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Borges, ale niecelnie uderzył Keramitsis. Dwie minuty później wreszcie piłka znalazła drogę do bramki gości. Po dośrodkowaniu futbolówka spadła pod nogi Jose Pozo, a hiszpan uderzył mocno z 16. metra doprowadzając do wyrównania. W 74 minucie mocno z dystansu uderzył na naszą bramkę Davidović, ale obok bramki Cojocaru. W kolejnych minutach Portowcy stworzyli dwie szanse na zdobycie bramki, ale w żadnej z nich nie udało się oddać strzału. W 79. minucie kolejne uderzenie oddał Davidović i tym razem Cojocaru musiał interweniować wybijając piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później kolejną akcje wyprowadził Pozo, podając do Grosickiego, ale kapitan Pogoni uderzył w środek bramki Dziekońskiego. Hiszpan w kilkanaście minut pokazał więcej dobrych zagrań niż Sam Greenwood w całym meczu lub nawet rundzie. W końcówce na boisku pojawił się Natan Ława, syn Bartosza Ławy i już kilka chwil po wejściu dobrze przepuścił piłkę do Grosickiego, ale Kamil znów uderzył niedokładnie. Gdy wydawało się, że Portowcy znów zgubią cenne punkty, piłkę w ostatniej akcji meczu przejął Jose Pozo i kolejnym fantastycznym uderzeniem wyprowadził nas prowadzenie i zapewnił zwycięstwo szczecińskiej drużynie.

Pogoń Szczecin 2:1 Korona Kielce (0:1)
0:1 Cojocaru [sam.] 24'
1:1 Pozo 68'
2:1 Pozo  90+6'

Pogoń Szczecin:
77. Valentin Cojocaru, 22. Danijel Loncar(72' 23. Leonardo Koutris), 13. Dimitrios Keramitsis, 41. Attila Szalai, 4. Leonardo Borges, 6. Jan Biegański(59' 14. Jose Pozo), 8. Fredrik Ulvestad, 90. Sam Greenwood(59' 10. Filip Cuić), 18. Paul Mukairu, 25. Mads Agger(87' 47. Natan Ława), 24. Karol Angielski(59' 11. Kamil Grosicki)

Korona Kielce:
1. Xavier Dziekoński, 71. Wiktor Długosz, 23. Slobodan Rubezić, 44. Constantinos Sotiriou, 5. Pau Resta, 6. Marcel Pięczek, 8. Martin Remacle(58' 10. Nono), 86. Simon Gustafsson(73' 9. Stjepan Davidović), 88. Tamar Svetlin, 7. Dawid Błanik(58' 70. Antonin), 14. Mariusz Stępiński

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Łukasz Krzyżanowski
Żródło: własne
Wyświetleń: 2968

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.