- Będziemy walczyć w każdym kolejnym meczu. Mecz z Piastem to dobry prognostyk na kolejne mecze. Tak musimy walczyć - powiedział Thomas Thomasberg po meczu z Piastem.
Thomas Thomasberg, Pogoń: To był ciężki tydzień, więc bardzo ważne zwycięstwo dla nas. Ja wiem, że oczekuje się od nas więcej niż pokazaliśmy z Legią, ale po tym meczu okazało się, że mamy więcej zawodników poza grą - z powodu kartek i kontuzji. Musieliśmy budować obronę. Dziś oczekiwałem, że będziemy jednością, że każdy będzie walczył dla drużyny i walczyli z tymi problemami. My nie skupiliśmy się dziś na ładnej grze, ale na zwycięstwie. Chodziło o nasze poświęcenie. Na radość nie ma czasu, bo w sobotę kolejny mecz. Będziemy walczyć w każdym kolejnym meczu. Mecz z Piastem to dobry prognostyk na kolejne mecze. Tak musimy walczyć.
Oczekiwałem, że część zawodników weźmie na siebie odpowiedzialność za tę grę i wynik. I to otrzymaliśmy, poczynając od Valentina Cojocaru, który miał czyste konto. Nasi środkowi obrońcy pokazali, że chcą dominować na boisku, dali pewność siebie. Świetny występ Fredrika w środku, dobra zmiana Kamila Grosickiego, który przez kilka dni był chory, ale był z nami i pokazał dobrą grę. Nasi liderzy nie zawiedli piłkarsko i mentalnie.
Jan Biegański
zagrał dobry mecz. Może mieć nadzieję, że będzie więcej grać. Ale wyróżnić można też innych, np. Kellyna, który po długiej przerwie zagrał na prawej stronie obrony. I też zapracował na czyste konto drużyny.
Sam Greenwood
miał uraz i do ostatniej chwili były wątpliwości, czy zagra. Ostatecznie uznaliśmy, że nie może grać. Podobnie Hussein Ali.
Zmiana składu i wpływ na wynik
nie wybieram po narodowości, ale po formie zawodników. Zawsze stawiam na tych, co pomogą wygrać mecz. Lubię polskich zawodników. W Danii też dostawałem pytania, czemu nie stawiam na wychowanków, ale ja wybieram graczy do zwycięstwa. Dziś każdy walczył - poczynając od obrony. Ale przyjdą takie mecze, że sama walka nie wystarczy, że trzeba będzie postawić skład, by grać lepiej w piłkę.
Daniel Myśliwiec, Piast: Wynik był najważniejszy i nie uciekam od meritum. Chcieliśmy wygrać i przebieg spotkania to potwierdził. Nie mam zastrzeżeń o intensywność w grze, ale brakowało skuteczności. Mogliśmy szybko otworzyć wynik, bo wtedy inaczej byśmy zarządzali spotkaniem. Może to też moja wina, bo może niezbyt precyzyjnie wytłumaczyłem nasze założenia taktyczne. Mam więc pretensje do siebie. Druga połowa lepsza, nie mieliśmy nic do stracenia, były sytuacje, ale kultura gry powinna być na jeszcze wyższym poziomie. Przychodząc do Piasta byliśmy w bardzo fatalnej sytuacji, a teraz - mimo tej porażki - jesteśmy nad kreską. Chcemy i musimy punktować. W piłce najważniejsza jest odwaga. Mimo niekorzystnego wyniku - to powinniśmy prezentować. Musimy to zrobić w Gdańsku.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.