Sprawdź, co do powiedzenia na pomeczowej konferencji prasowej mieli trenerzy Michal Gasparik i Thomas Thomasberg.
Thomas Thomasberg, trener Pogoni Szczecin:
- To dla nas oczywiście świetne zwycięstwo. Na konferencji przedmeczowej mówiliśmy o tym, jak wiele lat tu nie wygraliśmy. Ostatni raz wydarzyło się to w 2009 roku. Fajnie jest to powtórzyć. Wszyscy wiedzą, jak trudno się tu gra – stadion jest wspaniały, atmosfera również.
Co do meczu – pierwsza połowa była okej defensywnie, bo nie dopuściliśmy rywali do zbyt wielu okazji, ale sami też nie wykreowaliśmy zbyt dużo szans. Po przerwie poprawiliśmy się w ofensywie, wreszcie zaczęliśmy kreować okazje. Na koniec dostaliśmy rzut karny, który był efektem naszej przewagi i którego zamieniliśmy na gola. Mówiliśmy sobie, że musimy znajdować sposób, aby wygrywać tak ciasne mecze. Odpowiedzią była właściwa gra w defensywie. To drugi mecz z rzędu, w którym zachowaliśmy czyste konto. Zgarnęliśmy w nich sześć punktów. Myślę, że zwycięstwo po takim meczu jak dziś doda nam pewności siebie.
Muszę też wspomnieć o naszych kibicach. Fantastycznie jest czuć ich wsparcie na tak dalekim wyjeździe. Ciągle nie jesteśmy tak dobrzy na wyjazdach, jak powinniśmy być. Dziś po meczu widziałem jednak, jak szczęśliwi byli nasi piłkarze i kibice. To zwycięstwo było bardzo ważne dla nas wszystkich i ważne dla nas było móc świętować wygraną po wyjazdowym spotkaniu.
Michal Gasparik, trener Górnika Zabrze:
- Zabrakło nam dwóch rzeczy. Po pierwsze trochę więcej szczęścia, a po drugie więcej jakości. Rozpoczęliśmy ten mecz dobrze. Byliśmy aktywni, przez całą pierwszą połowę kontrolowaliśmy to spotkanie. W ofensywie obijaliśmy poprzeczkę, brakowało nam ostatnich podań w kluczowej tercji. Po przerwie chcieliśmy bardziej naciskać, stwarzać sobie jeszcze więcej okazji. Mieliśmy swoje szanse. Przez długi czas mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Pierwszy groźny strzał przeciwko nam był w 85. minucie. Potem rywale dostali rzut karny i przegraliśmy mecz w domu. Bardzo szkoda, bo zależało nam na zwycięstwie i mieliśmy duże okazje. Mecz był w sumie remisowy. Przeciwko Termalice mieliśmy odwołany rzut karny, a dziś ten karny przeciwko nam został podyktowany i tego szczęścia nam zabrakło.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.