Aktualności

Trener Thomas Thomasberg miał znacznie więcej powodów do zadowolenia po poniedziałkowym meczu niż Jacek Zieliński. Poniżej znajdziecie pomeczowe opinie trenerów.


Jacek Zieliński: Pomeczowa opinia po takiej końcówce i takim horrorze... Ciężko zebrać myśli. Bardzo boli ta porażka. Frajerstwo w naszym wykonaniu w końcówce. Fatalnie zachowaliśmy się przy tym stałym fragmencie gry, wiedząc, że to ostatnia akcja meczu. Czegoś zabrakło. Jedziemy do domu bez punktów. Mecz mógł się potoczyć inaczej, ale to już historia.

Thomas Thomasberg: Świetna wygrana dla nas. Wygraliśmy mecz w ostatniej akcji. Jestem zadowolony, piłkarze też. Mieliśmy świetne wsparcie. Wiem, że stadion nie był pełny, ale doping był znakomity. W drugiej połowie pomogli nam zepchnąć rywali do defensywy. Szacunek dla kibiców za to wsparcie i energię. W pierwszej połowie oczekiwałem więcej jakości w ofensywie. W drugiej połowie po zmianach było już lepiej i uważam, że zasłużyliśmy na wygraną. Liga jest ciasna, liczą się wszystkie punkty i jest to świetne zwycięstwo dla zespołu.

Przed meczem dostałem wiadomość od taty, że zdobycie bramki na koniec meczu jest najlepsze, bo rywal nie może już odpowiedzieć. Oddzwonię do taty i podziękuję za tę radę. Jeśli chodzi o Kamila Grosickiego, dał dobrą zmianę z ławki i dostał świetne wsparcie od kibiców. Jose wczoraj świętował 30. urodziny i pewnie liczył, że zagra od początku. Dał sportową złość i dwa gole. Obok niego w szatni siedzi "Ławka" i jestem pod wrażeniem jak wszedł na boisko i jak sobie poradził z trudnym zadaniem, które miał. Inni rezerwowi też pomogli. Za takie mecze kochamy piłkę nożną. Takiego uczucia nie można uzyskać w żadnym innym sporcie i to jest piękne.

Sam Greenwood

Wiem, co widzieliśmy w ostatnich meczach. Oczekujemy od niego więcej i on sam też. Trenował dobrze w tym tygodniu i stąd taka decyzja. Oczekiwaliśmy sposobu pressingu i uznaliśmy, że on będzie do tego lepszy niż Jose Pozo. Rozmawiałem o tym z Jose. Wiedzieliśmy też, że Kamil nie będzie w stanie zagrać całego meczu. Jose wszedł pod Paula Mukairu, na pozycję 8. Stąd takie wybory na dziś.

Czy Korona czymś zaskoczyła?

Nie zaskoczyli nas. Zagrali tak, jak oczekiwaliśmy. Wiedzieliśmy, że dobrze bronią pole karne. Mają szybkość na skrzydła. Przegrywaliśmy, ale pierwsza połowa była 50 na 50. Nie byłem zły na zespół w przerwie. Chciałem dać drużynie wsparcie w szatni. Zaplanowaliśmy też zmiany i one odegrały kluczową rolę w meczu. Wracając jeszcze do meczu to Korona nie miała wybitnych sytuacji, może jedną. Nie kreowaliśmy zbyt dużo w ofensywie. Statystyki nie zawsze mówią prawdę, ale do przerwy było 7 do 2 w strzałach na naszą korzyść. Musimy teraz szukać zwycięstw na wyjazdach jeśli chcemy walczyć o coś więcej. Nie patrzymy na dół czy górę, ale chcemy wygrywać każdy kolejny mecz.

Pokerowe zmiany

To nie tak, że to Kamil reaguje kiedy zagra. Wczoraj rozmawialiśmy o tym, na ile jest gotowy. Może na 60 minut. Uznaliśmy, że dziś lepiej będzie gdy wejdzie z ławki. Wynik rozstrzyga się na przestrzeni całego meczu. Potrzebowaliśmy piłkarzy, którzy mogą coś zmienić. Kamil mimo wieku dysponuje niesamowitą szybkością. Jose jest świetny z piłką przy nodze. Dzisiaj różnica z ławki była i cieszę się, że mogłem wybierać zmiany.

Cojocaru

Nie rozmawialiśmy o tym straconym golu. Wszyscy pewnie byliśmy zaskoczeni, że z tego padła bramka. Może korygował pozycję i piłka go zaskoczyła. To doświadczony zawodnik i wie jak sobie z takimi rzeczami radzić. Jest świetnym bramkarzem. Po meczu był uśmiechnięty i cieszył się z wygranej. Zanotował też kilka bardzo dobrych interwencji.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 5662

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.