Benjamin Mendy w meczu z Widzewem Łódź nie zagrał. Nazwisko piłkarza budzi jednak wśród dziennikarzy wciąż bardzo duże zainteresowanie. Zawodnik rozmawiał po spotkaniu z TVPSPORT.PL.
– Jestem już w pełni zdrowy i cieszę się, że mam za sobą debiut. Mój początek w Pogoni oceniłbym dobrze, gdybyśmy częściej wygrywali. Zarówno ja, jak i drużyna musimy popracować nad wieloma rzeczami. Kluczowe są trzy punkty w sobotę, potem będzie trochę czasu na odpoczynek, a następnie ciężką pracę. Ten sezon nie jest jeszcze stracony – mówił w rozmowie dla TVPSPORT.PL.
Mendy przyglądał się grze swoich kolegów i nie miał zbyt wielu powodów do radości. Pogoń pożegnała się z STS Pucharem Polski i pewne jest to, że trzeci rok z rzędu nie zagra w finale tych rozgrywek.
– To był bardzo ważny mecz dla naszego klubu, pod każdym względem. Bardzo zależało nam na sukcesie w tych rozgrywkach i naprawdę chcieliśmy coś osiągnąć w pucharze. Jesteśmy mocno rozczarowani tym wynikiem. To nie tak miało wyglądać. Teraz musimy patrzeć w przyszłość i zakończyć ten rok ligowym zwycięstwem – dodał Francuz.
(...)
Były zawodnik m.in. Olympique Marsylia czy Manchesteru City przyznał, że przed przyjściem do Szczecina doskonale pamiętał pojedynki z jednym z piłkarzy Pogoni. Był nim oczywiście Kamil Grosicki. Panowie wiele lat temu spotkali się w Ligue 1.
– Kamila znam jeszcze z dawnych lat, jak występowałem w Marsylii. On wtedy był piłkarzem Rennes, rywalizowaliśmy przeciwko sobie. To świetny zawodnik, który może być zarówno skrzydłowym, jak i napastnikiem. Ma dużo jakości, bardzo dobrze rozumie piłkę i to widać na każdym kroku. Osiągnął wiele w swojej karierze i chciałbym pomóc mu w tym, aby mógł się cieszyć z trofeum w Szczecinie – zakończył mistrz świata.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.