Leonardo Koutris w meczu sparingowym ze Świtem Szczecin wyszedł na boisko w drugiej części spotkania i pełnił rolę kapitana. Co mówił po zakończeniu spotkania?
- Zawsze jest dobrze wrócić do szatni i do treningów po kilku tygodniach takiej przerwy jaką mieliśmy. W jej trakcie była okazja do wakacji i odpoczynku, ale też do pracy i wykonania zadań otrzymanych na rozpiskach od sztabu. Wydaje mi się, że wszyscy wrócili w odpowiedniej formie fizycznej i z odpowiednim nastawieniem do pracy. Wszyscy mamy w głowie to, że pierwsze sześć miesięcy nie było dla nas dobre. Możemy dawać z siebie więcej i prezentować się lepiej i każdy jest tego świadomy i wydaje mi się, że to było widać na starcie przygotowań. Za nami kilka dni dobrej i ciężkiej pracy, a dziś mieliśmy okazję zagrać pierwszy mecz, aby wejść w ten rytm boiskowy i poczuć trochę rywalizacji. Teraz czas na wyjazd do Turcji i pracę w lepszych warunkach pogodowych, bo te nie pomagały tu na miejscu w Szczecinie. Jedziemy pracować aby zanotować znacznie lepszą drugą część sezonu - mówi boczny obrońca.
Portowcy w kończącym się tygodniu poza meczem sparingowym zanotowali osiem jednostek treningowych. Warunki nie były łatwe i proste, bo pogoda i spore mrozy nie pomagały.
- Ja lubię zimno i chłód, ale takie temperatury jakie miały miejsce w ostatnich dniach nie pomagały jednak w treningach. Nawet piłka inaczej zachowuje się przy tak wysokim mrozie i nie czujesz jej tak, jak powinieneś. To jednak nie leży w naszej gestii, nie możemy nic zrobić z pogodą. Teraz czas na Turcję, gdzie warunki z pewnością będą lepsze - mówi dalej Koutris.
"Leo" jest w grupie piłkarzy, których umowy z Pogonią Szczecin kończą się po zakończeniu obecnego sezonu. Jaka przyszłość go czeka?
- Mówiąc szczerze tylko Bóg wie, jaka będzie przyszłość. Jestem tu z pewnością do lata, a później zobaczymy. Odkąd tu jestem pokazuję i myślę, że wiecie też o tym, jak ważny jest to dla mnie klub. Daję z siebie wszystko w każdym treningu i w każdym meczu i tak będzie do końca mojego kontraktu. Ten moment może nadejdzie latem, a może za kilka lat. Nikt tego jeszcze nie wie. Ja będę do samego końca dawał z siebie wszystko, bo tak jest od pierwszego dnia gdy tu przyjechałem - dodał Koutris.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.