Jeśli szukać pozytywów w sobotnim meczu Pogoni Szczecin w Gdańsku to z pewnością można wskazać na Natana Ławę. Wychowanek Pogoni tym razem znalazł się w wyjściowym składzie, co jak przyznał i dla niego było niespodzianką.
- Jeśli mam być szczery, to była to dla mnie niespodzianka i wzięło mnie to z zaskoczenia, ale trzeba być gotowym na takie sytuacje - mówi wychowanek Pogoni Szczecin. - Zawsze gdy jestem na boisku staram się być pod grą. Myślę, że dziś kilka razy pokazałem się z dobrej strony. Jako drużyna? Mieszany mecz. Czasami czuliśmy, że mamy kontrolę, a czasami to rywale. Muszę obejrzeć to spotkanie i sobie je przeanalizować.
Ława tuż przed przerwą znalazł się w dogodnej sytuacji do oddania strzału, ale golkiper rywali zdołał sięgnąć i odbić piłkę.
- Szkoda tej sytuacji, bo wydaje mi się, że mogłem lepiej to strzelić. Teraz oglądałem powtórki i może lepszy byłby strzał po ziemi? Następnym razem będzie trzeba to wykorzystać - mówi dalej Ława.
Chwilę po przerwie Portowcy stracili drugiego gola w meczu i znów musieli gonić wynik spotkania.
- Założenia na drugą część meczu były takie, że chcemy wyjść mocno na boisko, żeby wygrać ten mecz. Dzisiaj się niestety nie udało. Zdarza się niestety i trzeba pracować dalej - opowiada szesnastolatek.
Przed Pogonią przerwa na mecze reprezentacji. Ława jedzie na zgrupowanie jednej z młodzieżówek.
- Fajnie jest pojechać na reprezentację. Teraz gramy eliminacje do Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata. Trzy mecze i tam też trzeba się pokazać z jak najlepszej strony i wrócić do klubu aby dalej pracować - dodaje.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.