Na zakończenie majówki Portowcy pokonali przed własną publicznością Wisłę Płock 3:0. Dwie bramki dla Pogoni zdobył w tym meczu Filip Cuić, a trzecią w doliczonym czasie dołożył Hussein Ali.
Na zakończenie majowego długiego weekendu szczecińscy kibice tłumnie wybrali się na stadion im. Floriana Krygiera, aby wspierać portową drużynę w walce o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Tym razem podopieczni Thomasa Thomasberga musieli zmierzyć się z zaskakująco dobrze sprawującą się drużyną Wisły Płock, która wciąż liczy się w walce o ligowe podium. Szkoleniowiec Pogoni postawił w tym spotkaniu na szybkich skrzydłowych w postaci Aggera i Mukairu, którzy mieli nękać obronę Wisły po długich zagraniach z pominięciem drugiej linii. W pierwszych 15 minutach ten pomysł sprawdzał się doskonale, bo trzykrotnie zawodnicy z Płocka musieli ratować się faulami, aby zatrzymać nasze ataki. Pierwszy celny strzał padł w 20. minucie, ale piłka po uderzeniu Niarchosa utknęła w gąszczu nóg obrońców i Cojocaru nie miał problemów, aby ją chwycić. Portowcy przez długi czas kontrolowali grę w pierwszej połowie, ale brakowało konkretów. Konkret nadszedł dopiero tuż przed zejściem do szatni. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego spadła pod nogi Cuicia blisko linii bramkowej i nasz napastnik nie miał problemów, aby otworzyć wynik spotkania.
Początek drugiej części spotkania upływał pod znakiem długiego utrzymywania się przy piłce przez drużynę Wisły Płock. Pierwszy strzał w wykonaniu Portowców zobaczyliśmy dopiero w 57 minucie kiedy to z dystansu uderzył Leo Borges. W 62. minucie strzał z dystansu oddał też Dani Pacheco, ale piąstkowaniem uratował nas Cojocaru. Minutę później do strzału w polu karnym doszedł Marcin Kamiński, ale na szczęście nad poprzeczką. W 67. minucie piłka znalazła się w naszej bramce, ale arbiter meczu zdecydował, że podczas tej akcji faulowany był Danijel Loncar i gola nie uznał. W 71. minucie na głowę Cuicia dośrodkował Leo Borges, lecz napastnik Pogoni uderzył zbyt lekko, żeby zaskoczyć Leszczyńskiego. W 75 minucie po długim wrzucie z autu wykonanym przez Aggera piłka wróciła w pole karne Wisły i znów spadła pod nogi Cuicia, którego piłka w tym meczu szukało wybitnie i napastnik skrzydłowy dołożył drugą bramkę do swojego dorobku. W doliczonym czasie Portowcy dobili rywala. Jacek Czapliński założył "dziurę" zawodnikowi "Nafciarzy", dzięki czemu skrzydłem z piłką mógł ruszyć Hussein Ali po czym sam skończył akcję strzałem z ostrego kąta przypieczętowując zwycięstwo Pogoni.
Pogoń Szczecin 3:0 Wisła Płock (1:0)
1:0 Cuić 45+3'
2:0 Cuić 75'
3:0 Ali 90+4'
Pogoń Szczecin:
77. Valentin Cojocaru, 4. Leonardo Borges, 41. Attila Szalai, 22. Danijel Loncar(82' 15. Hussein Ali), 28. Linus Wahlqvist(55' 13. Dimitrios Keramitsis), 3. Kellyn Acosta, 8. Fredrik Ulvestad, 47. Natan Ława(64' 30. Jacek Czapliński), 25. Mads Agger(82' 32. Leonardo Koutris), 18. Paul Mukairu(82' 23. Benjamin Mendy), 10. Filip Cuić
Wisła Płock:
12. Rafał Leszczyński, 19. Dion Gallapeni, 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijusković(86' 2. Kevin Custović), 84. Tomas Tavares(73' 17. Matchoi Djalo), 16. Fabian Hiszpański(58' 13. Quentin Lecoeuche), 14. Dominik Kun(58' 8. Dani Pacheco), 99. Deni Jurić(58' 20. Łukasz Sekulski), 9. Ioannis Niarchos, 30. Wiktor Nowak
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.