Aktualności

  • Kowalczyk: Chciałbym kiedyś wrócić do Pogoni

- W Szczecinie nie zamknąłem furtki i zostawiłem tam po sobie dobre wspomnienia. Oczywiście, że kiedyś chciałbym wrócić do Pogoni i kiedy to nastąpi, na pewno będę dumny z tego kroku - powiedział Sebastian Kowalczyk, były już piłkarz Pogoni, który dziś gra w Houston Dynamo.


Witamy w MLS! Podczas pierwszej konferencji prasowej w Houston całkiem nieźle poradził pan sobie z angielskim. Podobnie było z Adamem Buksą po jego przejściu do New England Revolution. Czyżby w Pogoni Szczecin po treningach wszyscy uczyli się tego języka?

Tak! To zaczęło się pięć lat temu, kiedy w Pogoni stery objął Kosta Runjaić. Trzeba było porozumiewać się z nim na treningach i podczas odpraw, dlatego natychmiast zorganizowano lekcje angielskiego. Można było na nie przyjść przed treningiem i szlifować nie tylko piłkarskie słownictwo, lecz także i to przydatne poza boiskiem. To, że wszystko odbywało się po angielsku, było dla nas lekkim szokiem, ale on wkrótce minął. Wszyscy bardzo szybko się przyzwyczaili i stało się to normalne.

Skoro wspomnieliśmy Buksę – a jego pobyt w MLS potoczył się wybitnie, bo zapracował sobie na transfer do Francji – to czy kontaktował się pan z nim przed przyjściem do Dynamo?

Kiedy dopinaliśmy transfer, nikt o tym nie wiedział, dlatego nie rozmawiałem z Adamem o przejściu do MLS. Natomiast dużo wcześniej – kiedy jeszcze grał w New England – gdy tylko miał wolne, odwiedzał Szczecin i zawsze była okazja do zamienienia paru zdań na temat ligi. Jego słowa się potwierdzają. Cieszy mnie, że tu się znalazłem, choć ligi z pewnością nie docenia się w Europie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak jest silna i ile w niej talentów. Stereotyp, że ludzie przychodzą tu, by zarobić na koniec kariery, jest mocno nietrafiony. Mamy tu dużo jakości, wielu zawodników z potencjałem.

 

(...)

Po pierwszych treningach mówił pan o panujących w Houston upałach. Kwestia aklimatyzacji miała zająć dwa, trzy tygodnie. Jak się trenuje i gra w tak wysokich temperaturach?

Początkowo szybko się męczyłem, ale teraz czuję się naprawdę dobrze. W aklimatyzacji pomogło też to, że dostałem pięć dni wolnego i mogłem odwiedzić narzeczoną oraz nowo narodzonego syna. To mi dało duży zastrzyk energii. Bardzo za nimi tęsknię, ale taki jest mój zawód. Muszę sobie to wszystko poukładać i cieszyć się momentem. Do końca sezonu razem z play-off zostało jakieś dwa miesiące i zaraz potem wracam do Polski. Od nowego roku chcemy tu już przylecieć razem.

Wspomniał pan, że dotychczas był piłkarzem jednego klubu. Czy na koniec kariery wróci do Szczecina jak Kamil Grosicki?

Na razie nie ma co porównywać mojej kariery do Kamila, bo to dwa różne światy. Jestem tu po to, aby zbudować najlepszą formę, wybić się i w pewnym momencie trafić do jednej z pięciu czołowych lig w Europie. Ale w Szczecinie nie zamknąłem furtki i zostawiłem tam po sobie dobre wspomnienia. Oczywiście, że kiedyś chciałbym wrócić do Pogoni i kiedy to nastąpi, na pewno będę dumny z tego kroku.

W którym klubie z lig TOP 5 czułby się pan najlepiej?

Od dziecka interesuję się Bundesligą. Gdybym miał wskazać wymarzony klub, byłaby to Borussia Dortmund.

22 sierpnia skończył pan 25 lat. Jak spędził pan urodziny na obczyźnie?

To był normalny dzień. Pojechałem na trening i wszyscy życzyli mi „happy birthday”. Pomyślałem sobie, że jestem wdzięczny za kolejny rok i za to, że mogę grać w piłkę. Trochę doskwierała mi samotność i myślami byłem przy najbliższych. Najlepszy prezent dostałem sześć dni później, kiedy urodził się Leo. Bardzo za nim tęsknię i nie mogę się doczekać, kiedy znów go zobaczę.

CAŁĄ ROZMOWĘ MOŻESZ PRZECZYTAĆ TUTAJ!

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Przegląd Sportowy
Żródło: Przegląd Sportowy
Wyświetleń: 8687

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...